Overcast Clouds

-1°C

Kołobrzeg

6 lutego 2023    |    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia
6 lutego 2023    
    Imieniny: Dorota, Bohdan, Ksenia

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Historia Żydowskiego Szpitala Uzdrowiskowego

Na naszym portalu opisywałem już historię Żydów w Kołobrzegu. Ponieważ ostatnio opisywałem kwestie związane z kołobrzeskim uzdrowiskiem, postanowiłem nawiązać do Żydowskiego Szpitala Uzdrowiskowego. Szczegółową historię tego obiektu opisał w artykule pt. „Das jüdische Kurhospital in Kolberg 1874-1938”, Thomas M. Ruprecht, który ukazał się w pracy „Geschichte und Kultur der Juden in Pommern“ z 1995 roku.

O historii Żydów w Kołobrzegu pisałem już na łamach portalu „Miastokolobrzeg.pl”. Ich historia w XIX wieku w całości wiąże się z historią uzdrowiska, odkąd w 1813 lub 1814 roku osiedlił się tu pierwszy mieszkaniec wyznania mojżeszowego. W kolejnych latach ruch związany z budową – dziś powiedzielibyśmy nowej nogi dla miejskiej gospodarki, uzdrowiska – nabierał coraz bardziej na znaczeniu. Żydzi odegrali w tym niebagatelną rolę, jako inwestorzy, ale także lekarze w kurorcie. Społeczność żydowska szybko zdobywała wpływy, ale także zabezpieczała swoje potrzeby. Do Kołobrzegu bowiem na kurację przyjeżdżało coraz więcej Żydów, ale nie wszyscy mieli wystarczająco dużo pieniędzy, aby skorzystać z porad lekarskich czy opieki w czasie leczenia w zdroju. Tak narodziła się idea, którą promował dr Hermann Hirschfeld, kołobrzeski rabin – dr Goldschmidt, a także białogardzki kupiec Moses Gronau. Jej wyrazem było założenie kołobrzeskiej organizacji pod nazwą „Comité zur Unterstützung armer jüdischer Badegäste”, który w wolnym tłumaczeniu można nazwać Komitet Pomocy Ubogim Kąpiącym się Żydom. W 1872 roku dołączył do nich Adolf Ludwig Löwenthal. Ten ostatni, widząc jak skromne środki udało się zebrać na wsparcie dla biednych współwyznawców, aby i oni mogli podreperować swoje zdrowie, zaproponował, aby w Kołobrzegu zbudować dla nich specjalny szpital uzdrowiskowy. Choć do pomysłu z początkiem podchodzono nieco sceptycyznie, został ostatecznie powszechnie zaakceptowany.

Powołano do życia „Komitet ds. Utworzenia Żydowskiego Szpitala Zdrojowego w Kołobrzegu”. W jego skład wchodziło 15 Żydów, z Kołobrzegu, Trzebiatowa, Białogardu czy Poznania. 1 listopada 1872 roku nagłośniono apel o przekazywanie datków na rzecz komitetu „dla tych biedaków, którzy potrzebują kuracji morską i słoną wodą, aby odzyskać zdrowie” oraz aby „przyjąć biednych Żydów z Niemiec, którzy potrzebują leczenia”. Apel trafił na podatny grunt, bo do grudnia Żydzi przekazali 5200 talarów. W 1873 roku komitet przeszedł transformację. Utworzono nowe struktury, w tym Komitet Lokalny w Berlinie oraz Komitet Centralny w Kołobrzegu. Do organizacji dołączyło kolejnych 27 Żydów z całych Niemiec. Z jednej strony chodziło o zdobywanie kolejnych datków. Z drugiej, ponieważ przedsięwzięcie coraz lepiej rokowało, jak pisze Thomas M. Ruprecht, rozpoczęła się w tej organizacji „walka o władzę”, która trwała kilka miesięcy. Była to walka dwóch frakcji: liberalnej i dogmatycznej. Opóźniało to uchwalenie statutu komitetu. Chodziło m.in. o to, kto będzie mógł korzystać ze szpitala. Ostatecznie wygrała opcja dogmatyczna, która przesądziła, że w planowanym obiekcie będą mogli leczyć się wyłącznie Żydzi.

14 grudnia 1873 roku udało się zakupić nieruchomość niezbędną do planowanej działalności. Przebudowę obiektu zlecono w 1874 roku. Jednocześnie wybrano zarząd szpitala. Szybciej udało się zakończyć przebudowę nieruchomości, niż ustalić kwestie statutowe, a dyskusje nad nimi trwały jeszcze kolejne 3 lata. Uroczyste otwarcie szpitala odbyło się 28 lipca 1874 roku. Uczestniczyły w nim władze miasta i przedstawiciele społeczności żydowskiej. Nad głównym wejściem znajdował się napis: „Wartość dobrego uczynku mierzy się miarą miłości, która w nim króluje”. Było to niezwykle ważne i nastawione na biednych oraz małych pacjentów miejsce. Ubezpieczenia społeczne zaczęły z zjednoczonych Niemczech obowiązywać od 1883 roku, jednak to tylko nieznacznie poprawiło pozycję biednych Żydów. Zgodnie z uchwalonym wreszcie, po wielu dyskusjach i sporach statucie szpitala, zapisano w nim zasady funkcjonowania tej jednostki medycznej: „Celem żydowskiego szpitala zdrojowego jest nieodpłatne przyjmowanie biednych żydowskich kuracjuszy z Niemiec w celu skorzystania z kuracji słonowodnej lub morskiej: rabinów i nauczycieli, studentów i uczniów, urzędników i robotników, kupców i handlowców, rzemieślników, mistrzów, czeladników pomocników. Mężczyzn, kobiety i dzieci w każdym wieku”. Głównym lekarzem w szpitalu był dr Hirschfeld. Po jego śmierci w 1885 roku zastąpił go dr Weissenberg, a następnie funkcję tę pełni dr Heinrichsdorff.

„Początkowo w szpitalu było 10 łóżek zdrojowych, które były zajęte tylko w miesiącach letnich (od 1 czerwca do 15 września). Kuracjusze mogli przebywać maksymalnie cztery, w wyjątkowych przypadkach pięć lub sześć tygodni. Przyjęcie wymagało złożenia pisemnego wniosku wraz z zaświadczeniem lekarskim o stanie zdrowia „wnioskodawcy” do dyrekcji szpitala do 15 maja każdego roku. „Zarząd podejmuje decyzję o przyjęciu wnioskodawcy na podstawie przedłożonego zaświadczenia lekarskiego, po zasięgnięciu informacji o jego potrzebie i przydatności od władz lub przedstawiciela w jego miejscu zamieszkania. W zasadzie wykluczono osoby z chorobami zakaźnymi lub nieuleczalnymi” – pisze Thomas M. Ruprecht. I dodaje cytat z epoki, w zakresie czego mógł liczyć żydowski kuracjusz podczas leczenia: „wszystko nieodpłatne, czego wymaga twoje leczenie, tj. zdrowe mieszkanie i wyżywienie odpowiednie do kuracji, leczenie i leki (w tym ewentualnie woda mineralna), wreszcie kąpiele solankowe i morskie”. Warto podkreślić, że z kąpieli solankowych mogli korzystać nie tylko kuracjusze przebywający w szpitalu, ale także biedni żydowscy mieszkańcy Kołobrzegu. Według statystyk, 75 procent kuracjuszy pochodziło z Berlina, pozostali z Pomorza i z Poznania. W 1874 roku przyjęto 12 kuracjuszy, a w 1918 roku już 500.

W Żydowskim Szpitalu Uzdrowiskowym szczególne baczenie zwracano na dzieci, które przyjeżdżały na kurację, a bardzo często istniała także potrzeba ich dożywienia, gdyż ich waga była zbyt niska. Thomas M. Ruprecht cytuje tu fragment sprawozdania rocznego z 1889 roku: „Błogosławieństwo naszej instytucji jest szczególnie widoczne w dzieciach. Słabo odżywione, zapadnięte oczy, z bladymi policzkami, dzieci w większości skrofuliczne [przewlekła gruźlica węzłów chłonnych u dzieci – dop. RD], chwiejne, sparaliżowane, opóźnione w rozwoju lub w inny sposób skarłowaciałe, wchodzą w progi naszego domu, który ma być dla nich przytulnym domem. Beztroska grupa baraszkuje wesoło, to na plaży, to w naszym pięknym ogrodzie pod okiem nadzorującej je pielęgniarki; stopniowo policzki czerwienieją, muskulatura się wypełnia, oczy błyszczą jaśniej, wiotkość znika, a dzieci znów rozkwitają pełną młodzieńczą werwą i siłą. Tęsknota za domem jest dziwnym uczuciem dla naszych małych gości i nierzadko zdarza się, że dzieci z ciężkim sercem i ze łzami w oczach opuszczają nasz dom, który stał się swojską placówką domową i opiekuńczą, by opuścić nasz dom, czując się dobrze odżywione i wzmocnione”. Sprawozdanie z 1904 roku informowało, że 376 dzieci łącznie przytyło na kuracji 717 kilogramów…

Os samego początku sanatorium żydowskie w Kołobrzegu utrzymywało się z datków i darowizn, przekazywanych przez Żydów, organizacje żydowskie, ale także przez osoby innych wyznań z terenu Niemiec. Środki regularnie wpłacały żydowskie i kobiece organizacje charytatywne, towarzystwa pielęgniarskie i pogrzebowe w środowiskach żydowskich, czasami gminy żydowskie, a regularnie Towarzystwo Śpiewaków w Kołobrzegu. Początkowo, kondycja szpitala była bardzo dobra. W XX wieku wprowadzono możliwość odpłatnych pobytów. Stanowiły one 1/3 wszystkich kuracji, ale umożliwiały finansowanie działalności na rzecz osób biednych. Opiekę nad chorymi sprawowały siostry z Towarzystwa Żydowskich Pielęgniarek w Berlinie. Nie brakowało także darowizn rzeczowych. Dotyczyło to na przykład wyposażenia synagogi, która znajdowała się w szpitalu (na zdjęciu poniżej). Była to druga synagoga w Kołobrzegu, po bożnicy przy ul. Budowlanej. W historii sanatorium nie brakowało trudnych chwil, zwłaszcza finansowych. I tak było w latach 80-tych XIX wieku, gdy spadła ilość datków na szpital. Kolejny kryzys przyszedł w okresie I wojny światowej, zwłaszcza po 1916 roku, gdy sytuacja frontowa była coraz trudniejsza. Obiekt przekształcono w częściowy lazaret. Dla żołnierzy przeznaczono 10 miejsc, jednak wkrótce szpital przekształcono decyzjami państwowymi w obiekt Służby Medycznej Armii Niemieckiej. W 1919 roku szpital był nieczynny dla dzieci, które tymczasowo umieszczono w innych obiektach. Szpital na szczęście przetrwał zawieruchę po I wojnie światowej. W 1926 roku liczba łóżek wzrosła do 120, a w 1929 roku było tu już 150 łóżek sanatoryjnych. Świadczy to o rozwoju jednostki w okresie międzywojennym.

Niestety, szpital nie przetrwał do naszych czasów. Został uszkodzony jeszcze w okresie nazistowskim. W czasie tzw. Nocy Kryształowej 9 listopada sanatorium zostało podpalone i spłonęło. Pomimo interwencji strażaków z Kołobrzegu i Bagicza, hitlerowcy zabronili im prowadzenia akcji gaśniczej. W ruinach następnie zorganizowano magazyn opału. Budynek ucierpiał w trakcie walk o miasto w marcu 1945 roku. Potem go rozebrano. Obecnie to tereny Zarządu Portu Morskiego w Kołobrzegu (działka pocztowa Portowa 14/15).

Robert Dziemba




Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama