menu
Ogłoszenia ***  Znaleziona karta płatnicza   (Inne)  ***  !! Turkiye Kebab Dźwirzyno Zatrudni !!  (Dam Pracę)  ***  Sprzedawcę do sklepu z odzieżą  (Dam Pracę)  *** 

Jakub Kasper Adebar - fakty i mity

informacje kołobrzeg, adebar, jakub, legendaWiek XVI, niosący ze sobą zmiany religijne, społeczne i gospodarcze, niósł ze sobą również zmiany polityczne. I konflikty. Te nad Parsętą trwały niemal 100 lat.


Niedawno można było przeczytać na jednej ze stron internetowych, jak to w Kołobrzegu Jakub Kasper Adebar dokonał przewrotu politycznego. Przewrót ten porównano do utworzenia w Kołobrzegu zespołów doradczych przy prezydencie miasta. Tyle, że to porównanie, to strzał kulą w płot. Kontekst wydarzeń był bowiem nieco inny.

Wiek XVI w Kołobrzegu to okres wielkich zmian, naznaczonych wszakże zarazami czy oskarżeniami o czary, jednakże na linii średniowiecza i oświecenia, było to zjawisko powszechne. Podobnie było z nowymi prądami filozoficznymi i gospodarczymi. Rozprężenie polityczne wykorzystywali wszelkiej maści cwaniacy i bandyci. Na początku stulecia, porządek w Księstwie Zachodniopomorskim próbował zaprowadzić Książę Bogusław X. Przystąpił on m.in. do walki z rabującymi mieszkańców rycerzami. Takim słynnym bandytą uprzykrzającym życie ludziom był Szymon Lode, pochodzący oczywiście z wpływowego na Pomorzu rodu. Został on schwytany i powieszony wyrokiem sądu kołobrzeskiego. Henryk Lode, jego brat, zapowiedział zemstę i stanął na czele swoistej zorganizowanej grupy przestępczej, która łupiła okoliczne wsie, okradała kupców, szantażowała innych rycerzy. Rosła tym samym krytyka Rady Miejskiej, która niewiele potrafiła zrobić, aby ukrócić tę przestępczą i szkodliwą dla miasta działalność.

19 lutego 1531 roku w kolegiacie wygłoszono pierwsze kazanie w duchu nauki Lutra. Pomorze Zachodnie stanęło w obliczu sekularyzacji dóbr kościelnych, któremu to procesowi towarzyszyły niepokoje społeczne. W Kołobrzegu, klucze do kolegiaty, która stała się kościołem protestanckim, przejęła Rada Miasta. Większej władzy zaczęły domagać się cechy, którym monopol patrycjatu był solą w oku (w tym czasie nie przyjmowano już do cechów Słowian - to kolejny etap naturalnej germanizacji miasta i okolic). Pozbawioną zależności od Kościoła szkołę kolegiacką, zaczęto reformować w duchu epoki. Jej celem było umożliwienie uczniom studiowania na uniwersytecie.

informacje kołobrzeg, adebar, jakub, legendaProsperita gospodarcza miasta spowodowała, że wystąpienia społeczne w Kołobrzegu nastąpiły później, niż w innych częściach Pomorza. Nad Parsętą, u źródeł sporów leżały aspiracje cechów, które chciały dla siebie większej władzy, którą wówczas miał patrycjat. 5 września 1524 r. mieszczanie w proteście przeciwko dotychczasowej polityce Rady Miejskiej, zaczęli oblegać ratusz. Jak to zwykle w polityce bywa, najwięcej na proteście zyskali ci, którzy byli zjednoczeni, w tym wypadku cechy rzemieślnicze. Na ich czele stanął patrycjusz – Jakub Kasper Adebar, herbu Bocian, syn burmistrza kołobrzeskiego Jana. Był to człowiek niezwykle ambitny, a nade wszystko rządny władzy, dzięki której mógłby załatwić własne interesy, w tym wyrównać rachunki z wrogami, zwłaszcza z rodziną Schlieffenów, z którą to ród Adebarów był od dawna skonfliktowany. Warto tu przypomnieć, że w 1486 r. młody członek rodu Adebarów – Benedykt, w czasie zabawy nieumyślnie zabił kolegę, Limprechta Schlieffena – tak zaczął się konflikt, trwający wiele, wiele lat. Schlieffenowie byli podmiotem szczególnej zawiści Jakuba, bowiem ich ród zdominował Radę Miejską, monopolizując tym samym władzę w mieście.

Protest zakończył się 9 września 1524 r. W wyniku negocjacji ustalono, że stara Rada Miejska będzie funkcjonowała, ale obok niej powstanie nowa, tak zwana „Rada Czterdziestu Ośmiu”, która całkowicie składała się z przedstawicieli cechów. Od tej pory, wszystkie decyzje zapadały poprzez głosowanie dwóch rad. Co ciekawe, przewodniczącym nowej Rady był Jakub Adebar, ale był on także radnym starej Rady. Mało tego, dzięki nowej sytuacji politycznej, miał w przyszłości zapewnione stanowisko burmistrza.

Nowa Rada Miejska poczynała sobie bardzo odważnie. Zmieniła herb miasta, który sporządziła na swojej pieczęci. Składał się on z mitry biskupiej oraz dwóch pastorałów zanurzonych w wodzie, ale także dwóch skrzyżowanych haków panewnych oraz postaci świętych: Matki Boskiej po lewej i św. Jana Chrzciciela z Barankiem po prawej stronie. Pieczęć otaczał napis: „SIGILUM XLVIII OPPUS COLBERGENSIS”. Adebar jednak przesadził. Był arogancki, ale to można mu było jeszcze wybaczyć. Natomiast wszedł w układ z biskupem kamieńskim Erazmem von Manteufflem, którego interesy zaczął reprezentować. Problem w tym, że kołobrzeżanie, nazwijmy to delikatnie, nie lubili biskupa i w mieście był on „persona non grata”. Wcale nie tak dawno zakończyła się wojna Kołobrzegu z biskupem kamieńskim i mieszczanie pamiętali stare krzywdy (klątwa, rzeź mnichów, spór przed papieżem, etc.). Poza tym, starą Radę poparła Hanza. Rewolucja dobiegała końca.

Nie wiemy dokładnie kiedy, 28 lub 29 grudnia 1524 r., Jakub Adebar został aresztowany i po odczytaniu wyroku w ratuszu, skazany na śmierć przez ścięcie. Wyrok wykonano bez zbędnej zwłoki. Radę Czterdziestu Ośmiu rozwiązano. Ciało buntownika zostało pochowane w kolegiacie, niestety, nie udało się ustalić, w którym miejscu. Wiadomo, że nad grobem powstało epitafium z jego wizerunkiem. Zapewne udział w powstaniu dzieła miał brat ściętego, Joachim Adebar, który był kanonikiem kapituły kolegiackiej.

Za to w samej kolegiacie zachował się inne dzieło, wykonane około 1500 r. To obraz „Pokłon Trzech Króli”, który powstał z fundacji Szymona Adebara, a więc 24 lata przed śmiercią Jakuba. U dołu widoczne są trzy klęczące postacie: Szymon Adebar oraz jego dwie zmarłe żony - Dorothea († 1475 r.) i Catherina († 1495 r.). Pod postacią Adebara znajduje się rodowy herb: bocian.

Śmierć Adebara to jednak dopiero początek politycznych i gospodarczych kłopotów Kołobrzegu. Upadek rewolucji cechów spowodował, że prym znowu zaczęli wieść patrycjusze. W 1584 r. kupcy i cechy znowu gwałtownie wystąpili przeciwko Radzie Miejskiej, zdominowanej przez członków Gildii Solnej i jej interesy. Czarę goryczy coraz bardziej przelewał regres gospodarczy miasta. Przeciwko Kołobrzegowi opowiedziały się miasta zależne (chociażby Koszalin i Trzebiatów), a miasto straciło status wolnego miasta hanzeatyckiego. Książę Jan Fryderyk zmusił Radę Miejską do uznania swojego zwierzchnictwa.

22 lutego 1599 r. w Kołobrzegu wybuchły zamieszki. To cechy po raz kolejny wystąpiły przeciwko polityce Rady Miejskiej, żądając większej kontroli nad polityką gospodarczą miasta. W tym celu powołano 20-osobowe przedstawicielstwo mieszkańców. Pokój nie zagościł jednak nad Parsętą zbyt długo. W 1601 r. przeciwko Radzie Miejskiej wystąpili mieszczanie pod przewodnictwem byłego żołnierza Mateusza Plantekowa i krawca Tytusa Getzke. Było to zbrojne powstanie, w którym udział wzięło 1000 mieszkańców (Kołobrzeg zamieszkiwało w tym czasie ok. 5540 osób). Tryumf cechów był jednak krótkotrwały, bowiem stare władze odzyskały wpływy polityczne dzięki wsparciu księcia.

Konflikt w Kołobrzegu stale narastał, aż do 1618 r., od kiedy cechy uzyskały przedstawicielstwo w Radzie Miasta. Zawarto porozumienie, które kończyło niemal 100 lat niepokojów. Narastał kryzys gospodarczy, Europa była w przededniu wojny 30-letniej. Kołobrzeżanie, na Bramie Kamiennej wmurowali pamiątkową tablicę, pieczętującą pokój w mieście. Na krótko. Wojna zrujnowała miasto nad Parsętą. W wyniku pokoju westfalskiego (1648) i późniejszych postanowień, Kołobrzeg stał się twierdzą brandenburską. W II połowie XVII wieku władzę w mieście sprawował komendant twierdzy. W 1671 r. powołano 15-osobowy komitet mieszczański, w którym zasiadło po pięciu przedstawicieli Gildii Solnej, Domu Żeglarza i cechów. Stara rada, choć działała, podlegała władzom państwowym i ulegała marginalizacji.

Po latach, gdy postać Adebara była już idealizowana i stała się fundamentem popularnego kołobrzeskiego mitu, na filarze północno-zachodniego narożnika ratusza wyrzeźbiono tzw. „głowę Adebara”. Legenda buntownika i polityka przetrwała dzięki maszkaronowi na kolumnie po dziś dzień. Turystom mówi się, że pogłaskanie maszkarona przynosi szczęście... oby większe, niż ściętemu buntownikowi...

Robert Dziemba

informacje kołobrzeg, adebar, jakub, legenda

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.