menu

Sporów w Platformie ciąg dalszy

Walka o władzę w PO nie ma końca. Władze wojewódzkie partii unieważniły wybór zarządu kołobrzeskich struktur PO. Mając być nowe wybory, choć nie tak szybko...


O problemach z wyborem zarządu PO w Kołobrzegu pisaliśmy miesiąc temu (przeczytaj). Okazuje się, że podczas wyboru członków zarządu udziału w głosowaniu nie wziął Jerzy Wolski, a niektóre kandydatury przeszły większością jednego głosu. Tak z zarządu partii wypadł między innymi Artur Mikołajek. Wolski złożył odwołanie od uchwały, twierdząc, że został wprowadzony w błąd, i dziś została ona uwzględniona. W rozmowie telefonicznej Wolski potwierdza, że jego odwołanie uznano za zasadne. Zaznaczył jednocześnie, że o żadne funkcje w partii nie zamierza się ubiegać.

Tymczasem nasze nieoficjalne źródła wskazują wyraźnie, że wtorkowe posiedzenie Rady Regionu Zachodniopomorskiego Platformy Obywatelskiej w Goleniowie, miało nie tylko na celu wybór zarządu regionu PO, ale także wzmocnienie fundamentów do rozprawy z opozycją w kołobrzeskiej Platformie. - Kołobrzeg, co było pewne od dawna, powiększył swój stan posiadania w zarządzie regionu - mówi nasz informator. - Wiceprzewodniczącym zarządu regionu został Marek Hok, a członkiem Łukasz Czechowski. Czechowski już od dawna chwalił się po mieście, że dostanie ten stołek i dostał. Nie jest żadną tajemnicą, że Hok i Czechowski będą zwalczali Artura Mackiewicza i jego ludzi w kołobrzeskiej PO.

- Ja nie wiem ani o żadnym odwołaniu dokonanym przez Jerzego Wolskiego, ani nic mi nie wiadomo o decyzji zarządu regionu - powiedział naszemu portalowi w rozmowie telefonicznej Artur Mackiewicz, wiceprzewodniczący powiatowych struktur PO w Kołobrzegu. - Wiem natomiast, że są osoby w Platformie, które zamierzają zaskarżyć decyzję przeciwko wyborowi zarządu powiatowych struktur partii do zarządu krajowego - dodaje Mackiewicz. Telefonu nie odbierał dziś Marek Hok, więc nie znamy jego komentarza w przedmiotowej sprawie. Jeden z ważnych członków kołobrzeskiej PO mówi wprost: - Prywatne interesy wąskiej grupy ludzi niszczą to, co w pocie czoła zbudował Sebastian Karpiniuk. Hokowi i Czechowskiemu wydaje się, że stanowiskami, szantażem i miejscami na listach wyborczych będą sobie kupczyli i zastraszali ludzi. Zawiodą się i to srodze. Sam fakt, że w zarządzie regionu jest taka postać jak Czechowski, ośmiesza Platformę, czyni nas kompletnie niewiarygodnymi. Czechowski to pośmiewisko w Kołobrzegu. W Białogardzie traktuje się go jak szkodnika. Ja się dziwię Hokowi, że ze swoimi wpływami nie zastopował tego. Ludzie nie wybrali tego człowieka do zarządu partii w Kołobrzegu, to go wrzucili do Szczecina. To skandal i kompromitacja Marka Hoka.

Nasi informatorzy niestety anonimowo, bo choć są politykami PO nie boją się z nami rozmawiać, boją się jednak ujawniać nazwisk, a w konsekwencji utraty pracy w zemście ze strony Marka Hoka, Janusza Gromka lub Łukasza Czechowskiego. Wskazują wprost, że gdyby nie szantaż ze strony czołowych polityków PO w regionie, miesiąc temu szefem PO w Kołobrzegu byłby Mackiewicz. Stało się jednak inaczej i tak powstał słynny "klub grubasów", który pogroził Mackiewiczowi palcem. Ich zdaniem, obecnie wzmocnienie Czechowskiego ma na celu zastraszenie bardziej nieposłusznych członków partii i taki wybór zarządu PO w Kołobrzegu, w którym większość będzie miał "klub grubasów". - Niech pan zapyta panie redaktorze Marka Hoka o testament Sebastiana Karpiniuka i dlaczego nie został on zrealizowany - mówi nasze źródło. - W Kołobrzegu robi się bardzo nerwowo i uważam, że jest bardzo wątpliwe, aby partia nie podzieliła się po kolejnej pacyfikacji Czechowskiego, Wolskiego czy Hoka. Sam pan wie, co działo się na klubie PO w starostwie, a będzie jeszcze gorzej i to jest najbardziej smutne.

Zarząd powiatowy jest w Kołobrzegu niezbędny, aby przygotować listy wyborcze do samorządu i wskazać kandydatów na wójtów i prezydenta miasta. Zatwierdza to zarząd regionu, ale najpierw porozumieć się muszą struktury na dole. Tylko czy to jeszcze możliwe?

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.