Clear Sky

16°C

Kołobrzeg

20 czerwca 2024    |    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał
20 czerwca 2024    
    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

O historii ppłk. Anatola Przybylskiego

Opracowując biogramy poległych żołnierzy w walkach o Kołobrzeg, zarówno Wojska Polskiego jak i Armii Czerwonej, natrafia się na postać ppłk. Anatola Przybylskiego, najwyższego rangą poległego żołnierza w walkach o Kołobrzeg, pochowanego już w polskim Kołobrzegu, jeśli przyjąć za ten fakt zdobycie miasta w dniu 18 marca 1945 roku. Jego imieniem, ze względu na miejsce pochówku, nazwano później plac przy Baszcie Prochowej. Powstało jednak pytanie, czy Przybylski był Polakiem, a jeśli tak, jako kto służył w Wojsku Polskim. Jest to pytanie zasadne, gdyż w 1 Armii Wojska Polskiego służyło wielu sowieckich oficerów.

Anatol Przybylski urodził się w Bobrujsku 10.07.1918 roku. Po wycofaniu się z tych terenów Wojska Polskiego w 1920 roku było to ZSRR, a obecnie jest to Białoruś. Badania jego życiorysu przeprowadził H. Kroczyński. Przybylski mieszkał w ZSRR. Ukończył szkołę marynarki w Sewastopolu, a służbę pełnił w jednostce artylerii przeciwlotniczej. Służbę w warunkach wojennych rozpoczął w Armii Czerwonej w 1941 roku, gdy III Rzesza zaatakowała ZSRR. Był licznie odznaczany, a w kwietniu 1944 roku awansował na stopień majora. Jednocześnie został przeniesiony do 1 Armii Wojska Polskiego, w której był odpowiedzialny za tworzenie 15 pułku plot. w ramach struktur 1 Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej. Wraz z zakończeniem walk nad Wisłą, awansowano go do stopnia podpułkownika.

W Kołobrzegu, w artylerii plot. widać aż trzech braci Przybylskich. Tylu ich tu służyło. Arkadiusz i Tadeusz byli podporucznikami. Cała trójka nie przeżyła wojny. Anatol zginął w ostatnich godzinach walk i Kołobrzeg. Tak pisze o tym Alojzy Sroga w książce "Na drodze stał Kołobrzeg": "Ciężko raniło dowódcę przeciwlotników, podpułkownika Anatola Przybylskiego. Zjawił się i on, by sprawdzić, jak też wygląda kołobrzeski port i ilu jego chłopców z 15 pułku artylerii przeciwlotniczej doszło do morza. (...) Wstrząsające wrażenie na żołnierzach 15 pułku artylerii przeciwlotniczej czyni wiadomość o śmierci dowódcy. Młody, lubiany. Gdyby przybył o pięć minut później...". Sroga opisał te wydarzenia dość niejednoznacznie. Co to znaczy że dowódca pułku się zjawił, a jak się zjawił, tak zginął? Otóż nie wydaje się pewne, czy faktycznie ppłk Przybylski pojawił się, żeby sprawdzić, czy dobrze dzieje się jego żołnierzom. Cały czas trwała walka, niszczono pozostałe resztki obrońców, brano do niewoli tych, którzy nie chcieli już walczyć. Jak jednak widać, sytuacja była nadal groźna. Brzeg morski był linią frontu. Przybylski albo zginął w walce, albo stał się ofiarą zbyt szybkiego przesunięcia w kierunku morza. Nie był jedynym dowódcą, który tak postępował, ale jak widać, w ostatnich godzinach po prostu zabrakło mu szczęścia.

Trudno powiedzieć, kto odpowiadał za organizację pogrzebu ppłk. Przybylskiego i czy była to uroczystość o randze pułkowej, czy dywizyjnej. Na zachowanej ilustracji ze zbiorów Muzeum Oręża Polskiego widać ciało dowódcy w nowym mundurze w otwartej trumnie. W tle gęsto rozstawieni żołnierze. Ceremonia pogrzebowa odbywa się na ówczesnym Placu Pruskim, w centrum zdobytego miasta. Jest 18 marca. Postać pułkownika zachowała się we wspomnieniach pierwszego prezydenta Kołobrzegu - Stefana Lipickiego: "W lipcu przybył do Kołobrzegu brat płk. Przybylskiego poległego w walkach o Kołobrzeg - na wybrzeżu przez panzerfaust, który oberwał mu obie nogi, na samochodzie, którym przybył jego brat, znajdowały się już trumny w których leżeli Jego bracia polegli z hitlerowcami płk. Przybylski był czwartym bratem. Grób znajdował się na skwerku /obecny plac płka Przybylskiego/ po odkopaniu grobu - brat rozpoznał swego poległego brata - następnie wyciągnęliśmy ciało i ułożyliśmy w metalowej trumnie. Płka Przybylskiego pożegnał w krótkim przemówieniu kpt. portu Mieszkowski Stanisław. W grobie pozostała drewniana trumna z jedną nogą, która była tak zmasakrowana, że nie udało jej się wyjąć"(pisownia oryginalna). Zdjęć z ekshumacji nie ma.

Ppłk Przybylski ma tablicę upamiętniającą na Cmentarzu Wojennym w Kołobrzegu. Próba odszukania jego grobu nie powiodła się. W ogóle odnalezienie jakichkolwiek informacji na temat tego oficera jest niemożliwe. H. Kroczyński podaje, że pośmiertnie został odznaczony "radzieckim Orderem Wojny Narodowej II klasy", czyli sowieckim Srebrnym Orderem Wojny Ojczyźnianej. I tylko tyle? Pośmiertnie nie awansowano go na wyższy stopień? Jest to wszystko dość dziwne, ale tak to wygląda.

Powstało więc pytanie, czy w ogóle Anatol Przybylski był Polakiem. A. Sroga wskazuje, że był. We wszystkich księgach poległych występuje po stronie polskiej. Dzięki kwerendzie Anetty Bolechowskiej, udało się natrafić na wspomnienia Zbigniewa Iłowskiego, żołnierza 18 pułku artylerii przeciwlotniczej, które ukazały się w "Trybunie Kędzierzyńskich Azotów" w 1981 roku: „Na frontowych drogach I Dywizji Artylerii P/lotniczej w której wałczyłem, spotkałem również mego bardzo bliskiego krewnego ogn. Bronisława Howskiego, dowódcę radiostacji 18 paplotn., odznaczonego Krzyżem Walecznych i brązowym medalem „Zasłużonemu na Polu Chwały". W tej też dywizji walczyli z hitlerowcami trzej bracia Przybylscy. Znałem ich osobiście. Anatola, Pawła i Aleksandra. Razem walczyliśmy pod Warszawą, na Wale Pomorskim, nad Odrą. W dniu 14 stycznia 1945 r. dowódca 1 Armii gen. S. Popławski, wizytując jednostki jemu podległe, wstąpił do naszego pułku, którego dowódcą był major Anatol Przybylski. Udał się do jednej z baterii. Zajęcia i obsługę prowadził młody podporucznik. Kiedy zobaczył generała przyjął postawę zasadniczą i przedstawił się: „podporucznik Przybylski". Generał zapytał skąd ta zbieżność nazwisk. Dowódca pułku odparł: — „To przecież mój brat Paweł". Idąc dalej generał zatrzymał się przy jednym z ciągników. Melduje się kierowca kapral Przybylski. — Co, znów brat? — zapytał. — Tak, to mój brat Aleksander. — Ilu macie tych braci, majorze? — Jest nas trzech i wszyscy służymy w jednym pułku. Byli to Polacy ze Związku Radzieckiego. Mieszkali na Ukrainie, niedaleko Humania. Cała trójka zgłosiła się na ochotnika do szeregów Ludowego Wojska Polskiego. Major Anatol Przybylski poległ w bitwie o Kołobrzeg, walcząc o polskie wybrzeże. W Ziemię Pomorską wsiąkła krew podporucznika Pawła Przybylskiego, zginął podczas walk o Gryfice. Do nowej granicy Polski, do Odry dotarł Aleksander Przybylski i poległ w czasie jej forsowania. Wierzę, że naród polski nie zapomni o trzech braciach Przybylskich, którzy swe młode życie oddali za Polskę Ludową”. Te wspomnienia są sprzeczne z tym, co pisze H. Kroczyński. W "Księdze poległych" jest mowa o pochówku w "rodzinnym Bobrujsku", a Bobrujsk to Białoruś, tu mamy zaś informacje o Ukrainie. Nie mniej pada tu stwierdzenie, że Anatol Przybylski był Polakiem.

Potencjalne wątpliwości dotyczące Przybylskiego przedstawiłem władzom miasta w związku z propozycją nadania nazwy nowej ulicy w części uzdrowiskowej miasta, przy hotelu "Radisson". Ponieważ deptak nad morzem nosi nazwę płk. Antoniego Pawła Sułkowskiego, a ulica dojazdowa do Parku Fredry - Franciszka Dzierżykraja Morawskiego - bohaterów 1 polskiego pułku piechoty z okresu walk o twierdzę kołobrzeską w 1807 roku, zaproponowałem postać kapelana tego pułku, ks. Ignacego Przybylskiego, na patrona nowej ulicy. Przybylski jest autorem zachowanej homilii wygłoszonej 3 maja 1807 roku ze słowami: "Żołnierze polscy, pod Kolbergiem obozujemy" (przeczytaj). Ponieważ jednak już jest Plac Przybylskiego, to powstał kłopot. Zaproponowałem, aby w takim razie rozważyć możliwość zmiany nazwy placu, po wcześniejszym rozstrzygnięciu sprawy przez Instytut Pamięci Narodowej. Ponieważ sprawa się przedłużała, sam opracowałem według dostępnych źródeł życiorys ppłk. Przybylskiego i sprawa - wydaje się, rozstrzygnęła się sama.

Warto przypomnieć, że nazwa Plac Przybylskiego po raz pierwszy w dokumentach Zarządu Miejskiego pojawia się w 1948 roku. W ten sposób zastąpiono nazwę Plac Pruski dla tego centralnego placu w Kołobrzegu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że gdy miejsce to projektował zasłużony obywatel Kołobrzeg - Heinrich Martens, był to Plac Słowiański, od nazwy ówczesnej ulicy Ratuszowej, która była ulicą Słowiańską. Tuż po wojnie, nazwę Plac Słowiański nosił przedwojenny Victoria Platz, czyli Plac Zwycięstwa, obecnie plac bez nazwy pomiędzy ulicami: Solna, Jagiellońska, Pomorska, Zwycięzców.

Robert Dziemba
Fot. Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu
temat oryginalnie opracowany na 18marca.pl
Kwerenda: Anetta Bolechowska


reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama