Overcast Clouds

-1°C

Kołobrzeg

6 lutego 2023    |    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia
6 lutego 2023    
    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

W bazylice powinno się odbudować balaski czy jednak lektorium?

Jeden ze słuchaczy audycji kwadrans z historią napisał do mnie, że wierni (tu padło nieco obraźliwe słowo: religijni fanatycy), chcą, aby w bazylice Mariackiej w Kołobrzegu pojawiły się balaski. Takie informacje słuchacz wyczytał na portalu "Kolobrzegwiary.pl". Sprawdziłem i faktycznie, widać tam wręcz presję na proboszcza parafii Mariackiej, żeby koniecznie oddzielić prezbiterium od części nawowej. Ponieważ świątynia ta jest wpisana do rejestru zabytków i stanowi o pięknie architektury naszego miasta, postanowiłem szerzej zająć się tym tematem.

Tzw. balaski ołtarzowe to termin potoczny. Pochodzi on do słowa balas, czyli od tralki, czyli pionowego członu w balustradzie, opartego na bazie, często zwieńczonego plintą, którego funkcją jest dźwiganie balustrady (por. Słownik terminologiczny sztuk pięknych, PWN, Warszawa 2003). W sumie, w całej sprawie zacząć należy od tego, że autor (autorzy) tekstów na tym portalu, niemal w całości opierają się na zawartości "Wikipedii" i innych portali, których autorzy nie mają fachowej wiedzy o tym, o czym piszą. Nawet w "Wikipedii" nie ma podanych fachowych źródeł, na bazie których wykonano opis, ale właśnie owe portale, o których za chwilę. Owa bariera pomiędzy prezbiterium i nawą kościoła, w formie balustrady, nazywa się cancelli. W kościołach kapitulnych i katedralnych przybierało ono formę lektorium, które stanowiło formę wyższej przesłony, albo nawet empory, czego przykładem jest lektorium naszej kolegiaty. Funkcją cancelli było odgrodzenie części prezbiterialnej od części farnej kościoła, fizyczne wyznaczenie granicy sacrum (szerzej: Janusz Nowiński, Sakralna przestrzeń: charakterystyka oraz wybrane treści ideowe i symboliczne, Seminare. Poszukiwania naukowe, Nr 29/2011). Cancelli zaczynają się pojawiać po soborze trydenckim (od 1545, trzecia faza lata 1562-63), którego odnowienie liturgii przewidywało nie tylko wykonanie takiej przegrody, ale także leżało u podstaw niszczenia lektoriów powstałych w okresie średniowiecza i renesansu. Generalnie praktykowano prowadzenie czytań od ołtarza, a kazania wygłaszano z ambony, które zaczęły masowo pojawiać się w kościołach. W literaturze spotkałem się także ze stwierdzeniem, że za zanik lektoriów odpowiada reformacja (B. Nadolski, Ambona - stół słowa Bożego), tyle, że w Krakowie w XVII wieku był katolicyzm, a w okresie baroku lektoria usuwano... Budowanie owych przegród, oddzielających kler od ludu, można uznać za odnowienie liturgii w nowym duchu, także dla zasady funkcjonowania drugiego stołu - obok ołtarza zaczął funkcjonować bogato dekorowany parapet, często kryty białym obrusem, do którego wierni podchodzili aby przyjmować komunię pod jedną postacią. To tak w dużym skrócie.

Kolejna sprawa, to kwestia tzw. "powrotu balasek". Akurat o tej kwestii miałem okazję pisać w książce "Wielka historia małego kościoła w Kołobrzegu" razem z księdzem Piotrem Zielińskim. Tam zaś jest mowa o czymś innym: "W lutym 2018 roku po renowacji, której dokonał dobrze nam już znany Stanisław Rączkowski, balaski powróciły do przestrzeni liturgicznej i dziś służą jako klęczniki na stopniu komunijnym. Ta dębowa balustrada to ręczna, misterna i na pewno przedwojenna robota, być może trafiła do nas z nieistniejącego kościoła pw. św. Marcina przy ul. Zwycięzców". Oznacza to, że z historycznego mebla, jakim były balaski, wykonano formę klęcznika na stopniu komunijnym.

Następny element dotyczy historii liturgii i zmian, które nastały wraz z Soborem Watykańskim II. Po lekturze tekstów widać wyraźnie, że w Kołobrzegu mamy do czynienia z ruchem preferującym dawną liturgię, przedsoborową, być może w wersji lefebrystów. Dla mnie, jako historyka, nie ma to znaczenia. Natomiast już kwestie związane z historią liturgii mają, gdyż w Kościele katolickim są one oczywiste. Obecnie, ruch zwolenników tak zwanej "odnowy liturgii", dzieli ludzi na katolików i neokatolików, wykazując błędy doktrynalne soboru, itd. Od oceny takich faktów są proboszczowie i biskupi. Jeśli jednak idzie o wyposażenie kościołów, zwłaszcza kościołów zabytkowych, głos mają historycy i historycy sztuki. Stanowi o tym "Konstytucja o Liturgii Świętej", p. 126. W duchu odnowy soborowej, tzw. balaski ołtarzowe były usuwane, gdyż stanowiły separację pomiędzy ołtarzem a ludem. "Zgodnie z założeniami soborowymi zalecono dla architektury kościelnej wprowadzenie układu centralnego w miejsce podłużnego, który był bardziej odpowiedni dla nowych norm liturgii. Połączono prezbiterium z nawą, usuwając balaski oddzielające wiernych od celebranta" - pisze w swojej rozprawie doktorskiej Dominika Długosz (Adaptacja zabytkowych kościołów katolickich do nowych funkcji na wybranych przykładach w Polsce oraz w Europie Zachodniej, Politechnika Krakowska, Kraków 2019). Dublowanie funkcji ołtarza przed soborem watykańskim zauważył także ks. Stanisław Szczepaniec: "Podobnie możemy rozważyć prawdę o ołtarzu. Kiedy był on zbudowany przy ścianie kościoła, wyrażał czytelnie tajemnicę ofiary, ale nie przypominał stołu uczty. Dlatego kiedyś budowano drugi znak, czyli balaski, które nakrywano specjalnym obrusem i które miały przypominać, że Eucharystia jest także gromadzeniem się przy stole uczty. Dziś, kiedy ołtarz stoi bliżej wiernych i w swoim kształcie przypomina bardziej stół, przeżycia uczestników Eucharystii zbliżyły się do przeżyć apostołów w wieczerniku" (Celebracja liturgiczna po Soborze Watykańskim II, "Ruch Biblijny i Liturgiczny", Nr 3/2008).

Zmiany liturgiczne, polegające na takiej konstrukcji kościoła, która umożliwi wszystkim komunię z ołtarzem i tym, co na nim się dzieje, objęły kościoły powszechnie (por. Mirosław Bogdan, Liturgiczne uwarunkowania umiejscowienia ołtarza i tabernakulum we wnętrzu sakralnym po II Soborze Watykańskim w XX wieku, "Liturgia Sacra" Nr 2/2020). Zlikwidowano fizyczną separację prezbiterium, ale także oddzielono tabernakulum od ołtarza i zlikwidowano możliwość odprawiania mszy prywatnych w kościołach, zwłaszcza mszy dublowanych w jednym i tym samym czasie. Ponieważ kołobrzeska bazylika w tym czasie przechodziła proces odbudowy, nie było potrzeby wprowadzać zmian, ale wnętrze zaprojektowano na nowo. Balustrada separująca część ołtarza z tabernakulum istniała, ale w prezbiterium, od 1959 roku. Kiedy prezbiterium zostało poświęcone, zbudowano cancelli bardzo niskiej jakości. Było na tyle prymitywne, że franciszkanie zmienili je w 1966 roku, budując nową balustradę. Jej elementy wykorzystano potem do ogrodzenia tzw. "kącika świętych", a więc przetrwała ona okres odbudowy całej świątyni. W przypadku bazyliki, biskup Ignacy Jeż, zgodnie z obowiązującymi przepisami liturgicznymi, podjął decyzję o rozbiórce lektorium, które odgradzało prezbiterium od kościoła farnego. Samo lektorium przetrwało, choć zapadło się sklepienie empory i balustrada. Przez pewien czas, po połączeniu prezbiterium z odzyskanym w 1974 roku wnętrzem korpusu nawowego, odprawiano nabożeństwa przy lektorium, ale następnie uznano to za dysfunkcjonalne. I choć w archiwum Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Koszalinie zachował się projekt rekonstrukcji lektorium, to podczas prac remontowych pod 1975 roku zostało ono rozebrane. Prezbiterium znajdowało się wyżej, niż pozostała część kościoła, a dzięki schodom prowadzącym do części sacrum, wytworzyło się zarówno podwyższenie, jak i naturalna separacja od reszty świątyni, uznano, że w pełni odpowiada to strukturze sakralnej kościoła konkatedralnego.

Oznacza to, że w bazylice nigdy nie było tzw. balasek ołtarzowych, oddzielających prezbiterium od części farnej. Skoro tak, to postulat instalacji takiego płotu z balustradą, należy uznać za chybiony. Nie tylko nie odpowiada on normom liturgicznym, obowiązującym obecnie, pomimo tego, że niektórzy powołując się na wątpliwe autorytety wskazują, że jest inaczej, to w przypadku kołobrzeskiej świątyni konkatedralnej stanowiłoby to zaprzeczenie autentyczności historycznej, a to jest niezgodne z zasadami konserwatorskimi. Stopień komunijny jest w bazylice bardzo długi i obejmuje aż trzy nawy. Odseparowanie całości poważnie zakłóciłoby jedność wnętrza. Jeśli już mamy rozpoczynać dyskusje na temat cancelli, to moim zdaniem, powinna ona objąć odbudowę lektorium, z tymże zaznaczeniem, że jest to niezgodne z obowiązującym duchem liturgicznym.

Lektorium powstało jako zamknięcie prezbiterium od zachodu jeszcze w I połowie XV wieku. W jego zwieńczeniu znajdowała się empora, na którą wchodziło się schodkami od strony prezbiterium od północy i południa. Empora ta była połączona z gankiem, prawdopodobnie oryginalnie wzniesionym wokół wnętrza prezbiterium nad wnękami ostrołukowymi. Od zachodu, lektorium otwierało się do wnętrza kościoła pięcioma arkadami podpartymi na sześciu smukłych oktagonalnych filarach oraz bazach i kapitelach z gotlandzkiego wapienia. P. Hinz zwracał uwagę na szczególną dekorację w postaci przerzuconych ponad kolumnami profilowanych arkad z czerwonych, ciemnozielonych i czarnych glazurowanych kształtek ułożonych w zmiennym rytmie kolorystycznym. Kugler uważał kołobrzeskie lektorium za jedyne zachowane w takiej formie na Pomorzu. Swoją uwagę skupiał na parapecie empory, której ceramiczna dekoracja była najbogatsza w całej architekturze kołobrzeskiej kolegiaty i zwykle takową spotykało się na zewnątrz kościołów średniowiecznych. W przypadku lektorium doszukiwano się nawet wpływów hiszpańskich, wskazując, że mieszkańcy często pielgrzymowali w owym czasie do Composteli, więc mieli kontakt z tamtejszą sztuką sakralną. O parapecie empory lektorium tak pisała I. Galicka: "Podzielony wertykalnie filarkami o profilu półwałka posiadał dwa fryzy horyzontalne – dolny, złożony z motywu wydłużonych wimperg i górny z zawieszonych arkadek z maswerkiem wewnątrz. Zwieńczenie parapetu tworzyło rodzaj gzymsu z dwóch półwałków. Wszystkie kształtki ceramiczne były glazurowane i układane na przemian – czerwone – czarne- zielone, co dawało doskonałe efekty kolorystyczne w zestawieniu z białym wapieniem kolumn". W Kołobrzegu, lektorium nie zostało rozebrane ani w okresie wprowadzania protestantyzmu, ani podczas odbudowy świątyni w latach 1887-1890, choć w całym XIX wieku poważnie zastanawiano się nad jego zniesieniem.

Podsumowując, jeśli faktycznie chcemy coś odbudowywać, to lektorium nie powinno schodzić z wizji historycznej kołobrzeskiej świątyni. Jeśli natomiast jest potrzeba użytkowa, bo część wiernych ma potrzebę oparcia się o balustradę podczas przyjmowania komunii, można ustawić zwykły klęcznik, taki, który funkcjonuje na przykład w okresie Triduum Paschalnego przed ciemnicą.

Robert Dziemba


Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama