Broken Clouds

23°C

Kołobrzeg

10 sierpnia 2022    |    Imieniny: Borys, Bogdan, Wawrzyniec
10 sierpnia 2022    
    Imieniny: Borys, Bogdan, Wawrzyniec

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

historia kołobrzeg

O tym, że historia lokalna może świetnie się sprzedawać, a nawet być lokalną dźwignią działań na rzecz turystki, przekonywać nikogo nie trzeba. Takie miasta jak Gdańsk, Kraków czy Lublin świetnie sobie z tym radzą. Kołobrzegowi sporo do tego brakuje, ale na pewno jest lepiej, niż było 5 czy 10 lat temu. A co z działaniem wewnętrznym, skierowanym na rzecz mieszkańców?

Trudno mówić o popularyzacji historii Kołobrzegu przed 1989 roku. Sprowadzała się ona do publikacji książkowych, albo incydentalnych artykułów prasowych. Dopiero po 1989 roku obserwowalny jest wzrost publikacji. Dzieje się to za sprawą przede wszystkim ówczesnego dyrektora Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu – Hieronima Kroczyńskiego, a także fotoreportera „Głosu Pomorza” Jerzego Patana. Swój udział ma także ówczesny magister, a niedługo potem doktor Marian Rębkowski. Wraz z powstawaniem kolejnych mediów, w tym „Gazety Kołobrzeskiej”, a także rozwojem Telewizji Kablowej Kołobrzeg, zaczęły się pojawiać pierwsze stałe i artykuły, i audycje. Najdłużej ukazywała się „Gawęda historyczna” doktora Kroczyńskiego. Był to autorski przegląd różnych ciekawostek związanych z Kołobrzegiem. Co warto podkreślić, było to realizowane po części w czasach, gdy nie było internetu. Po drugie, artykuły te miały charakter pionierski, w sporej części odkrywczy.

Właśnie zrealizowałem 250 odcinek audycji „Kwadrans z historią”. Minęło 5 lat od startu tej audycji na antenie Radia Kołobrzeg. Dzieje się to w czasie, gdy masowo działają kanały historyczne w telewizji, non stop nadające audycje historyczne. Nie brakuje historycznej prasy i artykułów na portalach, o forach nie wspomnę. Historia jest wszędzie. Równolegle na przykład o historii miasta pisze Łukasz Gładysiak w „Głosie Koszalińskim”. Dzieje się tak, gdyż jest zainteresowanie historią i to duże. Ostatnio naszła mnie refleksja po artykule kolejnego „eksperta” portalu „Onet.pl” na temat miejsc, gdzie w Polsce przechowywano broń atomową, że za kilka lat po takich artykułach okaże się, że w okresie PRL Sowieci mieli tu nie magazyny amunicji jądrowej, ale fabryki, bo takiej ilości nie będzie opłacało się wozić do Polski ze Związku Radzieckiego. Będzie też trzeba wykonać nową mapę Templariuszy w Polsce, bo będą w każdym zamku, a liczba miejsc, gdzie mogła zostać ukryta Bursztynowa Komnata spowoduje, że będzie trzeba zacząć mówić o dwóch komnatach – łatwiej będzie je ukryć na terenie całej Polski. Paranoja „złotego pociągu” pokazuje zadżumienie w tego rodzaju tematyce, co oczywiście nie znaczy, że brakuje pasjonatów i pozytywnie nastawionych historycznie ludzi. Im jednak większe parcie na szkło, tym więcej szkód. Mam okazję spotykać się z muzealnikami z całej Polski. Dzięki zniesieniu ograniczeń epidemicznych, można dyskutować i wymieniać opinie. Okazuje się, że w okresie lockdownu, omawiane zjawisko uległo poważnemu wzrostowi. Towarzyszy temu wzrost ilości fałszowania zabytków i próby ich sprzedaży. Zresztą, kariery w internecie i mediach może zrobić dziś każdy. Zarabiają na tym wszyscy, a niemal nikt profesjonalnie nie weryfikuje treści.

To kwestia marginalna, którą wszakże wobec pytań czytelników i widzów poruszyć należy. Powstające tu artykuły czy audycje, realizowane są przeze mnie bezpłatnie. Idea jest prosta: popularyzacja historii i łączność z mieszkańcami. To dzięki czytelnikom, słuchaczom i widzom otrzymujemy więcej eksponatów i jesteśmy informowani o kolejnych zabytkach. Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu pełni misję wobec społeczeństwa kołobrzeskiego (i nie tylko), związaną z gromadzeniem i udostępnianiem zbiorów. Biorąc pod uwagę także tematykę kołobrzeską gromadzonych eksponatów, a także funkcję naukową, jaką pełni ta jednostka, predestynuje to ją do głównej i najważniejszej w mieście nad Parsętą. Należy mieć na uwadze, że wystawa muzealna jest ważną, jednakże co do zasady nie najważniejszą w działalności muzeum. Ustawa o muzeach wymienia ją dopiero na 5 miejscu w celach, dla których muzea istnieją. Muzeum przede wszystkim gromadzi i udostępnia zbiory. Staje się skarbcem dla społeczności przyszłych pokoleń.

Jest wiele tematów, które podsuwają odbiorcy, za które wam dziękuję. Jest także kwestia cyklu o kołobrzeskiej wsi, której z powodów zawodowych nie mam na razie jak kontynuować. Powód jest prosty: brak czasu. Nie chcę tego robić na ilość, ani dla odhaczenia czegoś w kalendarzu. Niech ten 250 odcinek „Kwadransa z historią” będzie tego przypomnieniem, a jednocześnie podziękowaniem wam wszystkim za te 5 lat eksploracji historii naszego miasta, które, tak myślę, stanowią jakiś wkład właśnie w budowanie produktu historycznego na rynek wewnętrzny.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama