Clear Sky

19°C

Kołobrzeg

17 sierpnia 2022    |    Imieniny: Anita, Julianna, Jacek
17 sierpnia 2022    
    Imieniny: Anita, Julianna, Jacek

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

dziemba rybczyński kołobrzeg

Kołobrzeg 7 lutego 2019

OŚWIADCZENIE

My niżej podpisani, redaktorzy dziennika Miastokolobrzeg.pl i Radia Kołobrzeg, niniejszym protestujemy przeciwko pomówieniom, polityce zastraszania części dziennikarzy i ograniczania wolności słowa, z jaką mamy do czynienia od pewnego czasu w Kołobrzegu. Środowa konferencja prasowa działaczek partyjnych Platformy Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, sympatyczek tych środowisk, osób sprawujących funkcje z politycznych nadań, albo też innych osób publicznych związanych ze środowiskami politycznymi chociażby z powodu kandydowania do samorządu z list związanych z nimi, stanowi jawne pogwałcenie zasad pluralizmu publicznego i praw mediów pod przykrywką mowy nienawiści wobec kobiet. Jako dziennikarze, w pełni odpowiedzialności za słowo, nigdy nie deprecjonowaliśmy, ani nie było naszym celem pomniejszanie kompetencji czy wartości Pań: Ilony Grędas-Wójtowicz i Moniki Foremnej-Pilarskiej. Określenie „Błyskotki”, powstało w kołobrzeskim magistracie, używane jest przez radnych miejskich i polityków, przez część osób zamiennie ze słowem „niemowy”. Jako dziennikarze, nie używamy tego rodzaju określeń w informacjach, ale w jasno oznaczonym komentarzu prasowym, odnosząc się do dychotomicznej sytuacji, po pierwsze: skarg kierowanych do nas przez pracowników Urzędu Miasta i komentarzy radnych, po drugie: regularnej odmowy przybycia do audycji w Radio Kołobrzeg i odpowiedzi na pytania. Nie jest to rzeczywistość przez nas kreowana, ale komentowana. Zgodnie z Prawem prasowym, prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Nie można spełniać tego zadania, gdy uczestnicy tego życia publicznego milczą i na krytykę nie reagują, z nieznanych nam powodów. Do tej pory nie wiemy, dlaczego nie możemy rozmawiać z zastępcami prezydenta, choć rozmawiają one w innych mediach. Słyszymy za to, że w przeciwieństwie do poprzedniej władzy, nie będzie to władza lansująca się. Panie Zastępczynie i Pani Prezydent znalazła czas na sesję fotograficzną dla gazety „Także”, ale aby nagrać audycję w Radio Kołobrzeg permanentnie nie ma czasu. Naszym zdaniem, wynika to wyłącznie z obawy o własny wizerunek, nad którym pracuje kilka osób. Nie możemy sobie pozwolić na udawanie, że tak wygląda kontrola życia publicznego. To zwykła farsa.

Obie Panie Zastępczynie nigdy nie zaprotestowały przeciwko zamieszczanym materiałom, ani podczas rozmów prywatnych, do jakich dochodziło między nami, ani w sposób formalny, zarówno co do treści audycji, jak i treści komentarzy. Nie zareagowała w tej sprawie Prezydent Anna Mieczkowska, ani jej rzecznik prasowy. Pani Ilona Grędas-Wójtowicz śmiała się ze swojego przezwiska, a obie Panie, w ramach happeningu i przypomnienia niżej podpisanym jak się nazywają, wręczyły swoje wizytówki. Całości towarzyszyła miła, śniadaniowa, wręcz przyjacielska atmosfera. Dwa dni później, osoby, które mówią, że nie wiedzą, dlaczego Panie nie reagują, ale stają w ich politycznej obronie, zarzucają nam stosowanie mowy nienawiści, seksistowskie teksty, poniżanie kobiet, wręcz sugeruje się, że nasze zachowanie może doprowadzić do sytuacji takiej, jak w Gdańsku, to jest do zabicia Pań Prezydentek. Stanowczo protestujemy przeciwko tym pomówieniom i oświadczamy, że wszystkie te osoby, które się ich dopuściły, otrzymają wkrótce pozew sądowy w sprawie cywilnej, a po rozpatrzeniu sprawy przez naszych prawników, zapewne także akt oskarżenia w sprawie karnej. Jesteśmy osobami publicznymi, pełniącymi służbę publiczną w interesie mieszkańców, a zostaliśmy pomówieni o popełnienie przestępstwa, którego nigdy się nie dopuściliśmy, co utrudnia nam pełnienie naszej funkcji. Konsekwencje prawne jesteśmy zmuszeni wyciągnąć także wobec innych osób, które zaczęły pomawiać nas po publikacji konferencji w internecie. I nie chodzi tu o zwykłą krytykę, ale o wzywanie do mowy nienawiści, działaniu na naszą szkodę i przeciwko nam. Niektóre media wyłączyły w związku z tym komentarze. Czujemy się zaszczuci i sponiewierani przez politycznych działaczy związanych pośrednio lub bezpośrednio z obozem rządzącym, tylko dlatego, że zadajemy trudne pytania, a także krytykujemy władzę. W kołobrzeskim mediach nie ma żadnej innej audycji publicystycznej, w której dziennikarze coś takiego robią. Może dlatego szczególnie to boli.

Na potępienie zasługuje fakt, że od pewnego czasu docierały do nas pogróżki polityczne, w związku z naszą dziennikarską działalnością. Z naszej wiedzy wnika, że temat portalu Miastokolobrzeg.pl stanął pośród wybranych polityków Platformy Obywatelskiej. Rozmawiano tam o finansowym wyniszczeniu legalnie działającej gazety, tylko dlatego, że jest ona krytyczna wobec władzy. Ostrzegano nas, że jeśli dalej będziemy tak się zachowywać, to poniesiemy tego konsekwencje. Nie przejmowaliśmy się tymi zawoalowanymi pogróżkami, bo to nie pierwszy raz, gdy politykom udzielają się emocje. Piszemy to pod rygorem odpowiedzialności prawnej, mając wystarczające dowody na potwierdzenie naszych twierdzeń. Nie spodziewaliśmy się jednak, że atak na nas przybierze takie rozmiary, że słowo „Błyskotka” zostanie potraktowane jak propagowanie mowy nienawiści, a w internecie pojawią się wezwania do zaprzestania czytania nas, czy rezygnacji naszych reklamodawców z reklam. Rozumiemy, jak czują się pracownicy Urzędu Miasta, którzy żeby szerzej porozmawiać z nami lub przekazać nam dokumenty, jak za dawnych czasów spotykają się w innych miastach lub po prostu na cmentarzu. Dzięki temu, możemy szeroko mówić i przekazywać wszystkie sprawy naszego miasta i powiatu. Nigdy nie odmawiamy nikomu prawa do riposty czy wyjaśnienia, zwłaszcza, gdy wymaga tego kontekst materiału. Panie Zastępczynie nigdy z tego prawa nie skorzystały.

Chcemy także zwrócić uwagę na jakże ważne kwestie odniesienia się Pań, które pomówiły nas za pomocą środków masowego komunikowania. Gdzie były, gdy jedna z gazet opublikowała ilustrację rozkładających się zwłok typu zombie przerobionych na podobiznę starosty Tomasza Tamborskiego? Kołobrzescy politycy Platformy Obywatelskiej powszechnie uznali to za świetny dowcip. A gdy Annę Mieczkowską przezwaną „Wstążeczką”, dlaczego jej koleżanki z Kołobrzeskich Razem nie protestowały, że to mowa nienawiści? Gdzie wtedy były ze swoimi zarzutami, czy eksperci od PR odradzali protest ze względów wizerunkowych w kampanii wyborczej? Gdy szukano daty zapłodnienia radnej Karoliny Szarłaty-Woźniak, a robiła to jedna z dziennikarek na antenie telewizji, a Anna Mieczkowska i prowadząca program nie protestowała, to przecież nie było poniżające, tylko było uzasadnione prawo do krytyki i kontroli władzy. Gdy grożono śmiercią Jackowi Woźniakowi w kampanii wyborczej, albo sugerowano, że jest pedofilem, to czy nie była to mowa nienawiści? Czy tych komentarzy panie polityczki i działaczki nie widziały? Gdy jedna z dyrektorek podawała na swoim prywatnym profilu cytat o suce i wybijaniu komuś zębów w momencie, gdy opublikowany został krytyczny wobec niej artykuł, to według jej niektórych koleżanek były to jej prywatne myśli, a nie mowa nienawiści. Gdy na portalu ukazał sięy artykuł o rezygnacji z pracy radnej Izabeli Zielińskiej, a komentujący podważali jej kompetencje, to jak widać z konferencji, nie była to mowa nienawiści, a może było tak dlatego, że to nie osoby związane z Platformą Obywatelską, ale opozycją polityczną. I wreszcie, gdy w jednym ze sztabów wyborczych w noc wyborczą krzyczano „Wypie…j rudy ch”, wiadomo pod czyim adresem, to była to prywatna i zamknięta impreza, o której Panie, zapewne nie słyszały, choć niektóre tam były, a nie mowa nienawiści.

W obecnej sytuacji nie możemy pozwolić na polityczne zastraszanie i pomówienia, które przerodziły się w hejt i mowę nienawiści skierowaną w naszym kierunku w związku z fałszywymi oskarżeniami. Wobec powyższego, jesteśmy zmuszeni podjąć stosowne działania dla obrony naszych praw w interesie Mieszkańców, który reprezentujemy każdego dnia naszej pracy.

Robert Dziemba
Piotr Rybczyński

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama