Broken Clouds

17°C

Kołobrzeg

22 maja 2024    |    Imieniny: Julia, Wiesława, Helena
22 maja 2024    
    Imieniny: Julia, Wiesława, Helena

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Dzieje wsi kołobrzeskiej: Zieleniewo

Zieleniewo to duża wieś o charakterze rolniczym, położona przy południowej granicy Kołobrzegu. Do morza są stamtąd 4 kilometry. W niedalekim sąsiedztwie, przez rzekę, jest Budzistowo, dawniej Stare Miasto. Tereny te dawniej były nawet połączone mostem, zapewne łodziowym. Natomiast groblą przebiegała dawna droga solna do Trzebiatowa. Przecinała w  kierunku południowym Strużkę, niewielki rów wpływający do Parsęty.

Wieś powstała w XIII wieku. Na kartach średniowiecznych dokumentów pojawia się w 1285 roku jako Zelnowe, czy rok później jako Selenowe. Niemieccy kanceliści mieli problem z zapisywaniem tej słowiańskiej nazwy i raz było Selnow, a raz Selmow, Salanowe czy nawet Zalnouwe. Na mapie Lubinusa jest Silnow, a w 1741 roku ustalono nazwę jako Sellnow. Po wojnie powrócono do wersji prastarej, czyli Zieleniewo. Według dra Chludzińskiego, nazwa wsi powstała albo od nazwy osobowej "Zielony", albo od kolorystyki okolicy, która musiała być bardzo zielona.

Powstanie wsi jest ściśle związane z rozwojem nowego Kołobrzegu, choć nie można wykluczyć istnienia jakiejś osady nad Parsętą w okresie funkcjonowania Starego Miasta. W każdym razie, tędy, groblą pomiędzy moczarami na południowym wschodzie a Parsętą, odbywał się ruch w kierunku Trzebiatowa i Gościna. W okresie średniowiecza służyła do tego Brama Młyńska, a w okresie Twierdzy Kołobrzeg Brama Radzikowska. Właścicielem wsi (nie wiemy od kiedy) miał być według Manfreda Vollacka kasztelan starego Kołobrzegu - Borko. Według niektórych historyków, pełnił swoją funkcję w latach 1251-1255, a więc do lokacji nowego miasta. To on miał sprzedać Zieleniewo magistratowi Kołobrzegu w 1286. M. Vollack wskazuje przy tym na komplikacje przy tej transakcji, bo w wyniku sprzeciwu synów kasztelana, Jakoba i Nicolausa, miasto musiało dopłacić 250 marek. Sprzedaż zatwierdził w 1290 roku biskup kamieński Jaromar Rugijski.

Zieleniewo od samego początku posiadało dogodne połączenie komunikacyjne z Kołobrzegiem, co więcej, pełniło awangardową funkcję obronną na szlaku do miasta hanzeatyckiego. Wiadomo, że w XV wieku przed wsią powstała specjalna wieża obronna (propugnaculum). W XVI wieku mowa jest o tym, że służyła za mieszkanie i siedzibę komornika.

Miejscowość była wsią o charakterze rolniczym, więc stanowiła swoistą spiżarnię Kołobrzegu, w dodatku będąc w najbliższym sąsiedztwie. Swoje włości posiadały tu różne kołobrzeskie rody, z najważniejszym - Schlieffenami na czele. Co ciekawe, wsparcie z Zieleniewa otrzymywał Szpital Holków. Było to zboże i 190 kurczaków rocznie. M. Vollack podkreśla, że nazywano je "kurczakami Ducha Świętego". Ich dostarczania zaprzestano w okresie reformacji, ale po skardze w 1552 roku z powrotem przywrócono to świadczenie dla Kołobrzegu.

Bliskość Kołobrzegu była z jednej strony zaletą dla wsi, ale miała też swoje wady. Miasto, pomimo, że otoczone początkowo gotyckimi murami obronnymi i fosą, a potem linią fortyfikacji nowożytnych, regularnie rozbudowywanych, stawało się obiektem ataków. Podczas działań wojennych, Zieleniewo zawsze cierpiało, zwłaszcza, że tędy przebiegała główna droga prowadząca do miasta. Tak wieś ucierpiała podczas oblężenia miasta przez rycerzy Dionizego von der Ostena w 1462 roku. Jeszcze gorzej było w czasie wojny trzydziestoletniej. W 1627 roku rozpoczęła się okupacja Kołobrzegu przez wojska cesarskie. Grabiono i zabijano jak popadnie, czy w mieście, czy na wsi. Nie mamy informacji o cierpieniu ludności Zieleniewa w 1630 roku, w czasie najstraszniejszej w historii Kołobrzegu zarazy. Gdy w tym samym tragicznym 1630 roku rozpoczęło się szwedzkie oblężenie Kołobrzegu, wojska cesarskie broniące się w mieście, spaliły Zieleniewo. Do tego doszła uciążliwość trwającego do 1631 roku oblężenia... I to mało, bo gdy Szwedzi zajęli Kołobrzeg w 1631 roku, przystąpili do budowy nowożytnych fortyfikacji, a nie do odbudowy wsi. Co więcej, mieszkańcy Zieleniewa uczestniczyli w budowie bastionów i w kopaniu rowów, podobnie jak okoliczni mieszkańcy.

Po nastaniu czasów brandenburskich, wieś powoli powracała do życia, jednak władcy nie zrezygnowali ze statusu twierdzy w Kołobrzegu, wręcz przeciwnie. W każdym razie, Zieleniewo powoli podnosiło się ze zgliszczy. W 1700 roku mamy informację o żyjących tu rolnikach, pasterzach, bednarzu, krawcach, farbiarzu, kowalu i piekarzu-czeladniku. Niestety, nieco ponad pół wieku później wybuchła wojna siedmioletnia. W 1758 roku pod Zieleniewem stanęły wojska rosyjskie, rozpoczynając oblężenie miasta. Kolejne dwa oblężenia, w 1760 i 1761 roku, obróciły miasto w ruinę, a majątki wiejskie zostały zniszczone, spalone lub splądrowane.

Po wojnie siedmioletniej Kołobrzeg i wieś kołobrzeska były spustoszone. Zieleniewo było w opłakanym stanie, mocno wyludnione. Wieś weszła do programu króla Fryderyka II w zakresie odbudowy i zaludnienia. Do mieszkańców trafiały zapomogi w postaci żywności, ale i ziarna na zasiew. Ponadto, osiedlano na wsi imigrantów, a do Zieleniewa trafiły 4 rodziny (łącznie 15 osób). Na nowo dokonano podziału ziemi, tworząc dwurzędową wieś uliczną. Odbudowywano domy i zagrody.

Niestety, proces powrotu do normalnego, zwykłego i codziennego wiejskiego życia przerwała kolejna wojna. Warto na to zwrócić uwagę, gdy patrzy się na dzieje twierdzy kołobrzeskiej, że podczas oblężeń cierpiało nie tylko miasto, ale może nawet bardziej cierpienia i zniszczenia występowały w podkołobrzeskich miejscowościach. W 1806 roku wybuchła wojna francusko-pruska. Zieleniewo zostało nieco ufortyfikowane. Działał tu Freikorpus von Schilla. Wraz z przystąpieniem do blokady, a następnie oblężenia Kołobrzegu przez wojska napoleońskie, zajęto i operowano w Budzistowie i Zieleniewie. Miejscowość ucierpiała w wyniku prowadzonych prac fortyfikacyjnych, walk i w ogóle pobytu wojska na tym terenie. Po wojnie, pochowano tu wielu poległych żołnierzy wojsk oblężniczych. M. Vollack pisze, że byli to Francuzi, ale warto pamiętać, że korpus oblężniczy stanowili żołnierze różnych narodowości, jak Włosi, czy Polacy. Na część ciał natrafiono podczas wydobywania piasku w Zieleniewie na budowę dróg w latach 1936-1938.

Po zakończeniu oblężenia, trzeba było jeszcze trochę poczekać na zmiany. Dzięki reformom pruskim, zaczął się zmieniać zarówno obraz wsi, jak i zwiększał się jej potencjał gospodarczy. W 1780 roku Zieleniewo zamieszkiwało 140 osób. W 1816 było to już 156 osób, w 1861 roku 362 osoby. W 1905 mieszkały tu 533 osoby, najwięcej w przedwojennej historii. Natomiast w 1939 roku było to 475 osób. Niestety, rozwój wsi zahamował nieco pożar w 1888 roku. Natomiast miejscowość była świetnie położona, blisko miasta, miała także dostęp do kolei wąskotorowej, która w tej miejscowości miała swój przystanek. Funkcjonowała tu szkoła, odbudowana po pożarze w 1888 roku miała aż dwa stanowiska nauczycielskie. W 1939 roku uczyło się tu 59 dzieci i Zieleniewa i Bezprawia.

W Zieleniewie nie było kościoła. Wieś należała do parafii Mariackiej, jedynej parafii średniowiecznego Kołobrzegu. M. Vollack opisuje w kilku miejscach pretensje Klasztoru Benedyktynek z Budzistowa do Zieleniewa, wskazując, że być może klasztor staromiejski chciał mieć korzyści z Zieleniewa, ale jego ambicje nie był w smak kanonikom z Kołobrzegu. W okresie późnego średniowiecza, kaplice na przedmieściach zyskiwały jednak pewne uprawnienia, natomiast dopiero po reformacji mieszkańcy Zieleniewa podlegali pod kaplicę Św. Gertrudy, a potem pod kościół Św. Ducha. Po jego rozbiórce, od 1867 roku należeli do parafii w Korzystnie.

Przed II wojną światową, w Zieleniewie była piekarnia, dwa zakłady ogrodnicze, kuźnia, zakład krawiecki czy cegielnia. Była tu także poczta, z której 4 marca 1945 roku oficer zaalarmował komendanta miasta o czołgach rosyjskich zbliżających się do Kołobrzegu. M. Vollack opisuje niezliczone wozy jadące przez Zieleniewo do Kołobrzegu, pełne ludzi uciekających przed Sowietami. Oczywiście, propaganda twierdziła, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa, ale części mieszkańców nie przekonała i ludzie uciekali też z Zieleniewa. W okresie walk o Kołobrzeg stacjonowało tu dowództwo polskich jednostek.

Robert Dziemba
Ilustracje pochodzą z książki Manfreda Vollacka "Das Kolberger Land". Zdjęcie wprowadzają przedstawia wąskotorówkę w Zieleniewie. Poniżej, pracownicy cegielni w Zieleniewie, a dalej, zajazd "Schweizerhaus".



reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama