Overcast Clouds

15°C

Kołobrzeg

20 maja 2022    |    Imieniny: Aleksander, Bernardyn, Bazyli
20 maja 2022    
    Imieniny: Aleksander, Bernardyn, Bazyli

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic


Cmentarz Wojenny w Kołobrzegu – wyrzut sumienia pamięci

Ostatni akt wandalizmu, do którego doszło na Cmentarzu Wojennym w Kołobrzegu, jest godny potępienia. Cieszy fakt reakcji lokalnej społeczności, która nie tylko skrytykowała to zachowanie, ale także zaangażowała się w poszukiwania skradzionych tablic. Pamięć o poległych żołnierzach spoczywa bowiem właśnie na mieszkańcach.

Niniejszy artykuł stanowi tak naprawdę wstęp do dziejów Cmentarza Wojennego, jego tworzenia i rozbudowy. Dzieje się tak dlatego, że w zbiorach Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, wbrew twierdzeniom autora „Księgi poległych” – doktora Hieronima Kroczyńskiego, nie zachowała się nie tylko opisywana już przeze mnie kartoteka. Nie ma również wielu innych dokumentów, w tym protokołów z ekshumacji polskich żołnierzy. Będzie o tym niedługo szerzej mowa, ale jako muzeum, podjęliśmy się działań na rzecz odtworzenia, na tyle, na ile to możliwe, całej dokumentacji, dotyczącej zarówno pochówków, ekshumacji, ale również samego Cmentarza Wojennego, tak, aby zbiór ten znajdował się w Kołobrzegu i był powszechnie dostępny. Niestety, w przypadku kołobrzeskiego cmentarza nie mamy czym się szczycić i nie tylko dlatego, że zginęła dokumentacja rzekomo przechowywana w kołobrzeskim muzeum, o czym za chwilę. Zaznaczę również, że prezentowane dane dotyczą jedynie początkowej części gromadzonych przez muzeum od kilku tygodni danych w tym zakresie.

To była największa bitwa na tym froncie w dziejach 1 Armii Wojska Polskiego. Urosła do rangi symbolu. Niestety, nie wszystko, co działo się później, w oczach obecnie żyjących zasługuje na uznanie. Pogrzeby i identyfikacja żołnierzy, którzy zginęli w czasie walk o Kołobrzeg, odbywały się w kilku etapach. Część grzebano w okresie walk bądź tuż po ich zakończeniu. Część pochowano już w okresie działania polskiej administracji w Kołobrzegu. Szczątki pozostałych, pojedynczych żołnierzy, ujawnianych podczas prac interwencyjnych bądź prowadzonych inwestycji, grzebano na bieżąco. Ostatni taki pogrzeb miał miejsce w 2009 roku. Odrębną kategorią są zmarli z ran w szpitalach polowych, których chowano na wiejskich cmentarzach. Następowały także ekshumacje, legalne i nielegalne. Były one związane z przenoszeniem ciał z grobów tymczasowych, często zbiorowych, na docelowe miejsce pochówku, w okresie późniejszym na Cmentarz Wojenny w Zieleniewie, dziś w Kołobrzegu. Do pierwszej takiej dużej ekshumacji doszło w październiku 1945 roku, podczas tworzenia cmentarza u stóp latarni morskiej, którą odsłonięto 1 listopada. Cmentarz ten widać uspokoił sumienia polskiej administracji, gdyż o poległych Polakach zapomniano na 3 lata. Co więcej, kilkunastu poległych żołnierzy pochowano w zbiorowych mogiłach. Jedną z nich oznaczono później jako grób żołnierzy Armii Czerwonej. Ekshumowano ich i pochowano w zbiorowej mogile, a pomimo rozpoznania narodowości w 2009 roku, mogiła ta nie ma żadnych oznaczeń.

W 1948 roku rozpoczęto ekshumacje, tworząc cmentarz żołnierzy przy miejskim cmentarzu, jednym z kilku wówczas używanych. Ten, zlokalizowano na dawnym Karlsbergu, obecnie przy ul. Św. Wojciecha. Cmentarz istniał w tym miejscu już przed wojną. Generalnie, w 1948 roku przeprowadzono większość ekshumacji, natomiast niektóre prowadzono w latach 50-tych i 60-tych, zasadniczo poza Kołobrzegiem. W 1963 roku zlikwidowano cmentarz u podnóża latarni morskiej. Początkowo, planowano przenieść dwa groby do budowanego wówczas Pomnika Zaślubin, ale ostatecznie pomysł ten upadł. W 1948 roku okazało się, że zaniedbano pamięć o poległych. Nie zabezpieczono ich danych. Tabliczki na grobach były zniszczone przez czas, nazwiska się zatarły, a żołnierze polscy nie mieli nieśmiertelników. Te tabliczki, które przetrwały, bywało, miały informacje niepełne lub błędne. Dlatego w dokumentach z ekshumacji w wielu przypadkach znajdują się informacje: „Nieznany”, albo „Nieznani A.P. bez trum. w rozkł.”, czyli nieznani żołnierze armii polskiej bez trumny w rozkładzie. O jakichkolwiek identyfikacjach w ówczesnej sytuacji nie było mowy. I tak ciała składano na cmentarzu wojennym, w grobach zbiorowych, często anonimowych. W tym czasie nadal obowiązywała ustawa z 28 marca 1933 roku o grobach i cmentarzach wojennych. Co ważniejsze, obowiązywała podpisana w 1932 roku przez prezydenta Ignacego Mościckiego Konwencja Genewska „o polepszeniu losu chorych i rannych w armiach czynnych podpisana dnia 27 lipca 1929 roku”. Artykuł 3 i 4 reguluje kwestie postępowania z poległymi, którzy powinni być traktowani „ze czcią”. Ustalenie tożsamości poległych powinno być możliwe w każdym czasie, bez względu na rozmieszczenie grobów. Polacy nie tylko nie zadbali o groby, ale również przez 3 lata nie sporządzili należnej dokumentacji, w związku z czym, ekshumowano żołnierzy anonimowych i chowano ich jako nieznanych! Tak też urządzono Cmentarz Wojenny, na który ekshumowano niemal 800 ciał.

Gdy urządzano Cmentarz Wojenny w latach 1959-1963 w tym samym miejscu, tworząc kwatery i upamiętnienia łącznie z pomnikiem autorstwa Wiktora Tołkina, obowiązywały już nowe przepisy, które ratyfikowała Polska Rzeczpospolita Ludowa. Chodzi tu o Konwencję Genewską „o polepszeniu losu rannych i chorych w armiach czynnych z dnia 12 sierpnia 1949 roku”. Artykuł 17 jednoznacznie stanowi, że żołnierz ma prawo do indywidualnego grobu i tabliczki. Ma to więc być grób imienny, w każdej chwili możliwy do identyfikacji. W Kołobrzegu te przepisy i prawa zlekceważono. W grobach znajdowały się szczątki osób nieznanych, których identyfikacja była niemożliwa. Gdy cmentarz projektował Wiktor Tołkin, na płytach nagrobnych odnotowywano, że w grobie znajdują się ciała żołnierzy nieznanych. Zachowała się taka płyta, którą Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu pozyskało z placu budowy w grudniu 2016 roku. Są tam podane dane żołnierzy, które się zachowały, ale także mowa jest „o 7 nieznanych podoficerach Wojska Polskiego”. W ten sposób deklarowano jednoznacznie, że pochowane szczątki nie zostały rozpoznane. W latach 1970-1980 trwał proces ponownego ustalenia i identyfikacji poległych w walkach o Kołobrzeg. Jego inicjatorem był Wojewódzki Komitet Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa w Koszalinie. Rok 1980 był szczególny w Kołobrzegu. Otworzono wówczas nowy pawilon Muzeum Oręża Polskiego, oddano do użytku sanatorium „Kombatant” i odsłonięto Pomnik Sanitariuszki. Zakończono także prace na kołobrzeskim Cmentarzu Wojennym. Autorem projektu był artysta Zygmunt Wujek, natomiast nad opracowaniem historycznym czuwał Hieronim Kroczyński. To ostatnie zachowało się w zbiorach Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Okazało się wówczas, że 30% nazwisk żołnierzy przekręcono! Dokonano niezbędnych korekt. Na cmentarzu tym umieszczono 1249 polskich nazwisk. Warto podkreślić, że wydania w 2005 roku „Księga poległych” H. Kroczyńskiego, zawiera ich ponad 1400! Z dokumentacji wynika, że płyta z nazwiskiem nie zawsze odpowiada miejscu pochówku. Dotyczy to zwłaszcza nowych, rozpoznanych nazwisk. „Nowe nazwiska rozmieści wg swojego uznania projektant”. Pozostawiono także płyty bez nazwisk, na wypadek, gdyby w przyszłości pojawiły się dane nowych poległych w walkach o Kołobrzeg. Warto zaznaczyć, że w „Księdze poległych” znajduje się spis 1323 nazwisk żołnierzy poległych, zmarłych z ran i w wypadkach, a także 77 zaginionych.

Prowadzone analizy i kwerendy, być może pozwolą rzucić nowe światło na dane dotyczące poległych bohaterów w walkach o Kołobrzeg, a także na powstawanie Cmentarza Wojennego. Temat ten będę kontynuował w przyszłości licząc, że informacje te w całości będzie można opublikować, aby były dostępne w domenie publicznej.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama