Few Clouds

4°C

Kołobrzeg

21 kwietnia 2024    |    Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks
21 kwietnia 2024    
    Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Strefa Dopaminy: Czy sukces mamy zapisany w genach?

D O P A M I N A
PRZYJAZNA PRZESTRZEŃ PSYCHOEDUKACJI

Jak nasz mózg broni się przed porażką i czy sukces mamy zapisany w genach? Czyli noworoczny plan B - część druga

Ubiegłotygodniowa część „Jak nasz mózg broni się przed porażką i czy sukces mamy zapisany w genach? Czyli noworoczny plan B” kończyła się taką oto sekwencją zdań: Wielkość oczekiwanej nagrody ma wpływ na ROZMIAR przeżywanej porażki. Rozmiar porażki to RÓŻNICA między tym czego nasz układ nagrody oczekiwał, a tym co dostał.

Dziś o tym, co dzieje się w naszym mózgu w chwili doznawania porażki, ale także o tym, jak skutecznie przejść proces "rekonwalescencji" po porażce.

W chwili doznawania porażki, niemal jednocześnie, w mózgu Homo sapiens aktywowane są dwa rodzaje struktur. Pierwsza "odpala" struktura układu emocjonalnego. Parę milisekund potem aktywują się struktury odpowiedzialne za racjonalizację doświadczania.

W pierwszej chwili porażki w mózgu aktywowane są te jego struktury, które "pracują" bardziej na emocjach a nie na procesach świadomych. Aktywowany jest obszar zakrętu obręczy, struktura odpowiedzialna za wszczynanie alarmu (coś poszło nie tak). Pobudzone zostaje ciało migdałowate, które odpowiada między innymi za generowanie emocji. Dochodzi także do pobudzenia kory przedczołowej, tzw. brzusznej części kory przedczołowej (kora przedczołowa, co wiemy z części pierwszej, jest strukturą odpowiedzialną głównie za racjonalizację i świadome przeżywanie).

CIEKAWOSTKA nr 1: zakręt obręczy jest tą strukturą naszego mózgu, która również odpowiada za emocjonalną stronę naszej mowy. To wyjaśnia dlaczego w chwili uświadomienia sobie, że oto ponieśliśmy porażkę na usta cisną nam się np. przekleństwa. Nie mamy wpływu na to, że emocje są aktywowane, jednak mamy wpływ na to, co z nimi zrobimy.

CIEKAWOSTKA nr 2: w trakcie przezywania porażki, co oczywiste, cierpimy emocjonalnie, odczuwamy tzw. ból psychiczny. Czasami jednak porażka wiąże się z odczuwaniem na granicy bólu fizycznego. Innymi słowy ból psychiczny związany z porażką może być odczuwany tak jak fizyczny. Za odczucie bólu fizycznego - w trakcie porażki - odpowiada aktywizacja tzw. kory wyspy (część kory mózgowej położonej "głębiej").

CIEKAWOSTKA nr 3: po doświadczeniu porażki pozostaje pewien "ślad" w naszym mózgu. Oznacza to, że pewna część neuronów, w części brzusznej kory przedczołowej, pozostają nadal aktywne pomimo tego, że sytuacja już się zmieniła. Działamy już w innym czasie a nawet odnosimy sukcesy w innych obszarach naszej aktywności. Te nadal aktywne, jeszcze przez długi czas, neurony (pobudzone przy doznawaniu tamtej porażki) stanowią swego rodzaju BEZPIECZNIK. A to oznacza, że w podobnej sytuacji, kiedy będziemy chcieli podjąć decyzję o podobnym działaniu, które przyniosło nam porażkę, nasz mózg zablokuje albo przynajmniej utrudni nam podjęcie takiej decyzji.

I tu - na szczęści - matka natura (matka ewolucja) wyposażyła nas w tzw. pogotowie porażkowe.
Parę milisekund później w sukurs przychodzą części mózgu związane z racjonalnym myśleniem znajdujące się przede wszystkim w korze czołowej - a także hipokamp, odpowiedzialny za pamięć wydarzenia - która przyda się w przyszłości do podejmowania decyzji w podobnej sytuacji. Zatem w momencie porażki do głosu dochodzą części emocjonalne i racjonalne niemal równocześnie i to, co się z nami wtedy dzieje, jest na poziomie świadomym wypadkową tych aktywności.

Oczywiście różnimy się jednostkowo pod względem sposobu przeżywania porażki (uwarunkowania genetyczne, ale i związane z doświadczeniami życiowymi) – niektórzy z nas mocniej aktywizują układ limbiczny (emocjonalny), pozostali charakteryzują się mniejszą reaktywnością na bodźce, zatem łatwiej przychodzi im włączanie poznawczego przeżywania porażki. Te racjonalne części mózgu mają tę właściwość, że są w stanie kontrolować układ emocjonalny, zatem w momencie ich włączenia, możemy opanować emocje.

Rekonwalescencja
Niepowodzenia wpisane są w treść naszego życia, to wydaje się być oczywiste. Ale czy na pewno? Nie jestem zwolenniczką BAGATELIZOWANIA porażek. Nie jestem jednak zwolenniczką "wspierania się" czy "pocieszania" takimi hasłami jak: co na nie zabije to nas wzmocni, niepowodzenia nas hartują a sukces, a zawłaszcza ich docenienie, nas psują.

Co zatem może nam pomóc w przeżyciu porażki tak, aby się nie wycofać z dalszego działania? Włącz korę przedczołową! Im mocniej działa kora przedczołowa odpowiedzialna za racjonalną analizę sytuacji, tym mniejszy pozostaje ślad danej sytuacji mózgu. W praktyce oznacza to, że zmniejszamy lęk przed sytuacją – mniej się jej obawiamy, bo mamy sytuację pod kontrolą, jednocześnie porażka wydaje nam się mniej prawdopodobna po racjonalnej analizie przyczyn i skutków.

Co w praktyce może oznaczać „obróbka” porażki?
Oto, Drogi Czytelniku, kilka moich propozycji, które mogą pomóc. Jak przedstawiłam to wyżej, poraża niesie za sobą duży ładunek emocjonalny. Dobrym pomysłem będzie wydobycie ich z siebie za pomocą CIAŁA, a nie tylko INTELEKTU (na analizę czyli "rozkminianie" przyjdzie jeszcze czas. Wiem, że brzmi to jak banał, ale naprawdę się sprawdza. Spróbuj pobiegać, dynamicznie potańczyć, wykrzyczeć lub wytrząsnąć stres/porażkę. Wiem, też, że takie zachowanie bywa to trudne wymaga bowiem przełamania w sobie samym "wstydu" takich zachowań. Jest natomiast najtańszym, bezkosztowym sposobem radzenia sobie z emocjami. Terapia u psychologa jest droga, czasami bardzo długa i wymaga więcej odwagi niż bieganie, tańczenie czy inna aktywność fizyczna.

Zanim skrytykujesz tę radę - SPRÓBUJ. Niech będzie to twoje Noworoczne postanowienie z tzw. planu B - o którym za tydzień.

A co z tym noworocznym planem B i dlaczego warto mieć plan B?
W noc sylwestrową jest silne postanowienie (zmian wszelakich) wsparte pozytywnym myśleniem, że z nowym rokiem nowym krokiem (co tylko dowodzi, że ludowe porzekadła są do bani). W lutym (niekiedy wcześniej) przychodzi do głowy myśl, że lepiej zacząć od wiosny. A potem jest już byle do lata.

Co jest nie tak z naszymi postanowieniami, skoro nie dość, że MYŚLIMY POZYTYWNIE, to jeszcze mądrość ludowa powiada, że chcieć to móc?
Co jest nie tak? o tym - okiem neurobiologii i psychologii społecznej - w następnym naszym spotkaniu w strefie DOPAMINY

Teresa Maria Bleczyc
psycholożka i mediatorka, prawniczka i filozofka, propagatorka Porozumienia bez Przemocy (NVC), współtwórczyni Porozumienia na Fali Kołobrzeskie Centrum Mediacji.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama