Overcast Clouds

10°C

Kołobrzeg

1 października 2022    |    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil
1 października 2022    
    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Postępowanie w sprawie Parsęty "rzetelne i wyczerpujące"?

To już chyba ostatni artykuł związany z działaniami poszczególnych instytucji, które zajmowały się spuszczaniem nieznanej substancji do rowu prowadzącego do Parsęty. Z naszymi artykułami można zapoznać się w kategorii "Sprawdzamy".

Jak pisaliśmy (przeczytaj), kwestie wylewania nieznanej cieczy badał Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska z siedzibą w Szczecinie. W dokumentacji pokontrolnej czytamy: "Główny Wykonawca - DEKPOL BUDOWNICTWO Sp. z o.o., poinformował w protokole przyjęcia informacji, że w dniu 7 grudnia 2021 r. pracownik firmy podwykonawczej – WODMEL z siedzibą w Gościnie samowolnie zrzucił z beczkowozu do rowu melioracyjnego zlokalizowanego na granicy działek o numerach ewidencyjnych nr: 6/23 i 6/15, obręb Budzistowo, wody deszczowe wypompowane z wykopu pod stopę fundamentową. Wyjaśnił również, że pracownicy nadzoru DEKPOL BUDOWNICTWO Sp. z o.o. nie wydali polecenia wypompowywania wód deszczowych do rowu melioracyjnego, a osoba, która dokonała zrzutu wód deszczowych do rowu, co zostało ujawnione w dniu 7 grudnia 2021 r. przez Funkcjonariuszy Policji Komendy Powiatowej w Kołobrzegu, prawdopodobnie dokonała zrzutu wód deszczowych do rowu tylko w tym dniu. Pismem z dnia 12.01.2022 r. Spółka poinformowała, że niezwłocznie po otrzymaniu informacji o przedmiotowym zdarzeniu podjęto decyzję o natychmiastowym zerwaniu umowy na dalszą współpracę z firmą WODMEL" (pogrubienia pochodzą od redakcji). Nas zastanowiły kompletnie nieostre zwroty, których w naszej opinii nie powinno być w poważnym opisie ustaleń kontroli. Co to za ustalenie, że prawdopodobnie ktoś zrzucił wody deszczowe? Niezwłoczne zerwanie umowy, to znaczy kiedy? Czy pracownicy WIOŚ mieli taki problem z uzyskaniem takich informacji? Po drugie: po co firma budująca wielki obiekt ma zrywać umowę z jakąś firmą, skoro ona prawdopodobnie dokonywała zrzutu wód opadowych do rowu, na co nie było zgody? To nikt nie ustalił co faktycznie tam miało miejsce? Taki opis zdarzenia sugeruje, że nie ma pewności, co tak naprawdę zaszło, gdy tymczasem jest inaczej.

To nie koniec wątpliwości. W dokumentacji WIOŚ przyjęto, że opisane wyżej zdarzenie miało charakter jednorazowy. Przeczą temu informacje od świadków, których dane służbom są znane. Nawet w materiale TVP przechodzień mówi, że "tu spuszczali do tego rowu, w tym miejscu". A w tle beczkowóz odjeżdża. To ile razy miało to miejsce i ile razy potencjalnie mogło to mieć miejsce, a jeśli nie miało miejsca, to co z tą wodą z terenu budowy się działa? Wyparowała? Nie wiemy, ale pytamy i takie pytania zadaliśmy dyrektorowi WIOŚ w Szczecinie: "W swojej dokumentacji piszecie, że zrzut ścieków był jednorazowy. Na jakiej podstawie, poza deklaracją inwestora, WIOŚ Szczecin stwierdził ów fakt, gdy według świadków czynność ta powtarzała się cyklicznie. Oświadczył to Wodom Polskim Zlewnia Koszalin już 1 lutego 2022 roku radny Rady Miasta Kołobrzeg. Są świadkowie na ten stan rzeczy, co więcej 2 grudnia 2021 roku nagłośnione zostało to w "Magazynie Śledczym Anity Gargas". Powstaje pytanie: czy ci wszyscy ludzie, którzy podają inny przebieg sprawy kłamią, czy też nieprawdziwe informacje znajdują się w Państwa ustaleniach z kontroli? Nasz portal pisał o tym 4 stycznia (przeczytaj), a nie słyszałem, żeby ktokolwiek z kontrolujący kontaktował się z nami, żeby ustalić jakieś fakty, choć rozmawialiśmy ze świadkami. Proszę o informację w tej sprawie".

Odpowiedź przyszła, ale nie na temat. Pytaliśmy wprost o powód rozbieżności pomiędzy ustaleniami kontrolerów, a twierdzeniami świadków, które pojawiły się w mediach, a o których wie także nasza redakcja. Kierownictwo WIOŚ w osobie Beaty Atałap, kierownika koszalińskiej delegatury WIOŚ Szczecin pisze tak: "Wyżej wymienione kontrole we wnioskowanym zakresie przeprowadzone zostały w sposób rzetelny i wyczerpujący". A co ze świadkami sytuacji, których kontrolujący nie widzieli? I z tym problemem uporała się pani kierownik, pisząc tak: "Do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie nie wpłynęły inne wnioski dotyczące zrzutu cieczy do rowu odprowadzającego wody do rzeki Parsęty, od osób fizycznych, Radnych Rady Miasta Kołobrzeg oraz portalu Miastokolobrzeg.pl. Należy zauważyć, że osoby będące świadkami zdarzenia mającego znamiona czynu zabronionego powinny niezwłocznie zgłosić taki fakt organom ścigania w celu udokumentowania i zabezpieczenia miejsca zdarzenia".

Nasze zdanie jest inne od pani kierownik Atałap. Otwarte jest pytanie, czy gdyby kwestia wylewania nieznanej cieczy do rowu prowadzącego do Parsęty trwała dłużej, czy zmieniałoby to kwalifikację tej czynności? Jeśli tak, to sprawą samej kontroli WIOŚ powinien zająć się prokurator i zapytać, jak ta kontrola przebiegała wobec informacji przekazywanych przez świadków. Pokazuje to także - naszym zdaniem, jak cytowana instytucja jest łatwowierna, a w przypadku trudnych pytań, zgania wszystko na owych świadków, którzy często nie muszą i nie są osobami świadomymi obowiązków, o których pisze kierownik. WIOŚ jest świadomy. I ma o wiele większe możliwości niż zwykły Kowalski. Kowalski zawiadomił media. Media napisały, media pokazały. I na poziomie wojewódzkim niewiele to dało. I nie chodzi tu o to, co kto powinien, ale czy mamy instytucję, która jest w stanie działać sprawnie w zakresie, do którego została powołana. Na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie nasi czytelnicy sami.

Robert Dziemba


Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama