Overcast Clouds

10°C

Kołobrzeg

1 października 2022    |    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil
1 października 2022    
    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Kotwicę czeka kolejny mecz z Decką Pelplin

Kotwicę czeka kolejny mecz z Decką Pelplin

Po wygranej na wyjeździe z Turowem Zgorzelec podopiecznych trenera Franka czeka pojedynek w hali Milenium z Decką Pelplin. Pelplinianie zajmują obecnie 13 miejsce w tabeli z bilansem 7 zwycięstw i 14 porażek. W pierwszym spotkaniu tych drużyn górą była Kotwica 81-94.

Liderami Decki są: Mateusz Kaszowski średnio 15 punktów, ponad 3 zbiórki i asysty na mecz, Mariusz Konopatzki średnio 10 punktów, blisko 6 zbiórek i ponad 5 asyst na mecz oraz Damian Szczepanik średnio ponad 9 punktów i 5 zbiórek na mecz. Wspomagani są przez Dawida Sączewskiego, Mateusza Kulisa i Karola Michałka. Warto dodać, że w drużynie trenera Radomskiego występuje Hubert Wyszkowski, który sezon rozpoczął w Kołobrzegu.

Decka zdobywa średnio 71,6 punktów (trzecie miejsce od końca w lidze), tracąc 76,5. Zajmują oni przedostatnie miejsce pod względem skuteczności (48,1% na mecz)  za dwa punkty. Zdecydowanie lepiej radzą sobie pod względem zbiórek, zajmując trzecie miejsce w lidze ze średnią 41 na mecz. Dużym problemem Decki są straty (17 strat na mecz).

Mecz ten odbędzie się w sobotę 12 lutego o godzinie 18:00 w hali Milenium. W trakcie spotkania nie zabraknie atrakcji dla kibiców w postaci konkursów w tym rzut Susła z połowy boiska o wygraną 500 złotych. Ponownie gościć będziemy utalentowane dziewczynki z grup tanecznych i akrobatycznych Top Toys Szkoła Tańca. Sponsorem derbowego meczu jest ZetBud.
Bilety na to spotkanie dostępne są na stronie http://www.ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1941  w biurze klubowym w dniach od poniedziałku do piątku w godzinach pracy biura (10:00-15:00). Sponsorem strategicznym kołobrzeskiej koszykówki jest Sensation Poland.

Koszykarze znów zdominowali zespół ze Zgorzelca

Koszykarze znów zdominowali zespół ze Zgorzelca

Pierwsze starcie Sensation Kotwicy z PGE Turowem w tym sezonie zakończyło się wynikiem 124:54 na korzyść „Czarodziejów z wydm”. Od października 2021 roku skład drużyny ze Zgorzelca przeszedł duże zmiany. Klub wzmocnił się m.in. Adrianem Kordalskim oraz Filipem Prueferem. Było to jednak zbyt mało, by w ubiegłą niedzielę rywalizować z kołobrzeżanami jak równy z równym. Dobitnie widać było to już po pierwszych minutach spotkania, bo Sensation Kotwica prowadziła już… 21:4. PGE Turów miał ogromne problemy ze zdobywaniem punktów, a niemoc przełamał na dobre dopiero w trzeciej kwarcie. Do tego momentu przewaga zawodników z Kołobrzegu systematycznie się powiększała. „Czarodzieje z wydm” dobrze funkcjonowali zarówno w ofensywie, jak i defensywie, o czym może świadczyć m.in. raptem 21 oczek na koncie zgorzelczan po pierwszej połowie.
Minęło piętnaście minut przerwy, a styl gry obu ekip nieco się zmienił. Przede wszystkim podopieczni Wojciecha Szawarskiego trafiali do kosza ze zdecydowanie większą łatwością. Mimo tego Sensation Kotwica walczyła, by rywale nie zmniejszyli dotychczasowej straty. To się udało, bowiem wszystkie kwarty tego dnia zakończyły się pomyślnie dla zawodników z Kołobrzegu. Sporo minut od trenera Franka dostali szczególnie Nataniel Kolasiński oraz Karol Kutta. Warto podkreślić, że najnowszy nabytek „Czarodziejów z wydm” starcie z PGE Turowem zakończył, mając na swoim koncie 11 oczek i 5 asyst. Kołobrzeżanie wygrali w Zgorzelcu 92:54 i w ten sposób zanotowali szesnastą wygraną w sezonie 2021/2022. Kolejny mecz już w najbliższą sobotę – wówczas Sensation Kotwica zmierzy się w Hali Milenium z Decką Pelplin.

