Overcast Clouds

3°C

Kołobrzeg

29 stycznia 2023    |    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon
29 stycznia 2023    
    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

dziemba kołobrzeg


Nie pamiętam już, kto był autorem powiedzenia, że politycy najpierw oszukują dziennikarzy, aby potem wierzyć w te informacje, opublikowane następnego dnia w gazecie. Politycy czują się lepiej, gdy czytają o sobie dobre rzeczy. Tylko, czy ludziom z tego powodu jest lepiej? Śmiem wątpić. A teraz przykład z kołobrzeskiego podwórka.

Na bazie poczynionych ustaleń, spotkań z naszymi źródłami, a także mojego doświadczenia, przedstawiam mój punkt widzenia, jak to było. Niestety, wobec regularnego utrudniania pracy naszej redakcji, nie ma sensu bawić się w kolejne zadawanie oficjalnych pytań. Pisałem już o Karcie Mieszkańca i nadal podtrzymuję zdanie, że nie jest ona tak naprawdę do niczego potrzebna. Wiedzą o tym dziennikarze, wiedzą o tym politycy, wiedzą o tym ci, którzy widzą, jak siermiężnie ten system wprowadza się w Kołobrzegu. Można to zrobić inaczej, ale zamiast trudu i pracy, lepszy jest pijar. Szybszy i tańszy. To jak polepszacze smaku w żywności. Niby wszyscy ich unikamy, ale jakoś je tolerujemy. Do czego kołobrzeżanom Karta Mieszkańca? Dla większości do niczego. Ale, po pierwsze, trzeba jakiś sukces ogłosić, a można wykazać to masowym występowaniem o kartę, a po drugie, trzeba też uzasadnić określone wydatki. Ktoś więc zmusił obywateli, aby o kartę występowali systemowo.

Ktoś tak bardzo chciał poprawić statystyki w wydawaniu Kart Mieszkańca, że nie zwrócił uwagi na kilka szczegółów. Po pierwsze, zgodnie z nowymi zapisami, ulga przysługiwać będzie wyłącznie posiadaczom Karty Mieszkańca. To oznacza, że nasi dziadkowie i babcie, będą musieli ją sobie wyrobić. Nie wystarczy posiadanie biletu elektronicznego. Stanowi o tym uchwała. Po drugie, przepisy wchodzą w życie 1 lipca. A to oznacza, że w środku sezonu wakacyjnego, gdy seniorzy jadą na działkę, albo na cmentarz, będą musieli wyrobić sobie kartę. A jeśli nie będą chcieli być na siłę uszczęśliwieni zniżką na basen, albo spektakl w RCK i karty nie wyrobią, to 1 lipca nie pojadą bezpłatnie autobusem linii nr 7 na działki na Janiska, albo linią nr 1 na cmentarz. Po drugie, to utrudnienie czeka wyłącznie mieszkańców gminy Miasto Kołobrzeg. W gminie Kołobrzeg i gminie Dygowo dalej wystarczy samo posiadanie biletu elektronicznego, aby jeździć za darmo.

O wyjaśnienia zwróciłem się do rzecznika prasowego prezydenta, Michała Kujaczyńskiego. Trudno mi powiedzieć, kto w Urzędzie Miasta ma mnie za większego debila. Jeśli ktoś jednak uważa, że stos głupot przyjmę, bo tak robią inni, to się rozczaruje. Co napisał więc rzecznik w komentarzu do projektu uchwały prezydent Anny Mieczkowskiej, w której ulgę mieszkańców uzależniono od posiadania karty? Napisał tak: „To oznacza, że korzystając z usług Komunikacji Miejskiej i posiadając ulgi z tytułu posiadania karty mieszkańca, można by było posługiwać się tylko kartą, bądź spersonalizowanym biletem. Niestety integracja systemów nie przebiega tak jak tego oczekiwaliśmy”. Ale że jaka integracja i co przebiegło nie tak? Z treści uchwały Rady Miasta wynika, że formalnie o uldze dla posiadacza Karty Mieszkańca dalej decyduje posiadanie spersonalizowanego biletu elektronicznego. Najpierw wciska się mieszkańcom niepotrzebną im tak naprawdę kartę, żeby potem udawać, że będzie można się posługiwać albo jednym, albo drugim. Ale po co? Po co mieć aż dwa dokumenty, skoro ludzie już mają, jeden, ten właściwy w Komunikacji Miejskiej? No po to, żeby wydać więcej Kart Mieszkańca, żeby potem napisać, że Dziemba nie miał racji, a karta to strzał w dziesiątkę i przyjęła się w kołobrzeskich rodzinach, zwłaszcza wśród seniorów. Dzieje się to zgodnie z marketingową zasadą, że nie należy od razu szukać produktu, wystarczy potrzeba. W Kołobrzegu było odwrotnie. Najpierw w kampanii wyborczej wymyślono produkt, potrzebę na siłę dopasowano.

Cała sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie nadgorliwość rzecznika Kujaczyńskiego. W naszym tekście „Jak Mieczkowska zabrała 70-latkom ulgę, ale już ją przywraca...”, napisaliśmy wyłącznie o ulgach, które 70-latkowie stracili na obecnych zasadach. A rzecznik, trudno powiedzieć, czy sam z siebie, czy po prostu mu kazano, napisał do nas oficjalne wyjaśnienia: „Chcę przypomnieć, że decydowanie o wysokości cen za przejazdy Komunikacją Miejską leży w tylko i wyłącznej kompetencji Rady Miasta. Oczywistym faktem jest, że radni procedowali nad projektem uchwały przygotowanym przez Urząd. Jednak stwierdzenie przytoczone w tytule artykułu uważam za nieuprawnione. Prezydent Miasta nie zabrała możliwości bezpłatnych przejazdów osobom powyżej 70 roku życia. Proszę o zmianę tytułu, który nie odpowiada rzeczywistości i w bezpośredni sposób stawia w złym świetle Prezydenta Miasta”.

To jeszcze raz, tym razem z krótkim objaśnieniem dla rzecznika.

1. Prezydent odpowiada za całokształt spraw miasta i spółek komunalnych.

2. Prezydent był autorem przedmiotowej uchwały, zaakceptował ją, a w uzasadnieniu podał powód wprowadzenia zmian, daleki od tego, co tu zostało pokazane („Karta Mieszkańca wprowadza m.in. bezpłatne przejazdy komunikacją miejską dla mieszkańców Kołobrzegu, którzy ukończyli 60 lat” – tak pisze prezydent, nie podając, po pierwsze, że mieszkańcy 70-plus takie uprawnienia mieli, po drugie, że im to zabrano, bo zmieniono przepisy i nic o tym opinii publicznej nie powiedziano, nawet radnym nie powiedziano).

3. Wbrew twierdzeniom rzecznika, integracja systemów nie ma sensu o tyle, że w uzasadnieniu do uchwały podano: „Został pozostawiony warunek, jaki funkcjonuje w dotychczas obowiązującej uchwale, że aby posiadać uprawnienia do bezpłatnych przejazdów (osoby po ukończeniu 60 lat), należy posiadać elektroniczną kartę wydaną przez Komunikację Miejską w Kołobrzegu sp. z o.o.”. I tak od 1 lipca, kto nie ma karty, nie ma ulgi, bo to dodatkowy warunek, o którym ktoś zapomniał.

4. Skoro w brzmieniu uchwały Rady Miasta Kołobrzeg z 30 stycznia 2018 roku, jest mowa o tym, że zwolnieni z opłat są mieszkańcy trzech gmin, pod warunkiem ukończenia 70 lat, a teraz wprowadza się zapis, że zwolnione z opłaty są „osoby, które ukończyły 60 rok życia, posiadające kołobrzeską kartę mieszkańca” lub „osoby, które ukończyły 70 rok życia, będące mieszkańcami Gminy Kołobrzeg i Gminy Dygowo”, to dlaczego jedni mogą normalnie mieć ulgi, a drudzy muszą, podkreślam, muszą mieć kartę mieszkańca? I jeśli ktoś nie będzie chciał mieć tej karty, to nie będzie miał ulgi. Kto go pozbawia przywileju? Nasza redakcja w tytule artykułu, czy jednak prezydent miasta przygotowując taką, a nie inną uchwałę?

Skoro więc ta uchwała nikogo niczego nie pozbawia, nie utrudnia nikomu życia, to po co teraz miana uchwały? Nie doszedłbym do tego, gdyby nie postawa Michała Kujaczyńskiego, za którą ostatecznie mu dziękuję, bo sprowokował mnie do dokładnego przestudiowania całej sprawy, której on sam nie wyjaśnił, choć to jego obowiązek.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama