Few Clouds

4°C

Kołobrzeg

21 kwietnia 2024    |    Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks
21 kwietnia 2024    
    Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Strefa dopaminy: O wierze w cuda i czy mózg potrzebuje magii

D O P A M I N A
PRZYJAZNA PRZESTRZEŃ PSYCHOEDUKACJI

Szczęście, magia i Nowy Rok - czyli po co nam wiara w cuda i czy mózg potrzebuje magii?

SZCZĘŚCIE
Ta kontrowersyjna definicja szczęścia, jaką poniżej przytaczam pochodzi od Nancy McWilliams - amerykańskiej profesor, psycholożki pracującej w nurcie psychodynamicznym.
Wiemy (terapeuci), że szczęście jest związane ze zdolnością do czegoś wręcz odwrotnego – do uznawania własnych ograniczeń, do przyjęcia, że coś nie jest możliwe, do zaakceptowania tego, co się ma. Nie doprowadzi nas do szczęścia zachłanność i ciągłe dążenie do „czegoś więcej”. Spójrzmy na reklamy. Na hasła takie jak: “Zasługujesz na to, jesteś tego warta!”. Te reklamy zapraszają do gry najbardziej infantylne części nas samych. Terapeuci wiedzą, że te aspekty nie są szczególnie adaptacyjne. Wiemy, że mówienie dziecku stale, że jest “wspaniałe”, “wyjątkowe” i “ponadprzeciętne” sprawia, że – jak pisze Garrison Keillor – wyrastają na ludzi wydrążonych, z pustym self, przeżywających siebie jak oszustów. Wiedzą, że są zwyczajnymi ludźmi, ale muszą prezentować światu swoje fałszywe self, żeby być zaakceptowanymi. Wiemy (terapeuci), że realistyczna ocena siebie i odporność psychiczna biorą się z poznawania prawdy  o samym sobie, o tym kim jesteśmy, ze wszystkimi naszymi słabościami, wadami i konfliktami”.
Nie do takiej definicji szczęścia przywykliśmy, prawda? Myślę jednak, że ten punkt widzenia warto mieć na uwadze kiedy będziemy życzyć sobie i innym SZCZĘŚCIA na Nowy Rok.

MAGIA
Magia kojarzy się nam zapewne z czymś niezwykłym. Jest jak sen, który przenosi nas w inne rejony świadomości. Przyciąga i zniewala. Magia to coś, o czym marzymy, czego sobie życzymy, czego pożądamy. Im jest nam gorzej, tym częściej zastanawiamy się, jak by to było, gdyby nagle zdarzyło się coś, co gwałtownie obróci trudny los i przeniesie nas do innego, lepszego świata. Magia jest niczym oczyszczenie – na chwilę odłącza nas od ciężkich myśli, resetuje głowę, pomaga odzyskać nadzieję i wiarę, że wszystko jakoś się ułoży.
A może warto pozwolić sobie, w nadchodzącym roku, na nieco więcej magii w naszym codziennym życiu? Pozwólmy sobie częściej na bycie Anią z Zielonego Wzgórza z jej fantastyczną, twórczą i nieograniczoną wyobraźnią

NOWY ROK
Nowy Rok nie od zawsze był i nadal - w wielu zakątkach świata - nie zaczyna się 1 stycznia. Tradycja żegnania starego roku i witania nowego wydawać się może stara jak świat, ale kiedyś przecież musiała się zacząć. Kiedy? Najstarsze dowody historyczne wskazują na Mezopotamię sprzed ponad 2 tysięcy lat. Nowy Rok zaczynał się wówczas w połowie marca podczas tzw. wiosennej równonocy*.
*W starym kalendarzu rzymskim równonoc wiosenna była początkiem roku (miesiąca Martius). W 155 p.n.e. przesunięto w Rzymie początek roku urzędowego na 1 stycznia. W 325 n.e. równonoc wiosenna wypadała 21 marca i ten termin został przyjęty przez sobór nicejski do obliczania daty święcenia Wielkanocy. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała, że w XVI w. równonoc przesunęła się na 11 marca. W wyniku wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego w 1582 i pominięcia wówczas 10 dni, termin równonocy wypada stale w okolicach 21 marca.

W kalendarzu chińskim Nowy Rok to najważniejsze święto przypadające zmiennie między 21 stycznia a 20 lutego i tradycyjnie składa się z 15 świątecznych dni. Świętowanie Nowego Roku kończy Festiwalem Lampionów, a  sam Nowy Rok obchodzony jest z fajerwerkami oraz tańcami smoków i lwów. W porównaniu z naszym Sylwestrem - przyznacie - wypadamy skromnie.

Historia świętowania i magii wchodzenia w Nowy Rok jest zatem długa i trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego pomimo racjonalności współczesnego człowieka zachodu.
Dlaczego?
Odpowiedź, jak zwykle, znajdziemy w wiedzy o tym, jak funkcjonuje nasz mózg (psychologia ewolucyjna, poznawcza i społeczna). Czasami - i być może jest to również Twoje, Drogi Czytelniku, doświadczenie - "utkniemy" w naszym mózgu z naszym życiem na jakiś czas i potrzebujemy "ruszyć" do przodu. Potrzebujemy NOWEGO POCZĄTKU i może to być początek symboliczny, np. Nowy Rok. To nasze od jutra, w nowym roku, jak dojdę tam … to… Potrzebujemy mieć WIARĘ, że jak wybije północ to nasze życie się zmieni. Na lepsze, szczęśliwsze, na to wymarzone. To daje nam ulgę i pozwala iść dalej. Nasz mózg potrzebuje MAGII symboli. Symbolicznych działań, np. spisywania życzeń na karteczkach, czynności, choćby tych wyobrażonych, które np. "odetną" nas od tego co niechciane. A wtedy wydarzy się CUD.

CUD
Drogi Czytelniku - zadanie na dziś - proszę stwórz sobie własną definicję CUDU.
W TSR - Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach (nurt, w którym pracuję jako psycholożka), jednym z narzędzi terapeutycznych jest tzw. pytanie o cud. To bardzo skuteczne narzędzie. Historia pytania o cud w procesie terapii w TSR jest mniej więcej taka. Na sesji terapeutycznej, która utknęła w martwym punkcie, prowadzonej przez Insoo Kim Berg (praktykująca w USA psychoterapeutka, jedna z twórczyń głównych założeń TSR), klientka zapytana przez zdesperowaną terapeutkę, co takiego musiałoby się wydarzyć, żeby było lepiej odpowiedziała: musiałby zdarzyć się cud. I tak o to, przez przypadek, powstało skuteczne narzędzie terapeutyczne, które pozwala tworzyć klientowi (w bezpiecznych, kontrolowanych i przyjaznych warunkach terapii) jego preferowaną przyszłość.

Skuteczność tego narzędzia wynika między innymi z faktu, że nasz mózg jest w stanie najpierw WYOBRAŻAĆ sobie różne rzeczy (nie muszą wydarzać się w rzeczywistości), a potem te wyobrażone rzeczy przyjmować za RZECZYWISTOŚĆ. Fakt, że nie zawsze wyobraźnia jest po naszej stronie, i że ewolucyjnie mamy raczej skłonność do wyobrażania sobie katastrofy (setki lat temu ten adaptacyjny mechanizm pozwalał nam przetrawiać) dowodzi tylko tego, że po pierwsze to działa (wyobrażanie sobie cudu) a po drugie, że w drodze systematycznego, kontrolowanego i świadomego treningu możemy uczyć się wyobrażać a potem "budować" naszą preferowaną przyszłość.

Nasz mózg - tak jak glukozy - potrzebuje magii, cudu i budowania wizji preferowanej - przez nas a nie przez innych - przyszłości. Terapeuci TSR-owi pracując z klientem, w procesie budowania JEGO preferowanej przyszłości stale zadają pytanie: PO CO? (po co pan/pani chce to zmienić?/ zrobić?). Terapeuci TSR-owi nie pytają: DLACZEGO? (po co pan/pani chce to zmienić?/ zrobić?).  
To bardzo istotna i ważna różnica Drogi Czytelniku. Pytanie po co? kieruje nas do przyszłości, pytanie dlaczego? kieruje naszą uwagę na przeszłość, a tkwienie w przeszłości nie jest budujące.
Olga Tokarczuk w „Księgach Jakubowych” napisała: „Bóg stworzył człowieka z oczami z przodu, a nie z tyłu głowy, co oznacza, że człowiek ma się zajmować tym, co będzie, a nie tym, co było”.

Składając sobie noworoczne życzenia i robiąc plany na Nowy 2024 Rok pamiętaj Drogi Czytelniku o tym, żeby ZAPYTAĆ SIEBIE: po co chcę to zrobić? Po co chcę tej zmiany? Nie pytaj się: dlaczego? To nieuchronnie "przeniesie" Cię do przeszłości, z którą, jak wiesz, nic już nie można zrobić. Budować możemy tylko przyszłość.

Drogi Czytelniku, w nadchodzącym 2024 roku, życzę Tobie wiary w Siebie, magii w Twoim życiu i codziennych cudów.

Teresa Maria Bleczyc
psycholożka i mediatorka, prawniczka i filozofka, propagatorka Porozumienia bez Przemocy (NVC), współtwórczyni Porozumienia na Fali Kołobrzeskie Centrum Mediacji.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama