Overcast Clouds

17°C

Kołobrzeg

23 czerwca 2024    |    Imieniny: Wanda, Józef, Albin
23 czerwca 2024    
    Imieniny: Wanda, Józef, Albin

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

parkometr kołobrzeg

Powracamy do opisywanej już przez nas sprawy związanej z sytuacją jednego z kierowców, który zapłacił za parkowanie w kołobrzeskiej strefie płatnego parkowania, ale nie wybrał strefy, w której parkował. Pomimo faktu, że po przeliczeniu czasu i opłaconej kwoty dla droższej strefy, dalej mógł legalnie parkować, Komunikacja Miejska wystawiła mu opłatę dodatkową, a reklamację odrzuciła. Wzięliśmy pod lupę całość przepisów dotyczących płatnego parkowania w Kołobrzegu, porównaliśmy je ze Szczecinem, Poznaniem i Krakowem. Mamy sporo uwag…

Pojazd został zaparkowany w strefie A, ale czytelnik wykupił bilet w strefie B. W godzinie wypisywania mandatu, po przeliczeniu wniesionych na rzecz Komunikacji Miejskiej środków, dalej miał opłaconą strefę, czyli uiścił opłatę za płatne parkowanie (przeczytaj). Wybrał jednak złą strefę i za to wystawiono mu opłatę dodatkową. Czy można tak było postąpić? Naszym zdaniem oczywiście NIE. Płatności za parkowanie w strefach określa uchwała Rady Miasta Kołobrzeg oraz zarządzenie prezydenta. Naszym zdaniem, wdrożono je w życie tworząc zapisy naruszające przepisy prawa i to w najważniejszej kwestii. Uważamy, że w sposób rażąco naruszający zasady legislacji, skopiowano zarówno do uchwały Rady Miasta Kołobrzeg jak i zarządzenia prezydenta przepisy ustawy, a konkretnie art. 19 f ustawy o drogach publicznych. W ten sposób, zarówno organ uchwałodawczy jak i wykonawczy przyznały sobie prawo do wydania prawa do złożenia reklamacji od wystawionej opłaty dodatkowej, gdy nie jest to ich kompetencja. Prawo właściciela pojazdu do wniesionej opłaty wynika z mocy ustawy. Ale to nie koniec ciekawostek. Zastanawiające jest to, że inne zapisy dotyczące parkowania zawiera uchwała radnych, a inne zarządzenie prezydenta. Zgodnie z zasadą ogólną, organ działa w imieniu i na podstawie prawa. Sprawdziliśmy, na jakiej podstawie Anna Mieczkowska podjęła 29 kwietnia 2021 roku swoje zarządzenie z numerem 52 w sprawie zatwierdzenia „Regulaminu korzystania ze strefy płatnego parkowania na terenie Gminy Miasto Kołobrzeg”. Otóż jest to: § 7 ust. 2 pkt.19 Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miasta Kołobrzeg („do zakresu zadań i kompetencji Prezydenta należy w szczególności wydawanie zarządzeń i poleceń służbowych”), a także art. 13b ustawy o drogach publicznych. Ale ten artykuł zawiera aż 11 ustępów! Czyżby prawnicy magistratu nie wiedzieli, który ustęp uprawnia prezydenta do wydania takiego zarządzenia? A może nie wpisano ustępu, bo art. 13b ust. 3 stanowi: Rada gminy (rada miasta) na wniosek wójta (burmistrza, prezydenta miasta), zaopiniowany przez organy zarządzające drogami i ruchem na drogach, może ustalić strefę płatnego parkowania lub śródmiejską strefę płatnego parkowania. A art. 13b ust. 4 również nic nie mówi o roli prezydenta, ale o radzie gminy. Skoro nie ma delegacji uprawnień dla samodzielnego działania prezydenta w ustawie, skoro ani słowa o regulaminie i jego tworzeniu oraz ogłaszaniu przez prezydenta nie ma w uchwale Rady Miasta Kołobrzeg, to skąd jest to zarządzenie?

Sprawa ta jest niezwykle ważna zwłaszcza w zderzeniu z faktem, że prezydent miast przyznał sam sobie uprawnienia w zarządzeniu, które stanowi dokument wewnętrzny magistratu i nie ma mocy powszechnie obowiązującej dla obywateli, które nie wynikają z uchwały organu stanowiącego samorządu, ani ustawy. Przykład: „W przypadku nieuwzględnienia reklamacji zainteresowany ma prawo wniesienia odwołania do Prezydenta Miasta Kołobrzeg”, albo: „Kwestie nieuregulowane w niniejszym regulaminie będą rozpatrywane przez Prezydenta Miasta Kołobrzeg”. Powstaje pytanie: jakie jest źródło tego uprawnienia jako przepisu powszechnie obowiązującego wszystkich obywateli? Jak prezydent sam sobie przyznał uprawnienia instancji odwoławczej, skoro na mocy ustawy taką instancją jest tylko sąd?

Uchwała Rady Miasta Kołobrzeg w par. 6 wyraźnie określiła, czym jest wniesienie opłaty. Skupimy się tu na płatnościach elektronicznych, bo w tej sprawie zgłosił się do nas czytelnik: „opłata wniesiona przez system płatności mobilnych jest pobierana za ściśle określony czas postoju, przez uruchomienie i zatrzymanie płatności”. Powyższe oznacza, że tak długo, jak poniesiona opłata odpowiada czasowi postoju wyznaczonemu w danej strefie, tak długo postój jest opłacony, a więc nie zachodzi możliwość i nie może dojść do stwierdzenia „nieuiszczenia opłaty”, za co pobiera się opłatę dodatkową w wysokości 250 zł. Jeśli ktoś nie wskaże w płatnościach mobilnych, w jakiej strefie parkuje, nie jest to jednoznaczne z nieuiszczeniem opłaty. Dzieje się tak dlatego, bo radni w uchwale takiego przypadku jak „nieuiszczenie opłaty” nie zdefiniowali, a po drugie, bo zdefiniowała je prezydent miasta i wskazała, że jest to: brak uiszczenia opłaty za postój pojazdu samochodowego w SPP; postój po upływie czasu określonego na bilecie z parkometru lub po upływie czasu opłaconego za pomocą systemu płatności mobilnych; postój na podstawie nieważnego abonamentu, przepustki; postój z błędnie wskazanym numerem rejestracyjnym pojazdu w systemie płatności mobilnych. Spółka Komunikacja Miejska w Kołobrzegu nie ma więc naszym zdaniem prawa do innego uznania zachowania kierowcy. Nasz czytelnik w momencie wystawiania wezwania do zapłaty miał jeszcze 1 minutę parkowania. Czyli w godzinie wystawienia wezwania poświadczono nieprawdę, to po pierwsze, a po drugie, wystawiono to wezwanie bez ważnej podstawy prawnej. Obywatel może bowiem być karany tylko na podstawie prawa. A to w przypadku Kołobrzegu budzi poważne wątpliwości.

I na tym nie koniec. Zarówno w uchwale, jak i w regulaminie, wprowadzono podwójne standardy w zakresie poruszania się pomiędzy strefą A i B dla kierowców płacących gotówką oraz dla kierowców używających aplikacji mobilnych. Ci pierwsi, mogą poruszać się bez przeszkód. Ci drudzy, nie mogą – zmieniając strefę, muszą zapłacić od nowa. Teoretycznie, polega to na przerwaniu naliczania płatności, ale jeśli ktoś zapłacił z góry i będzie chciał zmienić strefę, a nie zapłaci raz jeszcze, zostanie potraktowany jak ktoś, kto nie uiścił opłaty. Naszym zdaniem jest to dyskryminacja kierowców i uprzywilejowanie kierowców płacących gotówką, co jest poważnym nadużyciem. Skoro można przeliczyć stawkę płatności na bilecie parkingowym, z powodzeniem można to także zrobić podczas płatności mobilnej (chodzi o różnicę w cenie pomiędzy parkowaniem w strefie A i B). Na przykład w Szczecinie uznano, że w takim przypadku zmieniać strefy można po wykonaniu opłaty za strefę A i z taką płatnością można parkować w każdej strefie.

Podsumowując, jeśli nasze przypuszczenia są słuszne, to po pierwsze, zarządzenie powinno być załącznikiem uchwały Rady Miasta Kołobrzeg, po drugie, zawarte w nim zapisy muszą mieć źródło w ustawie. Po trzecie, może się okazać, że formuła wystawiania opłat i ich anulowania jest bezprawna. Z jednej strony, powody wystawienia wezwania nie mają umocowania w źródle prawa (uchwała radnych), z drugiej, powody anulowania opłaty nie zostały określone w uchwale, a więc ich anulowanie na mocy decyzji prezesa Komunikacji Miejskiej lub też prezydenta, mogło stanowić działanie na szkodę gminy Miasto Kołobrzeg, gdyż organem wniesienia odwołania jest w tym przypadku sąd powszechny. Sprawą w trybie pilnym powinna się zająć Rada Miasta, bo jeśli okaże się, że mamy słuszność, to te osoby, które były zobowiązane do wnoszenia opłaty dodatkowej w wysokości 250 czy 150 zł, uzyskają powód do jej odzyskania wraz z odsetkami, oczywiście nie wszyscy, tylko w pewnych przypadkach wynikających ze stosowania zarządzenia.

Robert Dziemba

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama