menu
Ogłoszenia ***  Pracownik Produkcji  (Dam Pracę)  ***  Korepetycje z języka angielskiego  (Edukacja)  ***  Malarz budowlany praca w Niemczech  (Dam Pracę)  *** 

Pożar mieszkania na Czeczenii (foto)

Przed godziną 13 w budynku przy ul. Koszalińskiej 62-66 wybuchł pożar. Płonęło mieszkanie zamienione na melinę. W budynku wybuchła panika.


Przybyli na miejsce strażacy mieli problem nie tylko z ogniem, ale również z emocjami mieszkańców. Osoby starsze i zniedołężniałe chciały jak najszybciej uciec z kompletnie zadymionego budynku. Sytuacja wyglądała poważnie. Na szczęście na miejsce przyjechało kilka wozów strażackich. Kołobrzeżan wspierali również strażacy ochotnicy z Ustronia Morskiego. Zjawili się błyskawicznie.

Na miejscu akcji byliśmy niemal na równi ze strażakami. Na samym początku, zamiast robić zdjęcia, trzeba było pomóc strażakom. W budynku brakował najprostszych elementów, które chociażby umożliwiły zablokowanie drzwi przed zamknięciem. Strażacy ewakuowali część mieszkańców, zwłaszcza osoby starsze, które były w dużym stresie. Wiele mieszkań i wszystkie ciągi piesze zostały poważnie zadymione. Nie można było tak oddychać. Strażacy pomogli kilku kobietom, które wpadły w panikę. Przekazano je pogotowi ratunkowemu.

Ratownicy przystąpili jednocześnie do gaszenia mieszkania i oddymiania budynku. Płonął lokal na parterze. to niewielka kawalerka. Była zagracona i ogień znalazł tam bardzo dobre źródło materiałowe. Ogień ugaszono po około 25 minutach. Mieszkanie spłonęło doszczętnie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Obyło się na stresie i podtruciu dymem.

Budynek przy ul. Koszalińskiej świetnie znają strażacy i policja. Jedną z pieszczotliwych nazw, którymi jest określane to miejsce, to Czeczenia. Ludzie pomstowali na właścicielkę lokalu, w którym wybuchł pożar. Gdy strażacy usuwali płonące resztki wyposażenia, śmiali się, że powinno się to podlać ropą i puścić z dymem. Ludzie pomstowali i głośno żałowali, że kobieta nie spłonęła w swojej melinie. Niestety, takich mieszkań jest tam więcej, a cierpliwość ludzi jest już na debecie. Ratownicy nie mają wyboru: jadą i gaszą pożary. Przyczyny dzisiejszego pożaru nie są na razie znane.

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.