Overcast Clouds

3°C

Kołobrzeg

29 stycznia 2023    |    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon
29 stycznia 2023    
    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Gmina Kołobrzeg czyli gmina obwarzankowa?

30 listopada 2022 roku Rada Miasta Kołobrzeg podjęła uchwałę o konsultacjach w sprawie przeprowadzenia konsultacji w przedmiocie zmiany granic administracyjnych gminy miasto Kołobrzeg. Miasto chce przyłączyć część sołectwa Korzystno w postaci miejscowości Korzyścienko, gdzie spółki miejskie są właścicielem 80% terenów, pozostałe należą do Skarbu Państwa (na tym terenie jest 1 gospodarstwo). Następnie, wywieszono dwa banery na miejskich nieruchomościach. Jeden z tych banerów zawisł na ścianie przy Urzędzie Gminy Kołobrzeg. Jest to baner zachęcający do połączenia. Kilka dni później wywieszono konkurencyjny baner. Z pozoru wygląda to na zabawę, ale w rzeczywistości tak nie jest. Co gorsza, naszym zdaniem, gmina nie informuje obiektywnie o zaletach czy wadach odłączenia jej terenów, czy przyłączenia całej gminy do miasta. Na stronie internetowej nie znaleźliśmy ani jednej informacji czy eksperckiej analizy w tym zakresie. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu nieco szerzej.

1. EMOCJE I FAKE NEWSY
Prezydent Kołobrzegu podjął decyzję o rozpoczęciu działań związanych z przyłączeniem danego obszaru do gminy Miasto Kołobrzeg. Ma do tego pełne prawo. Jest to działanie legalne i posiada podstawę prawną. Rada Miasta Kołobrzeg podjęła uchwałę nr LVI/818/22 z dnia 30 listopada 2022 r. w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych gminy Miasto Kołobrzeg. Kolejną uchwałą, nr LVI/819/22, rada wyraziła zgodę na przeprowadzenie konsultacji. Prezydent Kołobrzegu prowadzi konsultacje z mieszkańcami Kołobrzegu. Co ciekawe, Rada Gminy Kołobrzeg nie podjęła podobnej uchwały w sprawie formalnych konsultacji ze swoimi mieszkańcami, za to już 30 września 2022 r. radni podjęli uchwałę ne XLIV/395/2022 w sprawie stanowiska w związku z zamiarem przyłączenia sołectw z terenu Gminy Kołobrzeg do Miasta Kołobrzeg. W treści uchwały opinia jest negatywna. A teraz niezwykle interesujące uzasadnienie do tej uchwały: "Celem podjęcia przez Radę Gminy Kołobrzeg powyższej uchwały jest wyrażenie sprzeciwu, wobec zamiaru zmiany granic administracyjnych Miasta Kołobrzeg i ukazania poparcia dla samorządu Gminy Kołobrzeg w jej staraniach przeciwnych planom włączenia sołectw Gminy Kołobrzeg w granice Miasta Kołobrzeg". Dalsza część uzasadnienia to polityczna publicystyka, nie mająca nic wspólnego ani z informowaniem mieszkańców, ani oparciem się na rzeczywistych konsultacjach, których gmina Kołobrzeg nie przeprowadziła.

Zamiast konsultacji przez uprawnione organy gminy, odbyło się na przykład zebranie wiejskiej w Budzistowie, gdzie sołtys zwołała je w związku z planowanym przyłączeniem Budzistowa do Kołobrzegu (zobacz). Tylko jest to nieprawda. Organy gminy do tej pory nie przekazały mieszkańcom prawdziwej informacji. Służą do tego na przykład media, ale tu też nie było żadnego stanowiska. Można odnieść wrażenie, że dezinformacja i straszenie połączeniem jest komuś na rękę. Oczywiście, zrozumiałe są argumenty mieszkańców gminy, bo oni mają prawo powiedzieć, że im jest dobrze, tak jak jest. To ich prawo konstytucyjne.

