Overcast Clouds

9°C

Kołobrzeg

19 kwietnia 2024    |    Imieniny: Adolf, Leon, Tymon
19 kwietnia 2024    
    Imieniny: Adolf, Leon, Tymon

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Komendant Makowski o kulisach akcji gaśniczej przy Okopowej

Po pytaniach naszych czytelników i komentarzach mieszkańców w związku z niedzielnym pożarem bazaru na ulicy Okopowej, do audycji "Studio Reduta" zaprosiliśmy starszego brygadiera Krzysztofa Makowskiego, komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu. Jak mówi nasz gość, dowództwo komendy, ze względu na tragedię, która się wydarzyła, bo zginął człowiek, przeanalizowało całościowo przeprowadzoną akcję. Pytaliśmy o czas reakcji i dojazdu strażaków, ilość zastosowanego sprzętu, ludzi oraz pojazdów, dostęp do hydrantów, sposób prowadzenia akcji, a także prewencję: czy obiekt spełniał przepisy przeciwpożarowe. Jak mówi komendant, pierwszy wóz strażacki na miejsce zdarzenia dojechał już po 3 minutach od wezwania. Po rozpoznaniu i ocenie sytuacji, na miejsce zaczęto ściągać kolejne zastępy z poszczególnych miejscowości w ramach wsparcia. Strażacy z OSP Gościno dodatkowo zabezpieczali powiat na wypadek innego zdarzenia, gdy pozostali strażacy brali udział w złożonej i dość długiej akcji gaśniczej.

Zdaniem Krzysztofa Makowskiego, mieszkańcy mają prawo do swojej oceny działań ratowniczo-gaśniczych, ale stojąc na ulicy Okopowej obserwatorzy widzieli dwie bramy prowadzące na bazar i plecy strażaków. Nie byli ubrani w specjalne kombinezony, nie mieli kilkudziesięciu kilogramów sprzętu na plecach, nie oddziaływała na nich ogromna temperatura pożaru i trujące gazy, a także nie musieli kontrolować otoczenia i brać pod uwagę możliwość eksplozji płonących butli z gazami. To tak w dużym skrócie na temat tego, co o akcji gaśniczej może powiedzieć osoba, która jest postronnym obserwatorem. Strażacy nie skarżą się na zaparkowane samochody, z tym nie było problemu. Jeden z hydrantów był zamarznięty, z drugiego udało się skorzystać i strażacy mieli zabezpieczone źródło wody. Na miejscu pojawiali się kolejni strażacy, którzy wchodzili w określonym tempie do akcji gaśniczej, wykorzystując tu aparaty do ochrony dróg oddechowych. Więcej w materiale wideo.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama