menu

Prezydent wybrał ochronę borowiny

Janusz Gromek wycofał się ze swojego poprzedniego projektu uchwały i na sesji wyjął nowy, usuwający Bastion znad borowiny. To było do przewidzenia.


Sprawa Centrum Atrakcji Wojskowych Bastion przy ul. Koszalińskiej elektryzowała kołobrzeskich radnych już od dawna. Ostatnio prezydent wycofał uchwałę w sprawie dzierżawy działki przy borowinie z porządku obrad. Tym razem stanęła ona ponownie, negatywnie zaopiniowana przez najważniejsze komisje w Radzie Miasta. - Janusz Gromek już w poniedziałek wiedział, że to głosowanie skończy się nie tylko jego przegraną, ale także ogromną awanturą - mówi ważny polityk Platformy Obywatelskiej. - Problem w tym, że to nie sam prezydent lobbował za tym projektem. W szeregach Platformy mówi się o Łukaszu Czechowskim. Janusz wybrał jednak swój wizerunek i nie chciał zadzierać z radnymi.

Janusz Gromek na początku sesji sam zaproponował, aby Marcie Michalskiej z firmy Bastion wydzierżawić mniejszą działkę niż ta, na której do tej pory prowadziła swoją działalność. Oznacza to, że obecny teren od strony Kopalni Borowiny, z budynkami i mediami, który był podstawą jej działalności, musi opuścić do listopada i ... przenieść się w szczere pole bez prądu, wody, ani ciepła. To akurat radych nie interesowało. Zarówno Antoni Piwowarczyk z PiS jak i Danuta Adamska-Czepczyńska z PO przypominali o obowiązku ochrony środowiska i przepisach. - Przepisy to jedno, zgoda - irytował się Andrzej Mielnik, radny niezależny. - Jestem tylko ciekaw, skoro tu wszyscy tak mówili, że to taka wielka atrakcja dla miasta, jak ci państwo do listopada przeniosą się w nowe miejsce i gdzie będą prowadzili swoją działalność. Na łące?

- Michalscy wpadli w pułapkę zaufania do decyzji na linii partyjnej - mówi nasze źródło w PO. - Gdyby przedstawili raport oddziaływania na środowisko, tak jak tego chciała Czepczyńska i Bieńkowski, i gdyby tam było napisane tak jak oni cały czas się zapierali, że ich wpływ na borowinę jest zerowy, to by dalej tam siedzieli, bo radni straciliby argumenty. Z niewiadomych przyczyn wybrali drogę polityczną. Nie przewidzieli jednak jednego, że projekt uchwały dla nich korzystny może się zmienić i to bardzo szybko. Teraz, muszą się przenieść bardziej na zachód, bliżej miasta, a tam nie ma żadnej infrastruktury. Co więcej, to teren chroniony, Natura 2000 w czystej postaci. Chcąc tam coś budować, będą musieli i tak przedstawić raport oddziaływania na środowisko.

Prezydent Janusz Gromek zachwalał swoją uchwałę jako kompromis Platformy Obywatelskiej i jego samego z interesami przyrody po tym, gdy radni zgłosili swoje zastrzeżenia. Gromka na ziemię bardzo szybko sprowadziła Krystyna Strzyżewska, wskazując, że obok Danuty Adamskiej-Czepczyńskiej czy Haliny Olech, swoje zastrzeżenia w tej sprawie zgłaszała również opozycja. I tylko Andrzej Mielnik nie wziął udziału w głosowaniu. Gdy zgłaszał uwagi do projektu prezydenta, ten specjalnie się nimi nie przejął. Nową uchwałą i możliwością dzierżawy na 9 lat właściciele firmy Bastion, widać, zachwyceni nie byli. Jak zaznaczali, owszem, mają działkę na 9 lat, ale co dalej?

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.