menu



Z TEKI KONRADA - BEZ ZNIECZULENIA

Z teki KonradaNikczemność w polityce
Ma rację wybitny publicysta Rafał Ziemkiewicz, kiedy mówi, że "wymogiem radosnej afirmacji dla rzeczywistości w każdym jej przejawie establishment ogłupia się i paraliżuje totalnie. Nie wolno myśleć, nie wolno dostrzegać, bo myślenie i dostrzeganie jest "pisowskie".


Więc fajnie, „nie myślmy i nie dostrzegajmy”. Szczególnie nie dostrzegajmy nikczemności jaką serwują nam POtalitaryści. Właśnie obejrzałem sobie na stronie tego portalu zdjęcia z Drogi Krzyżowej jaka przeszła ulicami miasta. Uwieczniono na nich, jak prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek, zwany w różnych kręgach społeczno-politycznych "sołtysem", niesie krzyż z posłem Sebastianem Karpiniukiem - "Żelusiem", bohaterem tabloidów. Nie pierwszy raz ks. Tadeusz Wilk, proboszcz parafii WNMP, wykazuje się brakiem wyczucia społecznego.
Nikczemność w polityce jest dowodem na to, że polityka jest pełna gnoju i pomyj. Właściwie nie powinno to nas dziwić. Do naszej rzeczywistości pasują słowa Marii Dąbrowskiej o tym, że „nikczemność staje się prawidłem życia”. Za nikczemną uważam propozycję posła Karpiniuka, skierowaną do prawicowej opozycji, której kalkulacja polityczna obliczona jest na obronę wpływów POtalitarystów w mieście. Za wezwaniem „pogadajmy, dogadajmy się” nie ma lepszego świata, nie ma żadnej nowej refleksji z czterech ostatnich lat, nie ma przeprosin za szykany i opluwanie, za polityczne zwolnienia ludzi z pracy, za pisanie donosów do prokuratury, za niszczenie wszystkiego co im politycznie obce. Uważam, że jakiekolwiek rozmowy z panem Karpiniukiem i jego dworem są możliwe tylko wtedy, gdy publicznie przeprosi opozycję i tym samym stworzy szczerą płaszczyznę do przyszłego dialogu politycznego środowisk prawicy w mieście. Jeżeli Henryk Bieńkowski i Czesław Hoc podejmą rozmowy z Karpiniukiem bez tego warunku, oznaczać to będzie, że w kołobrzeskiej polityce nie nastąpił żaden jakościowy przełom. Przez cztery lata można zeszmacić człowieka, by potem bez żadnych skrupułów i wyrzutów sumienia zasiąść do stołu i rozmawiać, jakby się nic nie stało. Oznaczać to będzie także, iż takie wartości jak honor czy praworządność znikną w cieniu pozorów i gry politycznej, w której nie ma miejsca na szacunek do samego siebie.
Lokalna gazeta podała, że przewodniczącym komitetu organizacyjnego obchodów rocznicy 20-lecia wyborów samorządowych w Kołobrzegu, jakie mają się odbyć w maju tego roku, został wojskowy rezerwy, major w stopniu zastępcy prezydenta miasta, pan Mirosław Tessikowski. Jak dobrze pamiętam - pan Tessikowski zeznawać miał przed sądem w sprawie księdza Jewulskiemego z Połczyna Zdroju, który nie chciał się podporządkować dekretowi o stanie wojennym. Ten wybór tylko pokazuje jakość standardów, jakie stosuje obecnie w kołobrzeskiej polityce.
Czy można zatem zacząć rozmowy o przyszłości miasta bez usunięcia skutków nikczemności?

Konrad Jaskólski

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.