2. POLITYKA
Przez całe lata rządów wójta Popiołka, radni opozycyjni skarżyli się, jak to w gminie źle się dzieje, jak urząd źle pracuje. Inwestycje - źle, promocja - źle, zero szacunku dla mieszkańców, itd. Teraz jest wspólny wróg. Nieprzyjaciel to miasto, które chce przyłączyć gminę, a właściwie jedno sołectwo. Tylko, że takie przedstawianie sytuacji przez działaczy samorządowych z gminy to manipulacja. O połączeniu miasta z gminą mówi się od 2014 roku. Miasto wielokrotnie wskazywało, że tereny przygraniczne są łupione w wyniku decyzji organów gminy bez konsultacji z kimkolwiek z miasta, co utrudnia funkcjonowanie jego funkcjonowanie. Przeważały interesy budżetu gminy, nawet kosztem miasta. Oczywiście, z formalnego punktu widzenia gmina ma prawo samostanowienia zgodnie z prawem. Ale z punktu widzenia interesów miasta tak kolorowo już nie jest. Dziś widać, jakim obciążeniem komunikacyjnym jest sama "Karuzela" i infrastruktura wokół niej powstała. Nie jest to problem mieszkańców Drzonowa, ale cierpią na tym kołobrzeżanie i mieszkańcy Budzistowa. Dlatego te oskarżenia są wzajemne. Obydwa samorządy nie potrafią ze sobą współpracować i to widać "goły okiem". Gmina ma swoje interesy, a miasto swoje. Sprawdziliśmy: to nie są interesy i spory, bo w Budzistowie ktoś chciał budować farmę kur, albo w Grzybowie biogazownię. Gmina korzysta na tym, że Kołobrzeg to modny kurort, odwiedzany przez dziesiątki tysięcy ludzi. Świetnie ukazał to w ostatnich opracowaniach rozwoju regionu kołobrzeskiego dr Mariusz Miedziński ("Rocznik Kołobrzeski, nr 1-3). Tereny nadmorskie i przygraniczne z miastem są eksploatowane nie w kierunku rolniczym, a turystycznym. To ważne, bo o tym za chwilę.

Istnieje cała grupa ludzi w gminie, w tym jej establishment, dla którego likwidacja gminy to poważne zagrożenie. Nie będzie potrzeba wójta gminy Kołobrzeg i całego jego zaplecza. Nie będzie potrzeba Rady Gminy Kołobrzeg i całego jej zaplecza. Miasto Kołobrzeg z terenu gminy będzie miało tylko 2 radnych więcej. Taki "biznes" pod kątem lokalnej polityki nikomu się nie opłaca. To zmniejsza potencjał etatów na danym obszarze. Jeśli ktoś twierdzi, że w tym nie ma polityki, to powinien mocno spojrzeć w lustro. Te spory i wiecznie nierozwiązane problemy widoczne są niemal na każdej sesji Rady Gminy Kołobrzeg. Zakładając przez chwilę, że obydwa samorządy są niekompetentne, bo tak twierdzi opozycja w Kołobrzegu i w gminie, to czy dla ludzi ma znaczenie, kto będzie o tym decydował? Ktoś powie, że ma to znaczenie. Ale przecież w takim przypadku prezydentem Kołobrzegu będzie mógł być mieszkaniec Drzonowa. Wystarczy że przekona do siebie obywateli całej nowej wielkiej gminy miejskiej Kołobrzeg. W tej sytuacji działa inne podejście: "wróg jednoczy". Wrogiem, w sposób oczywisty, stało się miasto.

3. HISTORIA
Kto dziś pamięta, dlaczego w ogóle powstała gmina Kołobrzeg? Taka jednostka samorządu w obecnym kształcie istnieje dopiero od 1973 roku. Ukażemy to w dużym skrócie, bo cały proces tworzenia gminy zasługuje na osobny artykuł. W 1954 roku powstały gromady, które stanowiły najmniejszy podział administracyjny kraju. Powstały gromadzkie rady narodowe. Co do zasady, ich działanie w gromadach opierało się, w dużym skrócie, na pomnażaniu dobrobytu wsi. W przepisach mowa jest o kulturze wsi, produkcji rolniczej, itd. Powołano do życia taką instytucję jak "zebranie mieszkańców wsi". W tym czasie powstała gromada Stary Borek oraz gromada Niekanin. Po podjęciu uchwały nr 450/1957 Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów o odbudowie Kołobrzegu i wdrożeniu w życie przepisów o odbudowie, w 1959 zniesiono obie gromady i powołano gromadę Kołobrzeg z siedzibą w Kołobrzegu, jako autonomiczną jednostkę podziału administracyjnego kraju. W 1972 roku zlikwidowano gromady i przywrócono gminy z początkiem 1973 roku. Wojewódzka Rada Narodowa regulując kwestie terytorialne, zmieniła granice administracyjne miasta Kołobrzeg o 100 hektarów z terenu gromady Kołobrzeg, natomiast do nowej gminy wiejskiej przesunięto grunty o powierzchni 15 hektarów. Podczas tej reformy nie uznano za zasadne utworzenia gminy miejsko-wiejskiej, gdyż miasto Kołobrzeg miało charakter uzdrowiskowy, związany także z przemysłem morskim, natomiast gmina Kołobrzeg była gmina wiejską, z państwowymi gospodarstwami rolnymi, zajmującą się co do zasady wyłącznie sprawami produkcji rolnej i rozwiązywaniem różnych zagadnień z sektora wiejskiego. Ponieważ produkcja rolna i etos mieszkańców wsi był ważny, odseparowano te zagadnienia od nadal rozbudowującego się miasta Kołobrzeg, przy czym siedzibę gminy utrzymano w Kołobrzegu. Dla miasta i gminy utrzymano jedynie wspólny Urząd Stanu Cywilnego, który obecnie mieści się w ratuszu.

Przeszukaliśmy portal gminy Kołobrzeg w zakresie gospodarki rolnej, ogłoszeń dla rolników, wytyczonych miejsc działalności rolniczej, sprzedaży terenów przez gminę pod działalność rolniczą, itd. Nie znaleźliśmy ani jednego rekordu o tej tematyce. W BIP można przeczytać o budowie świetlicy wiejskiej, albo o remoncie ulicy Wiejskiej. Postanowiliśmy poszukać informacji o produkcji rolniczej jako atucie gminy wiejskiej, jaką jest gmina Kołobrzeg, na jej stronie internetowej. Nie ma o tym ani słowa. Można natomiast przeczytać: "Gmina Kołobrzeg - jeden z najbardziej malowniczych zakątków Polski, jest także jednym z ważniejszych ośrodków wypoczynku i rekreacji na wybrzeżu zachodniopomorskim. Usytuowana na zachód od miasta Kołobrzeg, zajmuje obszar 145 kilometrów kwadratowych, gdzie w 27 miejscowościach mieszka ok. 10.000 osób. (...) To stwarza doskonałe warunki dla inwestycji w turystykę i szeroko pojętą rekreację. (...) Gmina Kołobrzeg zaprasza również wszystkich do zamieszkania na jej terenie oferując do sprzedaży tereny pod zabudowę mieszkaniową". Odbyliśmy więc lekturę "Raportu o stanie gminy Kołobrzeg" za 2021 rok. Tam, jego autorzy wyjaśniają nam, dlaczego o rolnictwie i wsi tak trudno znaleźć informacje w zasobach gminy Kołobrzeg: "Grunty rolne zajmują większą część obszaru. W skład gruntów rolnych wchodzą grunty orne, łąki trwałe i pastwiska. Przy czym w ostatnich latach w gminie funkcja rolnicza została znacznie ograniczona na rzecz funkcji turystycznej i zabudowy mieszkaniowej". O rolnictwie, poza glebami, w raporcie nie znaleźliśmy nawet wzmianki. Co to oznacza? Oznacza to, że gmina Kołobrzeg w dużej części miejscowości otaczającej Kołobrzeg, upodobniła się do działalności miasta. W sołectwach ma miejsce działalność turystyczna, trwa intensywna zabudowa mieszkaniowa i budowlana związana z obsługą turystów. Znikła tym samym w części miejscowości przeszkoda związana z wizją Wojewódzkiej Rady Narodowej w Koszalinie związana z podziałem gminy miejskiej - uzdrowiskowej i wiejskiej - rolniczej. Obecnie, profil obydwu gmin jest identyczny, przy czym zaznaczyć należy, że produkcja rolnicza w gminie Kołobrzeg, choć raport o stanie gminy o niej milczy, ma oczywiście miejsce i my tego nie kwestionujemy.

4. SYNDROM GMINY OBWARZANKOWEJ
W 2013 roku Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji dokonało opracowanie dotyczące gmin obwarzankowych w Polsce. Za takowe gminy uznano te, które mają siedzibę w innej gminie, najczęściej gminie miejskiej. W województwie zachodniopomorskim aż 8 miast powiatowych jest otoczonych przez gminy wiejskie, które uznać należy w zakresie za "niesamodzielne" i korzystające z infrastruktury i funkcji miejskich innych gmin. Eksperci w ramach opracowania wskazali, że gminy obwarzankowe cechują się elementami negatywnymi: "zwiększenie kosztów administracyjnych związanych z funkcjonowaniem urzędów gmin, występowanie dwóch organów uchwałodawczych i wykonawczych, nasilenie efektu pasażera na gapę, czyli korzystanie z usług przez mieszkańców, których podatki odprowadzane są do innej gminy, brak koordynacji wykonywania usług". Opracowanie to spotkało się z protestem tylko władz i mieszkańców gmin obwarzankowych. Obliczenia i analizy są miażdżące dla takich samorządów jak gmina Kołobrzeg. Wykazano, że im mniejsza gmina, tym większy koszt realizacji zadań publicznych. Eksperci od spraw samorządowych i finansowych wykazują, że większa jednostka samorządu terytorialnego, lepiej zaspokaja potrzeby mieszkańców, ogranicza koszty dublujących się jednostek i organów, pozwala przygotować lepszą ofertę do zaspokojenia potrzeb komunalnych mieszkańców, wykorzystując efekt skali. Rząd Prawa i Sprawiedliwości obiecał stworzenie prawa ułatwiające likwidację gmin obwarzankowych. Prawo to ma pozwolić urealnić obszary gmin, których samorządy blokują takie działania.

5. PODSUMOWANIE
Populizm w dyskusji o połączeniu terenów obu gmin czy o przyłączeniu danych części sołectw opiera się na nieoperowaniu faktami lub sprawdzalnymi danymi. Używa się argumentów personalnych lub emocjonalnych, jak aneksja. Jeśli zastępca wójta gminy Kołobrzeg stawia publiczne pytanie, co da gminie Kołobrzeg połączenie z gminą miasto Kołobrzeg, czy też co da jej przyłączenie do Kołobrzegu Korzyścienka, to jest to pytanie postawione błędnie. Pytanie bowiem jest inne: jakie są skutki negatywne? W przypadku przyłączenia Korzyścienka, wójt wskazuje dwa główne czynniki: zmniejszenie wpływów z podatku od nieruchomości oraz utrata możliwości decydowania o zagospodarowaniu terenów. Argument drugi nie ma żadnej wartości, gdyż na to samo skarży się miasto, co więcej, ta właściwość wynika z ustawy. Argumentem faktycznym jest utrata dochodów budżetowych i to prawda. Miasto, zabierając poszczególne tereny gminie Kołobrzeg, będzie pozbawiało ją przychodów, a im mniejsza gmina, tym wyższe są jej koszty w zakresie realizacji zadań publicznych dla coraz mniejszej populacji. A to główny argument do likwidacji takich gmin...

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama