menu
Ogłoszenia ***  Pracownik Produkcji  (Dam Pracę)  ***  Korepetycje z języka angielskiego  (Edukacja)  ***  Malarz budowlany praca w Niemczech  (Dam Pracę)  *** 

W pełni wyborcza sesja Rady Miasta

Atmosfera wyborcza towarzyszyła 50 sesji. Politycy byli wyraźnie nadaktywni, a niektórzy obietnice wyborcze próbowali spełnić jeszcze na tym posiedzeniu.


Przed sesją odbył się zorganizowany przez Młodych Demokratów happening pod znakiem wodomierza i ścisku stolarskiego. Młodzi działacze zbierali pieniądze na wodę dla radnego Lecha Kozery. Nie zabrakło chętnych do wspomożenia radnego Prawa i Sprawiedliwości, jednak jego samego na początku 50 sesji Rady Miasta zabrakło - spóźnił się na posiedzenie.

Sesja rozpoczęła się od wniosku radny Platformy Obywatelskiej dotyczącego wprowadzenia uchwały dotyczącej braku opłat w niektórych płatnych miejscach do parkowania. Nie pobierano by w myśl tej uchwały opłat przy ulicach: Sybiraków, Katedralnej, Portowej, Mickiewicza, Dworcowej, a także przy Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Opłaty w tych miejscach byłyby pobierane tylko od 1 maja do 30 września. Przeciwko wnioskowi PO natychmiast działa wysunęła opozycja, oskarżając liberalną PO o hipokryzję. Jak wskazywał radny Henryk Bieńkowski, uchwalenie takiej uchwały wiąże się ze zmniejszeniem wpływów do budżetu, a przecież prezydent wnosił do rady o podwyższenie podatków. Także sam Janusz Gromek wydawał się być zaskoczony wnioskiem swoich partyjnych kolegów. Po krótkiej przerwie PO zrezygnowała z forsowania na 50 sesji swojego projektu uchwały w tej sprawie.

Następnie prezydent miasta uroczyście wręczył Halinie Puc i Andrzejowi Pyszorze pamiątkowy medalion i tytuł Zasłużonego dla Miasta Kołobrzegu. Szczególnie ciekawe było przemówienie Andrzeja Pyszory, który w znanym sobie stylu dziękował wszystkim za wieloletnią współpracę na rzecz rozwoju wychowania fizycznego i aktywności sportowej wśród młodzieży.

Spore emocje wyzwoliła uchwała o podwyżce podatku od nieruchomości za 2010 rok. Radni Platformy Obywatelskiej popierając projekt prezydenta, argumentowali, że Platforma nie boi się odpowiedzialności za miasto i w obliczu wyborów jest zmuszona podwyższyć podatki, gdy tego wymaga dobro wszystkich mieszkańców i wszyscy muszą pewne zobowiązania wziąć na siebie proporcjonalnie. Ich zdaniem, miasto się rozwija, są niezbędne wydatki do pokrycia, a niestety, wpływy do budżetu nie osiągają zadowalającego poziomu. Na to tylko czekała opozycja. Radni zarzucili PO hipokryzję i przerzucanie odpowiedzialności za nieudolność władzy wykonawczej na prezydenta. Wypomnieli, że podwyżka podatków wynika de facto ze spadku przychodów z podatku od nieruchomości od obiektów prowadzących działalność leczniczą w 2011 roku, a różnicę we wpływach prezydent przerzucił na mieszkańców. Suchej nitki na prezydencie nie zostawił radny Bogdan Błaszczyk, który stwierdził, że nadmierny fiskalizm miasta nie ma żadnego uzasadnienia i takie działanie miasta w jego przekonaniu nie jest usprawiedliwione. Za to Jacek Woźniak uznał, że jest to prawidłowe działanie prezydenta i zasługuje na poparcie. Ostatecznie, w przyszłym roku zapłacimy większe podatki. Być może nie są to wielkie kwoty, ale wraz ze wszystkimi podwyżkami od 1 stycznia będą one znaczeni obciążały większość budżetów domowych kołobrzeżan.

Kolejny spór wywołała uchwała o wniesieniu do Miejskiej Energetyki Cieplnej aportu na podwyższenie kapitału zakładowego w postaci działki przy ul. Wojska Polskiego. Działka ta stanowiła parking buforowy dla tamtejszego osiedla. Sprzeciwił się temu Antoni Szarmach z rady osiedla. Ale na radnych rządzącej miastem PO nie zrobiło to wrażenia. Ich zdaniem, przekazanie działki jest jak najlepszym rozwiązaniem, gdyż spółka będzie mogła sprzedać działkę z zyskiem. Za to miasto pobrało już z MEC-u 700 tysięcy złotych dywidendy. Jak wyjaśniali radni PO, dzięki temu ruchowi, MEC zdobędzie pieniądze na zakup nowej technologii grzewczej, prawdopodobnie turbiny gazowej. Nie szczędził temu krytyki radny Henryk Bieńkowski, który pytał o sens najpierw zabierania spółce gotówki, która mogła zostać przeznaczona na inwestycje, a potem dawanie działki, żeby spółka ją sprzedała. Przy okazji okazało się, że na działkę jest już chętny kupiec - spółka Pro-Bud. Takie działanie skrytykował również radny Bogdan Błaszczyk, dla którego takie gospodarowanie nieruchomościami nie cierpi krytyki. Ostatecznie uchwała przeszła większością głosów radnych PO.

W ramach wyborczej sesji radni zawnioskowali do prezydenta miasta o przeniesienie kompostowni, ale nie podali anie terminu wykonania tego zadania, ani miejsca, gdzie kompostownia miałaby zostać przeniesiona. Podobnie przeszedł wniosek dotyczący przeniesienia schroniska dla zwierząt. Na koniec sesji, radny Artur Mikołajek, opiekujący się Młodzieżową Radą Miasta, w jej imieniu zaapelował do radnych o przyjęcie na następnej sesji, wzorem dzisiejszej uchwały Rady Miejskiej w Bydgoszczy, uchwały o delegalizacji sklepów z dopalaczami na terenie Kołobrzegu.

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.