PGE Turów Zgorzelec - Sensation Kotwica Kołobrzeg 54:92 (10:29, 11:24, 21:22, 12:17)
PGE Turów: Kordalski 16, Pruefer 12, Fudziak 4, Marek 4, Stawiak 4, Traczyk 4, Bochno 3, Maciejak 3, Heliński 2, Marcinkowski 2, Stępień 0.
Sensation Kotwica: Jakubiak 19, Pieloch 12, Kutta 11, Nelson 11, Kurpisz 9, Śmigielski 8, Długosz 7, Itrich 7, Kolasiński 6, Kowalenko 2.

Derby zakończone zwycięstwem Kotwicy [foto/wideo]

Derby zakończone zwycięstwem Kotwicy [foto/wideo]

Środowe starcie pod względem sportowym nie rozpoczęło się po myśli kołobrzeżan. Przyjezdni już po kilku minutach prowadzili 8:2, co wynikało z nieskuteczności Sensation Kotwicy, ale i strat. Żak był górą niemal przez całą pierwszą kwartę. Zawodnicy z Koszalina świetnie dostosowali się do stylu gry „Czarodziejów z wydm”, trafiając aż pięć trójek w tej części meczu. Co więcej, kołobrzeżanie mieli kłopot, by powstrzymać Macieja Szewczyka, który po chwili miał na swoim koncie już 11 oczek. Rozpoczęła się kwarta numer dwa, a wraz z nią zaczęła uwidaczniać się przewaga Sensation Kotwicy. Wówczas kołobrzeżanie dużo lepiej spisywali się po obu stronach parkietu – zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Warto także odnotować, że właśnie w drugiej kwarcie na plac gry wyszedł Karol Kutta, dla którego był to pierwszy mecz w Hali Milenium. Podopieczni Rafała Franka błyskawicznie wzięli się za odrabianie strat, dzięki czemu jeszcze przed piętnastominutową przerwą wyszli na prowadzenie – 50:45.

Drugą połowę niemal w pełni należy zaliczyć na konto Sensation Kotwicy. Po kilku minutach od powrotu na parkiet obie ekipy dzieliło ponownie 10 oczek. Tym razem jednak górą byli „Czarodzieje z wydm”. Wtedy trener gości, Piotr Ignatowicz, poprosił o przerwę na żądanie, ale i ta nie wpłynęła znacząco na grę jego zespołu. Koszalinianie pozwolili Damianowi Pielochowi na dwie skuteczne próby zza łuku, a przewaga Sensation Kotwicy zarysowała się jeszcze bardziej. Żak potrzebował mocnego zrywu, natomiast ten w środę nie nastąpił. Różnica między zespołami była już na tyle duża, że obaj szkoleniowcy zdecydowali się dać nieco więcej minut zawodnikom rezerwowym. Finalnie Sensation Kotwica pokonała ekipę z Koszalina 92:77. Aż 22 oczka zdobył Remon Nelson, który wciąż jest najlepszym strzelcem w lidze. Z kolei w zespole przyjezdnym należy wyróżnić Jakuba Dłoniaka (18 pkt) oraz Macieja Szewczyka (14 pkt).

Sensation Kotwica Kołobrzeg - MKKS Żak Koszalin 92:77 (19:28, 31:17, 21:15, 21:17)

Sensation Kotwica: Nelson 22, Pieloch 18, Kurpisz 14, Śmigielski 12, Jakubiak 11, Kowalenko 7, Długosz 4, Kutta 2, Wieczorek 2, Chac 0, Itrich 0, Kolasiński 0.

Żak: Dłoniak 18, Szewczyk 14, Czyż 10, Harris 9, Tomaszewski 8, Pryć 5, Zarzeczny 4, Czubak 3, Kręc 3, Naczlenis 3, Kwaterski 0.









Kotwica przegrała w Krakowie

Kotwica przegrała w Krakowie

Dalekiego wyjazdu do stolicy województwa małopolskiego koszykarze Sensation Kotwicy nie będą wspominali z przyjemnością. Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od dwóch celnych trójek. Najpierw skuteczny zza łuku był Damian Pieloch, ale już w następnej akcji za trzy trafił również Szymon Pawlak – 23-latek, który w poprzednim sezonie reprezentował biało-niebieskie barwy. Pierwsza kwarta upłynęła pod znakiem zaciętej rywalizacji niemal punkt za punkt, ale i nieskuteczności po obu stronach parkietu. W kolejnych minutach krakowianie znacząco odskoczyli Sensation Kotwicy. Szczególnie dobrze prezentował się Piotr Lis, który tylko w drugiej kwarcie zdobył siedem oczek dla swojej drużyny. Co więcej, koszykarze AGH spisywali się na tyle dobrze w defensywie, że „Czarodzieje z wydm” w trakcie pierwszych 20 minut meczu zdobyli raptem 30 oczek.

Po przerwie zawodnicy obu ekip wrócili na parkiet, a trzecia kwarta dała Sensation Kotwicy spory powiew optymizmu. Kołobrzeżanie błyskawicznie ruszyli do ataku - tylko w trzeciej odsłonie meczu zanotowali więcej punktów niż… w całej pierwszej połowie. Dzięki temu, po kilku minutach w hali w Krakowie znów był remis. Końcówkę spotkania należy jednak zaliczyć na konto AGH, bo w połowie ostatniego fragmentu meczu podopieczni Wojciecha Bychawskiego prowadzili dziewięcioma oczkami. „Czarodzieje z wydm” finalnie nie zdołali przywieźć dwóch punktów z dalekiego wyjazdu. Kołobrzeżanie mieli jeszcze okazję na zrównanie się dorobkiem punktowym z rywalami, jednak w kluczowych momentach ich rzuty z dystansu nie znajdowały drogi do kosza. Ostatecznie AGH Kraków pokonał Sensation Kotwicę Kołobrzeg 87:80. Wśród gospodarzy ponownie należy wyróżnić Piotra Lisa, który w cały meczu zdobył 25 oczek. Warto dodać, że w sobotę trener Rafał Frank miał do swojej dyspozycji Karola Kuttę, dla którego był to debiut w barwach Sensation Kotwicy.

AZS AGH Kraków - Sensation Kotwica Kołobrzeg 87:80 (13:15, 26:15, 26:33, 22:17)
AZS AGH: Lis 25, Pawlak 21, Rojek 11, Majka 7, Zmarlak 7, Fraś 6, Leszczyński 5, Wydra 3, Dyrda 2.
Sensation Kotwica: Jakubiak 22, Nelson 16, Pieloch 15, Śmigielski 8, Długosz 6, Kurpisz 6, Wieczorek 3, Itrich 2, Kutta 2.

Siatkarze z brązowym medalem w kategorii junior

Siatkarze z brązowym medalem w kategorii junior

W Koszalinie kołobrzescy siatkarze brali udział w finale wojewódzkim w kategorii junior. W zawodach uczestniczyły cztery najlepsze drużyny województwa zachodniopomorskiego, które awansowały do rozgrywek finałowych po rozegraniu sezonu zasadniczego. W finale, oprócz gospodarzy UKS Bronek Koszalin i UKS OPP Powiat Kołobrzeski, uczestniczyły zespoły UKS Błyskawica Stalpro Szczecin oraz UKS SMS Police. Pierwszego dnia rywalizacji rozegrano cztery spotkania, natomiast w niedzielę odbyły się pozostałe dwa które wyłoniły tegorocznych medalistów:
1. UKS SMS Police
2. UKS Bronek Koszalin
3. UKS OPP Powiat Kołobrzeski
4. UKS Błyskawica Stalpro Szczecin

Nadmienić trzeba, że zespół z Kołobrzegu stanowią w większości zawodnicy grający w kategorii młodszego kadeta (trzy lata młodsi), a rozgrywki juniorskie zaplanowano jako jeden z etapów przygotowań do udziału w tej kategorii wiekowej. Medal brązowy jest niespodzianką i pokazuje, jakim potencjałem dysponują zawodnicy UKS OPP Powiat Kołobrzeski.Tym bardziej cieszy odniesiony sukces i napawa optymizmem przed kolejnym finałem, który odbędzie się za trzy tygodnie w Policach.

Wśród najlepszych zawodników turnieju w Koszalinie znalazł się kapitan zespołu kołobrzeskiego Przemysław Adasiak.

Zespół wystąpił w następującym składzie:
Przemysław Adasiak, Aleksander Błaszczyk, Kamil Chmielewski, Jakub Gryń, Mateusz Romaniuk, Jakub Korczyk, Paweł Woźniak, Olivier Krut, Filip Łuczak, Szymon Wójtowicz, Marcel Kuczera, Dawid Korczyk, Patrick Kos, Beniamin Dubois-Placak, Franciszek Dubois-Placak, Jakub Piekarski, Filip Kawiński. Trenerzy: Krzysztof Ośliślok, Dariusz Cholka.

Podziękowania:
UKS Olimpijczyk IMSO Drawsko Pomorskie - trener Piotr Łuczak
K.S. Stocznia Darłowo M&W - trener Edmund Surdel
UKS Szamotulanin
Centrum Kettlebell Kołobrzeg - trener Jakub Goliński, trener Wojciech Wilczewski
trener Robert Szpak - zawsze z Nami
Aleksander Czachorowski - gdyby nie kontuzja....
Kacper Dmitrzak - nie ma lepszego bębniarza i przyjaciela zespołu
Oliwier Pawlicki, Szymon Kobyliński - czekamy na Was
RODZICE ZAWODNIKÓW - Najlepsi Kibice na Świecie :-)
Za wsparcie finansowe - Starostwo Powiatowe oraz Gmina Miasto Kołobrzeg



To był festiwal trójek we Wrocławiu

To był festiwal trójek we Wrocławiu

Wczoraj naprzeciw siebie stanęły drużyny, które w meczach wyjazdowych prezentują się znacznie słabiej niż u siebie. Tym razem gospodarzami byli wrocławianie, którzy w październiku 2021 roku przegrali w Kołobrzegu z Sensation Kotwicą 66:76. Od tego czasu w składach obu ekip zaszło kilka zmian. WKK wzmocnili Łukasz Uberna i Artur Mielczarek, z kolei kołobrzeżan – Witalij Kowalenko oraz Karol Kutta. Należy jednak podkreślić, że Mielczarek oraz Kutta nie wzięli udziału w sobotniej rywalizacji za sprawą problemów zdrowotnych.

Starcie lepiej rozpoczęło się dla „Czarodziejów z wydm”, którzy już w pierwszych minutach niejako zapowiedzieli, co będzie ich główną bronią w meczu z WKK. Minęła raptem połowa kwarty, a kołobrzeżanie trafili już… czterokrotnie zza łuku! Wrocławianie nie byli jednak bezradni, choć trudno im było o dotrzymanie ofensywnego tempa. Sensation Kotwica po dwóch z rzędu celnych trójkach Remona Nelsona prowadziła już siedmioma oczkami, natomiast WKK jeszcze przed przerwą zdołało zmniejszyć różnicę do jedynie trzech punktów. Początek drugiej kwarty to przestój w wykonaniu koszykarzy z Kołobrzegu. To wykorzystali gospodarze, obejmując pierwsze w meczu prowadzenie. Wówczas zbawienne ponownie okazały się rzuty z dystansu, tym razem w wykonaniu Śmigielskiego, Kowalenki i Kurpisza. Po 20 minutach spotkania lepsza była Sensation Kotwica, która prowadziła 50:47.

Bardzo ofensywna pierwsza połowa poskutkowała sporymi zmianami w obronie, ale i spadkiem skuteczności obu ekip. Gorzej jednak radzili sobie gospodarze, dzięki czemu kołobrzeżanie po krótkiej chwili od powrotu na parkiet mieli już dwucyfrową przewagę. Tak też zakończyła się trzecia kwarta, która pozwalała myśleć, że podopieczni Rafała Franka będą spokojnie kontrolowali wynik w ostatniej odsłonie rywalizacji. Wrocławianie nie zamierzali się jednak poddawać bez walki. Świetny moment WKK w połączeniu z rozprężeniem Sensation Kotwicy zaowocował naprawdę wyrównaną końcówką. Gospodarze zmniejszyli prowadzenie „Czarodziejów z wydm” ze stanu +14 do +6. Wtedy, podobnie jak przed tygodniem, akcją 2+1 popisał się Witalij Kowalenko. WKK zrewanżowało się jeszcze dwoma celnymi trójkami, jednak było to za mało, by w sobotę wygrać z Sensation Kotwicą. Finalnie kołobrzeżanie zanotowali kolejne zwycięstwo we Wrocławiu, wygrywając 89:83. Sponsorem strategicznym kołobrzeskiej koszykówki jest Sensation Poland.

WKK Wrocław - Sensation Kotwica Kołobrzeg 83:89 (25:28, 22:22, 16:24, 20:15)

WKK: Patoka 16, Ochońko 14, Chrabota 13, Wilczek 11, Madray 9, Jędrzejewski 8, Prostak 4, Uberna 4, Wątroba 4.
Sensation Kotwica: Nelson 19, Pieloch 19, Śmigielski 15, Kurpisz 14, Długosz 8, Jakubiak 8, Kowalenko 6, Itrich 0, Wieczorek 0.

Pierwsze zwycięstwo seniorek OPP w 2022 roku

Pierwsze zwycięstwo seniorek OPP w 2022 roku

III-ligowy zespół UKS OPP Powiat Kołobrzeski rozegrał pierwsze spotkanie ligowe w nowym roku w Czaplinku. Jak się okazało zespół kontynuuje zwycięską passę i mimo nieobecności kapitan zespołu Marii Wnukowskiej odniósł trzecie kolejne zwycięstwo w lidze. W całym spotkaniu zespół z Kołobrzegu zdobył prawie 30 pkt więcej od przeciwnika i odniósł przekonywujące zwycięstwo w stosunku 3-1 ( 12, 15, -17, 12 ). Lekkie rozprężenie przyszło w trzecim secie ale szybka reakcja zespołu i odniesione zwycięstwo w dobrym stylu zakończone dwoma asami serwisowymi Zuzanny Pasińskiej przybliża zespół do pierwszego celu jakim jest udział w finale wojewódzkim.

Karol Kutta kolejnym wzmocnieniem Kotwicy

Karol Kutta kolejnym wzmocnieniem Kotwicy

Karol Kutta (25 lat, 182 cm wzrostu) to zawodnik grający na pozycji rozgrywającego. Ma on na swoim koncie brązowy medal Mistrzostw Polski U-18, a następnie dwa lata później zagrał w finałach Mistrzostwach Polski U-20. Wychowanek MKS Novum Bydgoszcz rozpoczął sezon 2021/22 w bydgoskiej Astorii, łącząc grę w ekstraklasie i drugoligowych rezerwach, gdzie notował średnio 17 punktów, 5 zbiórek oraz 5 asyst.

Karol jest dobrze znany z gry na pierwszoligowych parkietach, a nasi kibice mogą go pamiętać, chociażby z gry w sezonie 2020/21 w Pogoni Prudnik (średnio 10 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty) oraz 2019/20 w Zetkamie Doral Nysa Kłodzko (średnio 8 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty), gdzie był pierwszym rozgrywającym i czołowym graczem tych drużyn. Reprezentował on również barwy Jamalexu Polonii Leszno oraz Śląska Wrocław.

Karol witamy na pokładzie Kotwicy! Wzmocnienie to nie byłoby możliwe bez wsparcia naszego sponsora tytularnego Sensation Poland.

Optymistyczny początek rundy rewanżowej

Optymistyczny początek rundy rewanżowej

Dobrze dla Sensation Kotwicy rozpoczęła się druga połowa sezonu zasadniczego. Pierwszym meczem rewanżowym było starcie z Górnikiem, a sama rywalizacja stanowiła hit 19. kolejki zmagań. Gospodarze rozpoczęli spotkanie po swojej myśli, prowadząc po dwóch minutach 7:2. Chwilę później na parkiecie pojawił się nowy nabytek wałbrzyszan – Piotr Niedźwiedzki. Ten błyskawicznie wspomógł podopiecznych Łukasza Grudniewskiego w strefie podkoszowej. Środkowy Górnika zdobył w pierwszej kwarcie siedem oczek, a goście prowadzili 20:17. Druga odsłona meczu została zainicjowana trafieniem Witalija Kowalenki, dla którego były to debiutanckie punkty w barwach kołobrzeskiego klubu. Kołobrzeżanie szczególnie dobrze wyglądali w połowie drugiej kwarty, a wypracowana wówczas siedmiopunktowa przewaga okazała się być największa w całym meczu. Wtedy w grze „Czarodziejów z wydm” coś się zacięło, z kolei pewność siebie zaczęła narastać w zespole przyjezdnym. Damian Durski zanotował dwie z rzędu skuteczne trójki, nieomylny na linii rzutów wolnych był Krzysztof Jakóbczyk i to goście prowadzili 36:35. Kołobrzeżanie nie przełamali się pod koszem rywali aż do końca pierwszej połowy, która zakończyła się trzypunktowym prowadzeniem Górnika.

Koszykarze obu ekip po piętnastominutowej przerwie wrócili na plac gry, natomiast ofensywna niemoc zawodników z Kołobrzegu wciąż trwała. Lekiem na całe zło okazały się skuteczne próby z dystansu w wykonaniu podopiecznych Rafała Franka. W trzeciej kwarcie dwukrotnie zza łuku trafił Damian Pieloch, jedną trójkę dołożył od siebie Wojciech Jakubiak. Ostatnia odsłona meczu to już koszykarski thriller i rywalizacja niemal punkt za punkt. Sensation Kotwica dalej bazowała na swojej najmocniejszej broni, czyli rzutach trzypunktowych. Bolączką była natomiast świetna dyspozycja Piotra Niedźwiedzkiego, który co rusz punktował z pola trzech sekund. W końcówce trener Frank znów zaryzykował, grając „small ballem”. Taktyka ponownie się opłaciła, tak jak podczas meczu ze Śląskiem we Wrocławiu. Spory wpływ na ostateczny rezultat miał również Witalij Kowalenko, który przez całe spotkanie próbował trafić za trzy, by niemal na sam koniec… zrobić zwód i zaliczyć akcję 2+1. Na piętnaście sekund przed syreną końcową goście potrzebowali trzech oczek, by zrównać się wynikiem z „Czarodziejami z wydm”. Finalnie piłka trafiła w ręce Piotra Niedźwiedzkiego, który trafił jedynie za dwa. Tym samym zawodnicy Sensation Kotwicy mogli rozpocząć świętowanie trzynastej wygranej w sezonie. Dla gospodarzy najwięcej punktów zdobył Damian Pieloch (18 pkt), zaś dla przyjezdnych – Piotr Niedźwiedzki (19 pkt). Kolejny mecz kołobrzeżanie rozegrają w następną sobotę, gdy w WKK Center we Wrocławiu zmierzą się z lokalnym WKK. Sponsorem strategicznym kołobrzeskiej koszykówki jest Sensation Poland.

Sensation Kotwica Kołobrzeg - Górnik Trans.eu Wałbrzych 72:71 (17:20, 19:19, 17:12, 19:20)
Sensation Kotwica: Pieloch 18, Nelson 13, Itrich 10, Jakubiak 9, Kowalenko 8, Wieczorek 7, Długosz 4, Śmigielski 3, Kurpisz 0.
Górnik Trans.eu: Niedźwiedzki 19, Pabian 14, Durski 10, Jakóbczyk 9, Dymała 6, Kruszczyński 5, Cechniak 4, Zywert 4, Ratajczak 0.

Fot. E. Stępień

Witalij Kowalenko wzmacnia Kotwicę

Witalij Kowalenko wzmacnia Kotwicę

Witalij Kowalenko (ur. 12.04.1984 w Browarach Ukraina, 204 cm wzrostu) to zawodnik grający na pozycji silnego skrzydłowego/środkowego. Kowalenko jest wychowankiem Znicza Jarosław. Jako junior otrzymał pozwolenie na występowanie w rozgrywkach juniorskich w Polsce. Dzięki temu w polskiej lidze występował jako tzw. zawodnik miejscowy. W 2007 roku wrócił do ojczyzny. Rok później powołany został do szerokiej kadry reprezentacji Ukrainy. W sezonie 2011/2012 z BK Donieck zdobył mistrzostwo Ukrainy oraz dotarł do ćwierćfinału rozgrywek Eurocup.

Do Polski powrócił w 2014 roku i związał się z Wilkami Morskimi Szczecin. Reprezentował on kolejno barwy Śląska Wrocław, MKS Dąbrowy Górniczej, Arged BMSlam Stali Ostrów Wielkopolski (Puchar Polski) oraz Trefla Sopot. W 2017 otrzymał polskie obywatelstwo.  

Kowalenko sezon 2021/22 rozpoczął na poziomie Suzuki 1 Ligi Mężczyzn w drużynie SKS Starogard Gdański, gdzie zdobywał średnio 11 punktów oraz ponad 5 zbiórek na mecz.

Wzmocnienie było możliwe dzięki dodatkowemu wsparciu sponsora tytularnego: Sensation Poland.

Nieudany wyjazd Kotwicy do Tychów

Nieudany wyjazd Kotwicy do Tychów

Sensation Kotwica na mecz 17. kolejki udała się bez trzech zawodników – Mikołaja Kurpisza, Nataniela Kolasińskiego oraz Huberta Wyszkowskiego. Ich nieobecność miała znaczący wpływ na ostateczny rezultat spotkania, jednak o tym nieco później. Brakującego Kurpisza trener Frank w pierwszej piątce zastąpił wczoraj Wojciechem Jakubiakiem.

Już pierwsze minuty rywalizacji sugerowały, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie. Sensation Kotwica większe prowadzenie objęła dopiero w połowie pierwszej kwarty, gdy dwa razy skuteczny z linii rzutów wolnych był Piotr Śmigielski - wówczas kołobrzeżanie prowadzili 13:6. Kapitan „Czarodziejów z wydm” od początku meczu był pewnym punktem drużyny, co potwierdził, trafiając z dystansu niemal równo z syreną kończącą kwartę numer jeden. Dwie minuty przerwy wystarczyły gospodarzom, by znacząco zmienić taktykę i błyskawicznie zniwelować straty. Wciąż świetnie prezentowali się Maciej Koperski oraz Andrzej Krajewski, którzy co rusz punktowali dla GKS-u. Co więcej, za sprawą celnej trójki Łukasza Diduszki podopieczni Tomasza Jagiełki na moment objęli prowadzenie. Na moment, bo jeszcze przed końcem pierwszej połowy jedno oczko dołożył od siebie Mateusz Itrich, dzięki czemu po 20 minutach meczu w Tychach na tablicy wyników widniał remis.

Trzecią kwartę zdecydowanie należy zapisać na konto gospodarzy. Ci z łatwością trafili trzy razy zza linii 6,75 m, raz zanotowali akcję 2+1 i wręcz momentalnie zrobiło się +13 dla GKS-u. Ponadto, kołobrzeżanom zaczęło dawać się we znaki zmęczenie wynikające ze znacznie zmniejszonej rotacji.     W ostatniej odsłonie meczu Sensation Kotwica miała jeszcze swoje szanse, jednak „zabójczy” okazał się kłopot z przewinieniami. Na siedem minut przed końcem piąty faul zanotował Szymon Długosz, a trener Frank miał do swojej dyspozycji już tylko jednego podkoszowego – Mateusza Itricha. Szkoleniowiec „Czarodziejów z wydm” próbował jeszcze gry niższymi zawodnikami, natomiast ci nie potrafili zatrzymać pod koszem Andrzeja Krajewskiego. Kołobrzeżanie w końcówce dwukrotnie zbliżyli się do rywali na odległość pięciu punktów, lecz koszykarze GKS-u nie stracili jakości w ofensywie i utrzymali przewagę do końca meczu. Finalnie tyszanie pokonali Sensation Kotwicę Kołobrzeg 97:88.

W ten sposób zakończyła się pierwsza połowa sezonu zasadniczego. „Czarodzieje z wydm” po 17. kolejkach mają identyczny bilans, co Górnik i GKS, jednak za sprawą korzystnej różnicy małych punktów, kołobrzeski zespół zajmuje drugie miejsce w ligowej hierarchii. Teraz podopiecznych Rafała Franka czekają dwa tygodnie przerwy. Na pierwszoligowe parkiety wrócą dopiero 15 stycznia, gdy w Hali Milenium zmierzą się z Górnikiem Trans.eu Wałbrzych.

GKS Tychy - Sensation Kotwica Kołobrzeg 97:88 (16:24, 24:16, 29:18, 28:30)
GKS: Wieloch 23, Koperski 18, Krajewski 13, Stankowski 11, Mąkowski 10, Diduszko 9, Tyszka 9, Trubacz 4, Nowak 0.
Sensation Kotwica: Nelson 22, Pieloch 18, Śmigielski 17, Długosz 14, Itrich 9, Jakubiak 7, Wieczorek 1.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama