Broken Clouds

4°C

Kołobrzeg

29 lutego 2024    |    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
29 lutego 2024    
    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

historia kołobrzeg

Dobiegł końca VII Zlot Zimnowojenny. To kolejna impreza, która poszerzyła wakacyjny kalendarz imprez w Kołobrzegu. Zlotowisko odwiedziło kilka tysięcy osób. O tym szerzej w cotygodniowej audycji „Kwadrans z historią”, natomiast w dzisiejszym artykule historycznym chciałbym się skupić na rekonstrukcjach i rekonstruktorach jako takich.

VII Zlot Zimnowojenny nie jest rekonstrukcją. To impreza, na której natomiast pojawiają się rekonstruktorzy z wojskowym wyposażeniem i pojazdami. Sama rekonstrukcja doczekała się swojej definicji, literatury, a nawet specjalizacji w zakresie zainteresowania naukowego, choć omawia zagadnienie hobby czy działalności gospodarczej grup ludzi. Mówiąc krótko, rekonstruktorzy czy rekonstrukcje odtwarzają określone działania czy zbiory działań lub wydarzenia z przeszłości. Wykorzystują do tego kopie przedmiotów lub oryginały. Oczywiście, im dawniejsza epokę odtwarzają rekonstruktorzy, tym w niemal 100 procentach ich wyposażenie czy ubrania są po prostu kopią. Jak wspomniałem, dla wielu odtwórców ich działalność to hobby, organizowana w ramach stowarzyszeń czy fundacji. Nie brakuje jednak i jest to coraz częstsze zjawisko, komercjalizacji całego tego procesu. Coraz więcej gmin chciałoby mieć jakąś rekonstrukcję, która omawia jakiś wycinek historii, nawet, jeśli nie jest on koniecznie związany bezpośrednio z historią danego terenu. Firm, które się w tym specjalizują, nie brakuje.

Różnica pomiędzy zlotem a rekonstrukcją danego wydarzenia jest dość prosta. Zlot to po prostu zgrupowanie, podczas której prezentowany jest różny zasób rekonstrukcyjny. W przypadku Zlotu Zimnowojennego dotyczy to armii zaangażowanych w konflikt. Prezentowane są zabytki techniki, w stanie najbardziej zbliżonym do oryginalnego. Nie jest to łatwe – budzi wiele dyskusji i kontrowersji. Niestety, po 50 latach nie zachowało się zbyt wiele zbiorów dotyczących tego sprzętu. W różnych jednostkach stosowano różne rozwiązania, a mówimy tu tylko o Wojsku Polskim. Sposób mocowania radiostacji, wymiany silników, wyposażenia, także jego regulaminowego używania, był przeróżny. Wśród rekonstruktorów dąży się w jakiś przedziwny sposób to unifikacji. My robimy to tak, tak było. Jest to twierdzenie nieuprawnione. Rekonstruktorzy co najwyżej znają wycinek określonej działalności z przeszłości. Standaryzację powyższego może określić historyk, dokonując kwerendy czy bardziej zaangażowanych badań. Historyk jest związany obowiązkiem opisywania prawdy, a nie przycinania faktów do potrzeb takiej czy innej grupy rekonstrukcyjnej. Jego wnioski muszą zachowywać ostrożność ze względu na jakość zebranego materiału, a z tym nie jest łatwo. Dość pisać, że mundury wzór 58 tzw. „deszczyk” przez część rekonstruktorów określane są mianem „strażackich”.

Powyższe pokazuje, jak należy podchodzić do samych rekonstrukcji: z ostrożnością. Dotyczy to także naszego podwórka, a więc „Boju o Kołobrzeg” czy pikniku historycznego w Budzistowie. Opracowane scenariusze bardzo mocno spłaszczają historię. Tak zwane „spektakle historyczne”, choć ożywiają historię, wprawiając w ruch eksponaty będące rekwizytami dzięki aktorskiej dynamice rekonstruktorów, to jednak nie pozwalają na wykonanie kopii danego wycinka dawniejszych czy bliższych wydarzeń. Dlatego też, należy podchodzić do tego rodzaju działań z oczywistą rezerwą. One również nie zastąpią działalności muzealnej w postaci wystaw, a już twierdzenia, że rekonstrukcja ożywia sale muzealne, są pozbawione słuszności. Środowiska rekonstruktorów uważają, że rekonstrukcja historyczna wiąże się z popularyzacją historii oraz edukacją. Znacznie mniejszy odsetek badanych deklaruje, że to rozrywka, ale ta kwestia też jest zauważalna . A. Kamińska krytycznie odnosi się do tego rodzaju popularyzacji historii, wskazując, że ta forma „budzi jednak zastrzeżenia o selektywną prezentację historii oraz o narzucanie interpretacji” , a więc jest odległa od tego, jak prezentowana powinny być dzieje w muzeum. I to główna różnica pomiędzy działalnością muzealną, a rekonstrukcyjną" (Aneta Kamińska, (Re)konstrukcje muzeum w kulturze współczesnej. Studium socjopedagogiczne. Praca doktorska pisana pod kierunkiem prof. UAM dr hab. Agnieszki Gromkowskiej-Melosik. Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Studiów Edukacyjnych, Poznań 2015). Skupienie na przeżywaniu tego, co ukazuje się widzom, nie sprzyja również otoczenie tego rodzaju przedsięwzięć, które ma charakter masowy i wręcz piknikowy. K. Baraniecka-Olszewska nazywa to „jarmarcznością”. Wszystko to wpisuje się w komercyjne przedstawienie przeszłości, łatwe, przyjemne, nieskomplikowane i niewymagające, o czym bardzo często przy opisywaniu rekonstrukcji się zapomina („I choć odtwórcy niejednokrotnie pomstują, iż ich działaniom towarzyszy konsumpcja kiełbasek z grilla z rozstawionych na takiej imprezie stoisk, godzą się jednak przedstawiać swoje umiejętności w takich warunkach, znają bowiem wymagania odbiorców, schemat dzisiejszych imprez masowych i prawa festynu”. Kamila Baraniecka-Olszewska, Naprzód do przeszłości! Rekonstrukcje historyczne między historią a teraźniejszością, „Etnografia Polska”, t. LIX, Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Warszawa 2015). Zgadzam się tu z twierdzeniem Marka Krajewskiego, że „przeszłość w stopniu wyższym niż dawniej staje się dziś łatwo dostępna, ale raczej jako przedmiot konsumpcyjnych przyjemności niż podstawa tożsamości (...) staje się więc źródłem przyjemności, a nie sensu, zaś jej logika jest tożsama z tą, która rządzi rozrywką i konsumpcją” (Marek Krajewski, Kultury kultury popularnej, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2005).

Tyle uwag natury merytorycznej w tym zakresie. Sam zlot zapewne odbędzie się w 2022 roku. To data konfliktu kubańskiego, ale także rocznica wystrzelenia Sputnika...

Robert Dziemba

reklama

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama