menu

Jak Krzywousty Kołobrzeg zdobywał

Bolesław KrzywoustyW 2007 roku obchodziliśmy kolejną znamienitą uroczystość. Oto po 1000-leciu utworzenia biskupstwa w Kołobrzegu, 200-leciu uzdrowiska kołobrzeskiego czy 750-leciu lokacji Kołobrzegu, mieliśmy obchody, choć to może zbyt patetyczne słowo, nie mniej jednak 900 rocznicy zdobycia Kołobrzegu przez Bolesława Krzywoustego w 1107 roku.


Ten fakt historyczny jest ważny z kilku względów. Po pierwsze, dzięki temu Kołobrzeg został podporządkowany państwu piastowskiemu. Podlegał zwierzchności Bolesława Krzywoustego. Po drugie, po raz wtóry Kołobrzeg trafił na karty średniowiecznych pergaminów, w tym wypadku „Kroniki Polskiej” Galla Anonima, dzięki czemu pewne fakty historyczne są lepiej znane. Wreszcie, po trzecie, w celu scalenia Pomorza z Polską piastowską, książę podjął decyzję o przeprowadzeniu misji chrystianizacyjnej, dzięki której Kołobrzeg wszedł do cywilizacji chrześcijańskiej.
Po upadku biskupstwa kołobrzeskiego około 1005 roku, gród na Parsętą zniknął z kart historii na prawie 100 lat. Pomorze oderwało się od Polski, broniąc swej niezależności i zachowując pogaństwo. Na początku XII wieku, Bolesław Krzywousty rozpoczął akcję zbrojną, mającą na celu podporządkowanie Pomorza Polsce. Jesienią 1102 roku wyprawił się w kierunku Kołobrzegu, zdobywając i łupiąc Białogard (Alba), „gród królewski i znakomity”. Jesienią 1103 roku pod Kołobrzeg dotarła kolejna wyprawa. I zapewne gród zostałby zdobyty, ale, jak opisuje te wydarzenia Gall Anonim: „(…) obfitość bogactw i łupów na Pomorzu zaślepiła waleczność rycerzy i w ten sposób los ocalił swoje miasto z rąk Polaków (…)”.

Fotogaleria



Kołobrzeg został zdobyty podczas wyprawy zorganizowanej przez Bolesława Krzywoustego w 1107 r. Gall Anonim dokonał takiego zapisu tamtych wydarzeń: „(…) A gdy już kierował się ku miastu Kołobrzegowi i zamyślał zdobyć gród nad samym morzem, zanim jeszcze podstąpi pod miasto, oto mieszkańcy i załoga miasta z pochylonymi [kornie] głowami zaszli drogę Bolesławowi, ofiarując [mu] samych siebie i [swoje] wierne służby. Ponadto, przybył sam książę Pomorzan, uznając się poddanym Bolesława i siedząc na koniu przyobiecał mu swoje służby rycerskie”. Jak nazywał się ów książę pomorski – nie wiadomo. W literaturze pojawia się interpretacja, że mógł to być Warcisław I. Czy jednak to była właśnie ta postać? Samo przybycie owego nieznanego z imienia władcy świadczy dobitnie o tym, że Kołobrzeg był grodem ważnym w pomorskiej strukturze politycznej. Czy kapitulacja bez podjęcia walki była słuszna? W ówczesnej sytuacji militarno-politycznej – tak. Oto kolejny atak silniejszego przeciwnika, który już raz nacierał, a poza tym podbił Białogard, wymagał rozpatrzenia zysków i strat. Władcy Kołobrzegu i Ziemi Pomorskiej zdecydowali oddać się pod zwierzchnictwo piastowskie. Z drugiej strony, dla Krzywoustego zdobycie bogatego i znanego grodu kołobrzeskiego miało znaczenie nie tylko militarne czy polityczne, ale także prestiżowe. Pomimo, że nie działała wówczas żadna gazeta, to wieści się niosły. A to oznacza, że efekt propagandowy w kampanii pomorskiej Krzywoustego został osiągnięty. Czy przyniósł on oczekiwane rezultaty? To wymaga szerszych rozważań.
Warto również przypomnieć, że Karol Bunsch, publicysta i polski pisarz historyczny, opublikował opowiadanie pt.: „Zdobycie Kołobrzegu”. Jest to bardzo ciekawy utwór, który na kanwie historycznych faktów przedstawia wydarzenia z początku XII wieku, prowadzące do zdobycia Kołobrzegu. Jest tam oczywiście wiele wątków pobocznych, dotyczących polityki Krzywoustego, ale dla nas liczy się zasadniczo sam fakt zdobycia grodu. Tak oto opisuje złożenie hołdu kołobrzeżan Karol Bunsch:
„Na czele kroczył rosły starzec, z kosturem jeno w ręku, za nim zaś o kilkanaście kroków trwożnie sunął tłum niewiast i dzieci. Zbliżywszy się starzec ukląkł i wyciągając ręce, zaczął: - Mówią, że litość bez sprawiedliwości jest szaleństwem. Ale okrucieństwem jest sprawiedliwość bez litości. Oto my, mężowie, głowy ci nasze oddajemy, byś zuchwałych pokarał, jako zasłużyli, a miłosierdzie miał nad tymi, co niczemu niewinni.
Ręką wskazał na szlochający za nim tłum. Książę przystąpił do starca i podnosząc go odparł: - Przyszedłem panować, nie mordować, jakom raniej przez posła rzekł. Zuchwałym pokazałem siłę, pokornym łaskę okażę.
Natychmiast polecił otrąbić zakończenie walki i druhów rozesłał po grodzie z rozkazem zaprzestania rabunku i rzezi, sam zaś na czele starszyzny szedł do radnego domu w rynku, hołd i przysięgę wierności odebrać. Zewsząd ściągał tłum, uradowany, że dzięki wspaniałomyślności zwycięzcy nie tylko głowy unieśli całe, ale ponad spodziewanie i majętności ich także książę kazał (...)”.
Kronikarska wieść niesie, że pod Kołobrzegiem została ułożona piosnka wojów Krzywoustego, śpiewana także i później. Najpopularniejszy jest przekład Romana Grodeckiego:

Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące,
My po świeże przychodzimy, w oceanie pluskające!
Ojcom naszym wystarczało, jeśli grodów dobywali,
A nas burza nie odstrasza, ni szum groźny morskiej fali.
Nasi ojce na jelenie urządzali polowanie,
A my skarby i potwory łowim, skryte w oceanie!


Warto jednak zatrzymać się na chwilę przy opowiadaniu Bunscha, które posiada nie tylko pewną właściwość widoczną w „Kronice Polskiej”, ale także zawartą w pracach niektórych historyków. Bolesław Krzywousty jest przedstawiany w aurze mesjanizmu. Pisze przecież autor: „Przyszedłem panować, nie mordować (...). Zuchwałym pokazałem siłę, pokornym łaskę okażę”. Nie do końca tak to wyglądało. Weźmy pod uwagę fakt, że oto mamy jesień, wojów zmęczonych trudami podróży, którzy stają pod grodem, a oto następuje kapitulacja. Teoretycznie, jest to rozwiązanie dobre dla każdej ze stron, bo oszczędza siły i środki. Z drugiej jednak strony, wiąże się to z hołdem, przyrzeczeniem wolności, nałożeniem różnych podatków, nadaniem pewnych praw ale i obowiązków. Jednym słowem, nastąpiło podporządkowanie Kołobrzegu silniejszej organizacji politycznej, jaką była organizacja państwowa pod wodzą Krzywoustego. W 1109 r. Bolesław Krzywousty zwyciężył Pomorzan pod Nakłem, a w wyniku kolejnych bitew w 1116 r. opanował Pomorze Wschodnie. Kampania pomorska zakończyła się wiosną 1122 r. Zwycięstwo militarne, ukoronowane upadkiem i zhołdowaniem Szczecina, zmusiło księcia pomorskiego Warcisława I do zaprzestania oporu i przyjęcia zwierzchnictwa polskiego.
To nie był koniec wyrzeczeń i zmian. Reorganizacja administracyjno-polityczna to jedno. Drugą, niezwykle ważną kwestią, była chrystianizacja Pomorza Zachodniego, która kulturowo i społecznie miała zunifikować tę dzielnicę z Polską. Było to niezwykle ważne dla polskiego księcia, który tym samym mógłby sprawniej zarządzać swoim terytorium.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.