Overcast Clouds

18°C

Kołobrzeg

6 października 2022    |    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz
6 października 2022    
    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

ustronie kołobrzeg

Ustronie Morskie, dawniej niewielka wieś rybacka i letniskowa, położona 15 kilometrów na wschód od Kołobrzegu. Położona jest nad morzem, częściowo na brzegu klifowym o wysokości 4-6 metrów. Większość opracowań opisuje dzieje tej miejscowości zaczynając od XIX wieku. Tymczasem jest inaczej.

Nazwa Hennekenhaghen pojawia się w źródłach po raz pierwszy w 1338 roku. Jak wskazuje dr Andrzej Chludziński, wioska została założona na terenie zdatnym do zamieszkania w wyniku wyrębu lasu. Stąd jedna z późniejszych nazw (książka Eugeniusza Koźmińskiego „Ptaki i ludzie”) to Poręba. Odpowiada to drugiemu członowi nazwy: Hagen. Do tego doszła nazwa osobowa Henke, jako zdrobnienie imienia Henryk lub Jan. Na mapie Lubinusa z 1618 roku pojawia się nazwa Hannckenehagen, a w 1784 roku mamy formę obowiązującą do 1945 roku: Henkenhagen.

M. Vollack, opisując historię Ustronia Morskiego, sięga do czasów starożytnych, wskazując na kilka znalezisk z epoki kamienia i epoki brązu. Nie mają one wpływu na nasze postrzeganie historii tych terenów, gdyż odnalezione obiekty są pozbawione kontekstu. Jest to dość częste na Ziemi Kołobrzeskiej zwłaszcza tam, gdzie nie prowadzono badań archeologicznych. W historiografii niemieckiej, istnienie Ustronia Morskiego wiązano z rokiem 1248, gdy książę pomorski Barnim I przekazał biskupowi kamieńskiemu Wilhelmowi I część Ziemi Kołobrzeskiej na wschód od Parsęty, w zamian za Ziemię Stargardzką. Pozostaje to w zasięgu hipotez, gdyż żaden dokument nie wymienia istnienia tej wsi. Podobnie, próbowano połączyć istnienie Ustronia Morskiego z lokacją Kołobrzegu w 1255 roku, gdyż w tym czasie, rzekomo biskup kamieński Hermann von Gleichen miał kołobrzeżanom podarować dwie chaty w Ustroniu Morskim. Miał to potwierdzać późniejszy dokument wystawiony w 1498 roku przez biskupa kamieńskiego Martina von Karitha. M. Vollack odrzuca jednak taką możliwość, wskazując, że formalnie Kołobrzeg wszedł w posiadanie Ustronia Morskiego dopiero w 1628 roku. Prawdopodobnie dokument z 1498 roku mógł byś jakąś fałszywką, których w średniowieczu, a także w okresie późniejszym nie brakowało – fałszowano wiele potwierdzeń nadań i samych nadań, spekulując w ten sposób majątkiem i prawami do niego.

Ustronie Morskie po raz pierwszy pojawia się w dokumentach w 1338 roku, gdy biskup Friedrich von Eickstedt wraz z kapitułą kamieńską sprzedają 1/4 wsi Hennekenhaghen za 250 marek, które przeznaczają jako uposażenie wikariatu. Ponieważ średniowieczna historia Ustronia Morskiego jest często pomijana przez polskich historyków, warto jej się przyjrzeć nieco bliżej. Jak podaje Herman Riemann, część wsi z uposażeniem została sprzedana Lambertowi Hasse, obywatelowi Kołobrzegu. Ufundował on wikariat w kapitule kołobrzeskiej w 1346 roku, „dla zbawienia siebie, żony i swoich przodków”. Nastąpiło to po zakończeniu sporu, prawdopodobnie albo terenowego, albo finansowego z rodem von Kameke. Co więcej, jak czytamy u Johanna Friedricha Wachsena, Hasse ufundował ołtarz ku czci świętego Bartłomieja Apostoła i świętej Barbary z Nikomedii, prawdopodobnie dla kościoła mariackiego w Kołobrzegu, choć w źródłach nie ma o tym mowy (czaszka tej ostatniej świętej, dziewicy i męczennicy z III wieku, od 1242 roku była w posiadaniu książąt pomorskich do momentu jej wykradzenia przez Krzyżaków). Ustroniu Morskiemu poświęcony był jeden z punktów statutów kapitulnych, w których kołobrzescy kanonicy informują o utracie różnych uposażeń („wycofanych i wyrwanych z tych niskich pochwał”), a jako pierwszy przykład podają właśnie utratę beneficjum ustrońskiego. W dokumentach z 1594 roku z wizytacji kościoła mariackiego w Kołobrzegu wskazano, że beneficjum to będzie utrzymane z zamiennym patronatem biskupa i rady miejskiej. Wskazują, że wraz z powstaniem wsi Ulrichshof (polska nazwa Olszyna, dziś część miejscowości Sianożęty), patronat nad ufundowanym wikariatem został obciążony dochodami z wsi Putzernin (Poczernino w gminie Karlino), jak można wnioskować, ze szkodą dla kapituły.

Podsumowując początki Ustronia Morskiego możemy przyjąć, że wieś powstała jeśli nie na przełomie XIII i XIV wieku, to na początku XIV wieku. Swoje udziały miał tam Kościół katolicki (diecezja kamieńska i kapituła kołobrzeska), ale nie tylko. Jak podaje Herman Riemann, Ustronie Morskie jest przykładem przejęcia przez Klasztor Staromiejski w Budzistowie. Klasztor Benedyktynek istniał najpóźniej od końca XIII wieku i cieszył się bardzo bogatymi uposażeniami i beneficjami. Mówiąc inaczej, ekonomicznie prosperował bardzo dobrze i powiększał swoje włości. W 1355 roku rycerz Teslaus von Kamecke sprzedał klasztorowi za 500 marek, przy zgodzie swoich czterech synów, większą część Ustronia Morskiego, przy zastrzeżeniu prawa odkupienia majątku i zachowania praw mieszkańców wsi oraz nabytych przywilejów z pól, łąk i rybołówstwa morskiego. Prawo pierwokupu nigdy nie zostało zrealizowane, a klasztor nabywał resztę majątku po kawałku, np. w 1406 roku Heinrich von Kameke sprzedał farmę, aż wreszcie w 1447 roku klasztor otrzymał resztę dziedzictwa za 216 marek. Kolejne gospodarstwo w Ustroniu Morskim za 50 marek i roczną emeryturę w wysokości 4 marek zakupił proboszcz kościoła staromiejskiego – Henning Bulgrin. Po jego śmierci majątek ten powinien trafić do klasztoru, a czynsz z niego, 2 ½ marki, powinien trafiać do Benedyktynek każdego roku w dzień Maryi Panny.

Następne wzmianki o Ustroniu Morskim pojawiają się już po wprowadzeniu reformacji. Klasztor Staromiejski przetrwał sekularyzację dóbr kościelnych i funkcjonował w budynku wzniesionym przy nowo pobudowanym małym kościele nad Parsętą. Mniszki pojawiły się w Kołobrzegu po raz drugi, co miało miejsce w 1545 roku, a klasztor zamieniono w fundację o nazwie „Frauenstift”, która przyjmowała niezamężne kobiety z rodzin szlacheckich oraz z bogatych rodzin patrycjuszowskich. Patronat sprawowała rada, w skład której wchodził m.in. burmistrz Kołobrzegu i Koszalina. Książę Franciszek I, sprawujący funkcję biskupa, był silnie zadłużony i za zgodą książąt, przekazał fundacji dochody klasztoru. Umowę sporządzono 20 stycznia 1603 roku, w wyniku czego wieś Boltenhagen pozostała w majątku biskupstwa. Nowy książę – Ulrich, był zapalonym myśliwym i wybudował w tej wiosce pałacyk myśliwski, który otrzymał wraz z tą wsią nazwę Ulrichshof, zastępując nazwę Boltenhagen. Ulryk umarł w 1622 roku, a majątek przeszedł na własność księcia Bogusława XIV, który polował tu na króliki. W 1625 Ulrichshof (polska nazwa: Olszyna) w wieloletnią dzierżawę przejęła rada miejska w Kołobrzegu, płacąc  1000 florenów rocznie, a wreszcie za 4000 florenów Kołobrzeg nabył w 1628 roku zarówno Olszynę, jak i Ustronie Morskie wraz z 10 rolnikami. W ten sposób powstały 3 majątki: miejski należący do Kołobrzegu, ogólny, stanowiący miejsce połowu ryb, a także szlachecki.

Wojna trzydziestoletnia (1618-1648), okupacja Pomorza przez wojska cesarskie od 1627 roku, a wreszcie oblężenie szwedzkie Kołobrzeg (1630-1631) dokonały sporych spustoszeń w Ustroniu Morskim, zwłaszcza szerząca się w owym czasie zaraza. Dokonywano rekwizycji majątków, mordowano ludzi, a także prowadzono rabunkowe wylesianie gruntów. M. Vollack podsumowuje te plagi straszliwą burzą, która 7 lipca 1668 roku nawiedziła Ustronie Morskie: „Była godzina czwarta po południu, kiedy na niebie w końcu zebrały się ciemne chmury, a odległy huk wskazywał na zbliżającą się burzę. Niebo pociemniało z niesamowitą szybkością i pomimo tego, że nagle zrobiło się prawie ciemno, a błyskawice rozerwały grubą pokrywę chmur z potężnymi piorunami, pozostała nieznośna siarka, która ciążyła na ludziach i zwierzętach. Nie przyszedł deszcz. Ludzie, którzy nigdy nie widzieli tak nienaturalnego spektaklu natury, patrzyli na siebie ze strachem. Wiele drżących dłoni złożonych było w modlitwie. Nagle, obok błyskawicy i grzmotu, rozległ się trzask i brzęk, jakby gigantyczne ręce uderzały w dom i podwórko. Rozległ się ryk i grzmot, jakby świat się kończył. W tej chwili wszystko było białe na zewnątrz, grad i kule ważące do funta, spadały, jakby wyrzucane przez gigantyczne ręce z ciemnego, zachmurzonego nieba. Ludzie zawodzili, bydło ryczało. Wszystko było gotowe na koniec świata. Okropna burza trwała około pół godziny. Zniknęły ostatnie pasma chmur i z czystego błękitnego nieba słońce świeciło ciepło i jasno, a jego promienie wyczarowywały cudowne tęczowe kolory z kryształków lodu, które gęsto pokrywały ziemię w różnych kształtach i rozmiarach”. Katastrofa miała niebywałe rozmiary. Grad o średnicy 10 centymetrów położył zboże zasiane na polach. Wybite zostały kury, gęsi i pozostałe ptactwo hodowlane. Gradobicie raniło i zabiło młode bydło. Ranni zostali także ludzie. Ranne zwierzęta dobijano. W Ustroniu ludziom groził głód, a rada miejska w Kołobrzegu nie miała jak pomóc mieszkańcom. Duże straty odnotowano także podczas wielkiej ulewy, jaka nawiedziła Ustronie Morskie w 1683 roku.

Odbudowę tutejszych terenów ze zniszczeń wojennych zakłóciła kolejna wojna, tym razem trwająca aż siedem lat. Dla Ziemi Kołobrzeskiej była ona szczególnie uciążliwa ze względu na trzy oblężenia rosyjskie Twierdzy Kołobrzeg. Ustronie Morskie ucierpiało w latach 1761-62 w wyniku prowadzonych działań wojennych i późniejszej okupacji. Prace ziemne prowadzono w Ulrichshof, dokonując tam dużych zniszczeń. Nie mamy informacji o zasiedlaniu tego terenu w ramach akcji króla Fryderyka II. Kolejny raz tereny te objęła wojna francusko-pruska lat 1806-1807. Gdy w kwietniu 1807 roku pod twierdzę dotarli żołnierze polscy, przystąpili do budowy obozu w Lesie Kołobrzeskim. Spożywaniu tamtejszej wody bagiennej przypisywano epidemię febry wśród polskich żołnierzy. Podjęto decyzję o wykopaniu studni w Ustroniu Morskim, z której czerpano wodę i beczkowozem dostarczano ją do obozu Polaków. Studnia ta zachowała się do XX wieku, kiedy ją zasypano. Do 1945 roku miejsce to nazywało się „Przy nowej studni”.

Kolejny okres w historii Ustronia Morskiego to czas reform Steina i Handenberga. W ich wyniku rolnicy zostali upodmiotowieni, uzyskując wolność osobistą i mogąc dziedziczyć swoje majątki. Z tym ostatnim w przypadku Ustronia Morskiego był problem, przy czym warto zaznaczyć, że wyzwolenie się chłopstwa od uzależnienia od arystokracji nie wszystkim się podobał. Wymagało to przedsiębiorczości, samopomocy, większej odpowiedzialności. Część spraw związanych z majątkami musiała zostać rozstrzygnięta przez sąd, zanim rada miejska w Kołobrzegu uznała dziedziczne prawa do ziemi przez rolników. Ostatecznie, zmiany w Ustroniu Morskim zaszły dopiero w 1905 roku. Dzięki inicjatywie rybaka i rolnika Juliusza Molzahna, władze cesarskie dokonały zjednoczenia terenów Olszyny, wioski rybackiej i terenów szlacheckich, a więc trzech osad - w jedną gminę.

Ustronie Morskie było wsią rolniczo-rybacką. Hodowano tu było i owce. Gleby były również dobre. W 1780 roku mieszkało tu 691 osób. W 1816 roku liczba ta spadła do 450, aby w kolejnych latach rosnąć. W 1855 roku żyło tu już 1010 osób, w 1871 roku 996, w 1895 roku 970, w 1910 roku 1103 osoby, a w 1939 roku 1681 osób. Rozwój Ustronia Morskiego nastąpił na przełomie XIX i XX wieku. Do tego okresu, była to wieś rolnicza i rybacka. Domy były zbudowane z konstrukcji szachulcowej wypełnianej słomą i tynkowane, ewentualnie wyłożone cegłą i kryte strzechą (ostatnie zdjęcie). Jak udało się to zmienić? Fundamentem sukcesu były zmiany, jakie dokonywały się w sąsiednim Kołobrzegu. Miasto od 1872 roku przestało być twierdzą i mogło dynamicznie rozwijać się w kierunku uzdrowiska, choć trendy te wdrażano w życie od 1825 roku. Ustronie Morskie mogło wzorować się na sąsiednim kurorcie. Nowinki wdrażano tu od około 1860 roku. Goście, którzy zaczęli tu przybywać, korzystali z ciszy i ustronności. Były tu wszakże domy, w których można było wypoczywać, ale też była plaża i morze. W owym czasie, odnotowywano tu pierwszych gości. W tym czasie czytamy: „Henkenhagen stworzyło nową branżę, zakładając nadmorski kurort, który początkowo był odwiedzany oszczędnie, ale ostatnio miał od 80 do 100 gości, którzy pozostawali w wiosce tygodniami i miesiącami”. Początki były trudne i miały charakter prekursorski. Nie było jeszcze reklamy, a pomimo to zdobywano letników. Wraz z dotarciem do Kołobrzegu kolei żelaznej w 1859 roku i jej regularnym kursowaniem do 1860 roku, turystów odbierano ze stacji w Dygowie, a następnie drewnianymi wozami dowożono ich do Ustronia Morskiego. Powstawała tzw. agroturystyka, czyli chłopi i rybacy wynajmowali turystom pokoje i ich żywili. Początkowo to wystarczało. W Ustroniu wykonywano również inwestycje. W 1864 roku zakończono prace związane z budową drogi z Kołobrzegu do Koszalina (droga krajowa nr 11). W 1877 roku otwarto tu pocztę, która w 1880 uzyskała połączenie telegraficzne. Jednak najważniejszą inwestycją która zaważyła na historii Ustronia, była budowa kolei żelaznej pomiędzy Kołobrzegiem a Koszalinem, co połączyło także Ustronie z Koleją Zachodniopomorską, łączącą Szczecin z Gdańskiem, a de facto Berlin z Królewcem. Od tej pory, Ustronie miało nie tylko dworzec, ale także turystów z całych Niemiec, a także z Polski.

Pierwsze domy, specjalnie umeblowane i z przeznaczeniem pod wynajem, powstały w latach 1893-94. Powstawały również pierwsze apartamenty przeznaczone do wynajęcia na okres wakacji letnich. Wszystko to wiązało się ze zwiększonym popytem na kwatery i to o odpowiedniej klasie i jakości. O ile w 1899 roku w Ustroniu przebywało 360 gości, to w 1901 roku było ich 560, a w 1905 roku już 1080. I tak zaczął się okres dynamicznego rozwoju tej nadmorskiej miejscowości. W 1905 roku powstał zarząd kąpielisk, który utworzył specjalną agencję mieszkaniową, wydającą zaświadczenie o pokoju, co gwarantowało gościom odpowiednią jakość i obsługę. W 1908 roku otwarto tu łaźnię, a od 1912 na plaży dyżurowało trzech ratowników. Pojawiły się łodzie ratunkowe i urządzenia plażowe. Inwestowano w infrastrukturę, rozwój ścieżek turystycznych i głównej promenady. W 1907 roku było tu 1194 wczasowiczów, w 1910 roku było ich 1990, a w 1913 roku 2878. W 1908 roku w Ustroniu powstał Nowy Dom Zdrojowy, a na początku XX wieku Pałac Nadbrzeżny. Wiatrak, zagrody chłopskie i szopy rybackie były tutejszą atrakcją, a jednocześnie gwarancją, że Ustronie jest oazą ciszy i spokoju. Na plaży, obok przebieralni i koszy plażowych, suszyły się rybackie sieci, a na piasku cumowany rybackie łodzie. Ustronie miało dobrą komunikację z Kołobrzegiem. Do wyboru była kolej żelazna, albo automobil, który regularnie kursował pomiędzy dwoma kurortami.

Według tradycji, szkoła w Ustroniu Morskim miała być założona już w 1775 roku, a w 1780 roku jest wzmianka o nauczycielu. Podobno w 1860 roku miały istnieć aż dwie szkoły, w tym jedna w osadzie rybackiej. Budynek szkolny miał spłonąć w 1898 roku. Szkoła została odbudowana, a następnie w 1936 roku przebudowana. W 1939 roku uczyło się ty 143 dzieci. Warto też zaznaczyć, że w 1925 roku wraz z nabyciem gospodarstwa w Ulrichshof, zaczęła tu funkcjonować szkoła tkacka i gospodarcza prowadzona przez Stowarzyszenie Niemieckich Protestanckich Centrów Kształcenia Dorosłych. Budynek szkolny oddano do użytku w 1926 roku, a w 1933 roku zbudowano tam nawet salę gimnastyczną.

Ustronie Morskie do 1945 roku nie miało kościoła. Miejscowość podlegała administracyjnie Kołobrzegowi, natomiast obsługiwała ją przez lata parafia w Łasinie Koszalińskim. Znajdował się tam stary kościół, którego budowę tradycja datuje na przełom XIII i XIV wieku. Posiadał on znacznie wydłużony korpus nawowy z transeptem, a także wieżę na planie kwadratu. Dolna część była zbudowana z kamienia polnego, a dalej świątynię wzniesiono z gotyckiej cegły. Nawa wspierała się na przyporach, dach kryty był dachówką. Do 1945 roku przetrwało ciekawe wyposażenie tej wiejskiej świątyni. Pomimo, że kościół był dość wysoki, to jednak wnętrze było niskie. Belki drewnianego sklepienia wspierały się na wielobocznych drewnianych filarach. Ołtarz główny datowany był na rok 1600. Nieco późniejsza była kazalnica. Z końca XIX wieku pochodziły organy. Natomiast nietypowe wyposażenie świątyni stanowiły statki, które fundowali rybacy ustrońscy i zawieszali pod sufitem. We wnętrzu znajdowały się rodowe tablice i epitafia rodu von Kameke. W okresie letnim, kościół mogli zwiedzać turyści - wejście było biletowane Świątynię rozebrano bezprawnie w latach 50-tych XX wieku. Wraz z rozwojem Ustronia Morskiego, powstała tu kaplica. Inwestycję nadzorował pastor Johannes Bluth ok. 1908 roku. Była to prosta, salowa budowla z cegły.

Robert Dziemba

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

ustronie kołobrzeg

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama