Overcast Clouds

9°C

Kołobrzeg

22 lutego 2024    |    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr
22 lutego 2024    
    Imieniny: Marta, Małgorzata, Piotr

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Ściema z Korzyścienkiem

Na najbliższą sesję Rady Miasta Kołobrzeg wraca sprawa poszerzenia granic miasta. To, że nasze miasto dość sztucznie zostało zamknięte w obecnych granicach, nikogo szczególnie przekonywać nie trzeba. O tym, że należy dokonać korekty granic, też wszyscy wiedzą. I do tego momentu w zasadzie nie ma sporu. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Szczegóły, które nas różnią, dotyczą zakresu poszerzenia tych granic.

Klika lat temu grupa społeczników postanowiła zainteresować nas swoim pomysłem, który miał polegać na utworzeniu „supermiasta” Kołobrzeg. Zabieg miał polegać na połączeniu gminy Miasto Kołobrzeg z gminą Kołobrzeg (wiejską). Pomysł na tyle mi się spodobał, że stałem się jego gorącym orędownikiem. I nie chodzi tylko o pozyskanie terenów inwestycyjnych, ale gruntowne przemodelowanie obszaru nadmorskiego, pod katem planowania i zrównoważenia rozwoju dla tych terenów oraz wspólnej realizacji spektrum usług komunalnych. Proponowałem, żeby ten proces nastąpił w sposób ewolucyjny, poprzez przekonanie nieprzekonanych, że to jest wartość, która przyniesie w przyszłości efekt synergii. Ewolucja ta miałaby polegać na porozumieniu w sprawie wspólnego planowania przestrzennego i promocji subregionu. W kolejnych etapach na wspólnej realizacji usług komunalnych (część z nich już razem realizujemy), być może na zasadach związku międzygminnego. Cała operacja mogłaby potrwać nawet kilkanaście lat. Takie rzeczy robi się dla kolejnych pokoleń.

Odrębną koncepcję promują obecnie rządzący miastem. Projekt skierowany do Rady Miasta przywraca zamiar przejęcie wyłącznie terenów Korzyścienka, czyli nieruchomości zlokalizowanych dookoła oczyszczalni ścieków i terenów tzw. kompostowni. Prawdą jest, że właścicielem gros tych terenów jest miasto. Ale prawdą też jest, że pomysłodawcy nie przedstawiają racjonalnych argumentów, a niektóre mankamenty wręcz są przemilczane (bo nie wierzę, że tego nikt nie zauważył). Mówią, że powstanie tam mikrostrefa ekonomiczna, pozyskamy tereny inwestycyjne, które zabezpieczą interesy rozwoju portu i szeroko rozumianych usług. Przemilczano jednak, że zarówno oczyszczalnia ścieków, jak i kompostownia, to działalność zawsze znacząco oddziałujące na środowisko. Przeprowadzenie przeglądu ekologicznego powinno potwierdzić, że nie zostały zachowane standardy emisyjności, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy Radzikowa. A to musi skutkować uruchomieniem procedury wynikającej z art. 135 Prawa ochrony środowiska, czyli wyznaczenia obszaru ograniczonego użytkowania. Orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że są to obszary charakteryzujące się ograniczeniami w sposobie korzystania z nieruchomości położonych w ich obrębie, dotyczącymi przeznaczenia terenu, wymagań technicznych dla budynków oraz sposobów korzystania z nieruchomości. Tak, uważam, że te szumnie zapowiadane plany inwestycyjne, choćby z tego powodu nie będą zrealizowane. Ale nie tylko.

Większość tych terenów zwyczajnie do inwestowania się nie nadaje. Obszar od kompostowni do torów kolejowych to zwykłe bagnisko, a na dodatek teren cenny przyrodniczo. Coś na ten temat wie radny Krzysztof Plewko, który na bieżąco pozostaje w kontakcie z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska, choćby w ostatniej sprawie, gdzie nawieziono tam ziemię zachwaszczoną rdestem.

Obszar na zachód od oczyszczalni i kompostowni tylko z pozoru wydaje się być interesujący inwestycyjnie. Dwie trzecie terenu porośnięte jest drzewostanem, który stanowi filtr ochronny dla Grzybowa. Trochę niżej jest działka około jednego hektara, z pozoru utwardzona i możliwa do zabudowy, ale jak wbić łopatę, to okaże się, że pod warstwą ziemi jest … zasypane składowisko odpadów. Sprawa wyszła przez przypadek, gdy kiedyś pewien inwestor zechciał budować tam wespół z Zielenią Miejską i MWiK biogazownię. Kolejnym, jakże ważnym argumentem przeciw jest fakt braku jakiejkolwiek infrastruktury. Innym, wskazywanym przez mieszkańców Radzikowa jest fatalny dojazd do tego obszaru, czyli ulicą Grzybowską i tak solidnie obciążoną ruchem. Od Korzystna też dojazd jest fatalny. Od strony miasta należy rozbudować strefę zieleni buforowej, a nie hangary i magazyny. Dlatego nie mogę zagłosować za taką uchwałą, do czego będę namawiał też innych radnych.

Jacek Woźniak

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama