Overcast Clouds

-1°C

Kołobrzeg

6 lutego 2023    |    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia
6 lutego 2023    
    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Akcja "Wisła" w Kołobrzegu - to już 75 lat...

Przy cerkwi Opieki Matki Bożej przy ul. Szpitalnej stoi krzyż. Wielu z nas mija go nawet każdego dnia, przechodząc obok cerkwi nad Parsętą. Upamiętnia on tragiczne wydarzenia w historii powojennej Polski. Część historyków uznaje je za czystkę etniczną, inni rozpatrują to w kategorii zbrodni komunistycznej. Bezwzględnie, były to nieludzkie działania opresyjne państwa polskiego wobec jego obywateli, w oparciu o kryteria religijne i narodowościowe. W oparciu o miasto Kołobrzeg oraz powiat kołobrzeski, udokumentowanie przedmiotowych działań aparatu państwa przez historyków należy uznać za dalece niedoskonałe i wymagające nowego i szerokiego podejścia.

Wraz z zakończeniem II wojny światowej, sytuacja na wschodzie Polski daleko odbiegała od pokojowej. Starcia z UPA po rzezi wołyńskiej nie tylko nie zakończyły się, ale wręcz przybrały na sile. Celem tego artykułu nie jest omawianie skomplikowanej sytuacji polityczno-militarnej południowo-wschodniego pogranicza. Dość tylko wspomnieć, że część przesiedleń miała miejsce już po wojnie, do 1946 roku, za zgodą Moskwy do ZSRR. Potem sytuacja się skomplikowała wraz z dążeniami Ukraińców do samostanowienia. Pogranicze płonęło.

Przygotowania do przesiedleń rozpoczęto już w 1946 roku. Ponieważ Sowieci nie chcieli dalszych przesiedleń na wschód, a w PPR uważano, że ludność ukraińska stanowi zaplecze partyzanckie UPA, w marcu 1947 roku w partii zapadła decyzja o przesiedleniu ludzi na Ziemie Odzyskane, co do zasady na Pomorze Zachodnie i ziemię olsztyńską. Uważano, że migracja 140 tysięcy ludzi odetnie wrogie Polsce siły od zaplecza społecznego i zaopatrzeniowego, pozwoli na taktyczne działanie wojska, wreszcie, pozwoli na uspokojenie sytuacji i zniszczenie UPA. Moskwa nie protestowała na te działania PPR, gdyż po akcji "Wisła", sama przeprowadziła na swoich terenach akcję "Z", w ramach której przesiedlono Ukraińców na wschód. Część polskich historyków uważa jednak, że plany polskiej operacji były w Moskwie zatwierdzone i uzyskały poparcie. Wiązało się to z uszczelnieniem granicy wschodniej i południowej Polski, aby uniemożliwić ewentualne ucieczki.

Jako bezpośredni przyczynek do organizacji operacji wykorzystano śmierć gen. Karola Świerczewskiego "Waltera", który zginął 28 marc 1947 roku w Bieszczadach. Według oficjalnej propagandy PRL, zginął od kuli w wyniku walki podczas zasadzki. Część historyków podważa tę wersję zdarzeń, wskazując, że został zabity ciosem nożem w plecy, prawdopodobnie przez osobę ze swojej osobistej obstawy. Akcja "Wisła" trwała od 28 kwietnia do 31 lipca 1947 roku, przy czym niektóre przesiedlenia odbywały się jeszcze w 1950 roku. Początkowo, w tajnej fazie operacji, przygotowano listę przesiedlonych w oparciu o dane administracji terenowej. Potem, kiedy intencje władz były już jasne, przyjęto, że do wywózki będą kwalifikować się osoby wyznania greckokatolickiego oraz prawosławnego, a co do zasady osoby mówiące po ukraińsku. Ogłoszone zasady stanowiły, że osoby, które z jakichś powodów nie opuszczą swoich wsi, zostaną uznane za członków band. To oznaczało wyrok śmierci. Władze wyraziły zgodę na zabieranie żywego inwentarza, wyposażenia do 25 kg na osobę, podstawowego sprzętu wykorzystywanego w rolnictwie, tylko niezbędnej odzieży, przedmiotów i żywności na drogę. Przekonywano, że po pozostawione elementy wyposażenia, będzie można przyjechać w przyszłości. Nic takiego nie miało miejsca. Nawet jeśli ktoś mógłby przyjechać, to majątki przesiedleńców były plądrowane, często w zorganizowanych akcjach rodzimej ludności wespół z Wojskiem Polskim.

Przesiedlenia odbywały się według tego samego schematu. Wioskę otaczało wojsko. Ludności otrzymywała 2 godziny na spakowanie się - już samo to było niewystarczające, aby spełnić gwarancje polskiego rządu dane ludności ukraińskiej. Następnie całe wsie były kierowane do punktów zbornych, gdzie mieszkańcy czekali na wywózkę. Tam często trzeba było czekać na transport. Gdy wreszcie takowy nadchodził, ludzie byli wywożeni do miejsca zamieszkania. W przypadku województwa koszalińskiego, przesiedlani trafiali do punktu rozdzielczego w Szczecinku. Stamtąd trafiali do punktu docelowego. Szacuje się, że w 1947 roku na Pomorze Zachodnie trafiło ok. 49 tys. Ukraińców, z czego bezpośrednio w granice województwa koszalińskiego przewieziono około 28 tysięcy ludzi. Ludzie byli infiltrowani i podzieleni na trzy grupy. Grupa "A" to osoby, które były w kręgu zainteresowania Urzędu Bezpieczeństwa. Grupę "B" stanowili ludzie, co do których zastrzeżenia miał wywiad wojskowy. Grupę "C" stanowili pozostali Ukraińcy.

W literaturze poświęconej historii Kołobrzegu akcja "Wisła" była do niedawna pomijana. Na przykład w "Kronice Kołobrzegu" nie ma na ten temat żadnej wzmianki. Do samego Kołobrzegu Ukraińcy bezpośrednio mieli nie docierać, gdyż był to obszar nadgraniczny i zastrzeżenia miała do tego zgłaszać miała bezpieka. Ukraińców umieszczano na terenie wsi kołobrzeskiej, szczególnie na obszarze obecnej gminy Kołobrzeg, w tym np. w Przećminie. Tak wydarzenia te opisywał Julian Pawliszcze w "Gazecie Kołobrzeskiej" w 1997 roku: "Wrażenia wysiedlonych w zetknięciu z miejscowymi warunkami były dodatkowym szokiem. Nieznany teren, osiedlanie przeważnie w pojedynczo stojących gospodarstwach porozrzucanych na koloniach, rozproszenie, wrogo nastawieni polscy osadnicy. (…) Osobnym zagadnieniem była sprawa przydziału budynków. Budynki mieszkalne i gospodarcze zdewastowane, oszabrowane – brak okien, drzwi, brak palenisk, brak opału, a często i wody. Częstymi przypadkami były osiedlenia po kilka rodzin w pobauerowskiej gospodarce, nierzadkie przypadki dosiedlania do osadników polskich. (…) W wielu przypadkach sytuacja wysiedleńców była gorsza od sytuacji ludności niemieckiej. (…) Wrzesień 1947. Pierwsze kontakty ze szkołą, zapisywanie dzieci do szkoły. Pierwsze zetknięcie dzieci przesiedleńców z dziećmi osadników polskich. Nieznajomość języka polskiego, psychoza przeniesiona z domu osadników na teren szkoły i dzieci. Wyśmiewanie, potrącanie, bicie i wyzywanie od banderowców, bandytów, tych z czarnym podniebieniem. (…) Pierwsze lody pomiędzy ludnością wysiedloną a osadnikami zaczęły pękać wiosną 48 roku. Ludność zaczyna przykładać się do obróbki przydzielonej ziemi, sieje, sadzi ziemniaki, zakłada ogródki przydomowe. Początki prac są bardzo trudne, brak koni, sprzętu, nasion. Jednak zaradność wysiedleńców jest imponująca, a pracowitość i umiejętności uprawy roli dają pierwsze efekty".

Pomimo początkowych antagonizmów, czy wręcz wrogości ludności lokalnej do przesiedleńców, sytuacja jakoś się unormowała. Temat ten wymaga jednak dodatkowych badań, aby lepiej zrozumieć przemiany pokoleniowe wśród ludności przesiedleńczej i jej relacji z tutejszymi osiedleńcami. Być może jest to warte zgromadzenia szerszej ilości wspomnień rodzinnych i jakichś pamiątek, bo temat ten w historii Kołobrzegu i ziemi kołobrzeskiej traktowany jest marginalnie.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama