menu
Ogłoszenia ***  Znaleziona karta płatnicza   (Inne)  ***  !! Turkiye Kebab Dźwirzyno Zatrudni !!  (Dam Pracę)  ***  Sprzedawcę do sklepu z odzieżą  (Dam Pracę)  *** 

Kołobrzeg w archiwum IPN 16 (54)

Zenon Tomaszewski – lider „Solidarności” nauczycielskiej ... Aktywista „Solidarności”, którego działalność warta jest przypomnienia.


W książce „Kołobrzeg-twierdza Solidarności” umieściłem biogramy 33 ak-tywnych działaczy „Solidarności”, których postawa i dokonania wyróżniały ich spośród licznej grupy opozycjonistów. Układając zestawienie działaczy najbardziej zasłużonych dla „Solidarności” zasięgnąłem opinii osób znających środowisko i poprosiłem o sporządzenie listy. W kilku przypadkach powtarzało się nazwisko nauczyciela Zenona Tomaszewskiego. Próbowałem nawiązać z nim kontakt, ale okazało się, że od wielu lat przebywa zagranicą. Materiały SB, którymi wówczas dysponowałem, były rozproszone, niekompletne i dlatego nie napisałem wówczas biogramu Zenona Tomaszewskiego.


Już po wydaniu książki natrafiłem w przepastnych archiwach Instytutu Pamięci Narodowej na Sprawę Operacyjnego Sprawdzenia (SOS) pod kryptonimem „Alka”, która poświęcona była inwigilacji Zenona Tomaszewskiego. Akta zachowały się w formie mikrofilmu, stąd jakość techniczna zdjęć oraz dokumentów nie jest dobra. Służba Bezpieczeństwa założyła SOS „Alka” w oparciu o notatkę sporządzoną przez st. kpr. Wojciecha Żórawicza, który informował, że uzyskał poufną informację, iż 28 lipca 1982 roku w mieszkaniu Zenona Tomaszewskiego odbyło się tajne zebranie działaczy „Solidarności”, w którym oprócz gospodarza brało udział siedem osób. Informator podał, że nie mógł ustalić nazwisk, ale wie, że było dwóch lekarzy i pracownik „Polmozbytu”, a ponadto, że zebrania takie odbywają się 3-4 razy w miesiącu, za każdym razem u innej osoby.

Sporządzono kwestionariusz osoby rozpracowywanej (w nowomowie SB - figuranta), z którego wynikało, że Zenon Tomaszewski urodził się w 1950 roku w Niesoławicach, ukończył w 1973 roku Akademię Wychowania Fizycznego i jest nauczycielem w Zespole Szkół Budowlanych. W macierzystej szkole był jednym z założycieli „Solidarności” oraz został wybrany na przewodniczącego Oddziału Miejskiego „Solidarności” Nauczycielskiej w Kołobrzegu (takiej nazwy użyła SB). Komisja Zakładowa składała się z 33 osób i pełna lista znajduje się na stronie 35 mojej książki. W kwestionariuszu opisując walory osobiste i cechy por. SB Roman Pawłowski wskazał, że Z. Tomaszewski „nie nadużywa alkoholu, nie pali tytoniu, kulturalny, poprawnie formułuje myśli, jednocześnie porywczy (zapierający się w dyskusji przy swoich racjach). Na bieżąco orientuje się w sytuacji politycznej”. Inwigilacji poddano całą rodzinę i ustalono, że żona Barbara jest wykładowcą fizjoterapii w Liceum Medycznym i ma liczne kontakty ze środowiskiem lekarzy.

PRL był państwem gospodarki planowej i dlatego też wszystkie urzędy sporządzały niezliczone plany. Służba Bezpieczeństwa jako trwały element systemu, również opierała swoją działalność o plany. W SOS „Alka” sporządzono plan przedsięwzięć operacyjnych. Analiza dotychczasowych ustaleń przeprowadzonych przez SB nakazywała zainteresować się lekarzami mieszkającymi w sąsiedztwie Zenona Tomaszewskiego. Ustalono, że w pobliżu mieszka Ryszard Leszczyński, który zaliczał się do aktywnych działaczy „Solidarności” pomimo, że należał wcześniej do PZPR. Według esbecji utrzymywane przez Leszczyńskiego kontakty z działaczami „Solidarności” mogły wskazywać, że kontynuuje on działalność związkową.

Podobne zarzuty wysuwano wobec pani doktor Emilii Łopuckiej. Miano jej za złe znajomość z Kminikowską, która była przewodniczącą „Solidarności” w ZOZ-ie. Ustalono, że Zenon Tomaszewski ma ścisłe związki z Anną Wernerowicz, Aliną Bołba i Zbigniewą Busztą, a jego sąsiadem jest rodzina Tafelskich. Sporządzono dokładny wywiad, z którego wynikało, że Erwin Jerzy Tafelski był inicjatorem założenia „Solidarności” w Wojewódzkim Biurze Geodezji oraz organizował strajk w swoim zakładzie. Kolegą Tafelskiego był zamieszkały w pobliżu Pukaluk, którego żonę zwolniono z Urzędu Gminy za angażowanie się w sprawy „Solidarności”.

Te wszystkie żmudne ustalenia nie doprowadziły SB do wykrycia celu spotkań działaczy „Solidarności”. W planie więc przewidziano pozyskanie tajnych współpracowników, którzy będą mieli bezpośrednie dotarcie do Zenona Tomaszewskiego. Postanowiono również zastosować podsłuch i kontrolować rozmowy telefoniczne. Esbecja przypuszczała, że działalność Zenona Tomaszewskiego i jego współpracowników może mieć związek z pojawiającymi się na terenie Kołobrzegu ulotkami (sprawę tę prowadzono pod kryptonimem „Mewa” i jest ona opisana w książce „Kołobrzeg-twierdza „Solidarności”). Postanowiono więc znajomych i sąsiadów Zenona Tomaszewskiego poddać sprawdzeniu, czy któryś z nich nie pisał ulotek. W tym celu dokładnej analizie poddano maszyny do pisania wszystkich tych osób. Biegli przebadali w sumie około 800 maszyn do pisania.

Pewien ślad pojawił się dość niespodziewanie. Do st. kpr. Wojciecha Żórawicza zgłosili się dwaj chłopcy (dziś szanowani obywatele naszego miasta) i przynieśli 10 sztuk ulotek, biuletynów „Solidarności”. Na jednym z nich napisano „Zenon Tomaszewski”. Chłopcy opowiedzieli, że poprzedniego dnia weszli do wózkowni klatki nr 7 przy ulicy Giełdowej i znaleźli ukryty duży pakiet ulotek, z którego zabrali 10 sztuk. Kiedy powrócili następnego dnia, tj. 6 października 1982 roku, to pakietu ulotek już nie było i dlatego postanowili zgłosić ten fakt.

Zewnętrznym przejawem działalności Zenona Tomaszewskiego był jego udział w manifestacji w dniu 10 listopada 1982 roku pod kołobrzeską katedrą. Znalazł się on w gronie 28 osób ukaranych przez Kolegium ds. Wykroczeń. Grzywna 12.000 złotych była surowa, gdyż stanowiła wtedy równowartość kilku nauczycielskich pensji. Tomaszewski zainteresował się losem pobitego podczas manifestacji ucznia Janusza Rosołowskiego. 10 listopada 1982 roku Rosołowski był na mszy w katedrze. Około godziny 17.40 po mszy przyłączył się do ludzi stojących w pobliżu ołtarzyka. Gdy milicja i ZOMO rozbijały manifestację, został zatrzymany i doprowadzony do radiowozu dowódcy. Po wylegitymowaniu jeden z milicjantów kilkakrotnie uderzył go ręką w twarz powodując zasinienie i zdarcie naskórka w okolicach prawego ucha i lewej części szczęki. Chłopiec o pobiciu opowiedział swojemu wychowawcy Zenonowi Tomaszewskiemu, który napisał skargę do milicji. Oczywiście sprawcy nie odnaleziono pomimo, że do pobicia doszło w samochodzie dowódcy. W konkluzji sierż. szt. R. Pawelec stwierdził, że skarga obywatela Zenona Tomaszewskiego była bezzasadna. Udział w manifestacji i obrona wychowanka kosztowała Zenona Tomaszewskiego utratę prawa wykonywania zawodu nauczyciela.

Esbek por. Roman Pawłowski, który z zawodu też był nauczycielem, prze-prowadzał z Zenonem Tomaszewskim rozmowy ostrzegawcze nakłaniając go do zaprzestania jakiejkolwiek aktywności opozycyjnej. Nie złamało to ducha oporu Tomaszewskiego. W dniu 13 grudnia 1984 roku w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego wywiesił on z okna swojego mieszkania biało-czerwoną flagę przepasaną czarnym kirem. Czyn ten potraktowano jako groźne przestępstwo. Przybyła na miejsce kilkuosobowa ekipa milicyjno-esbecka dokonała konfiskaty flagi, ale nie zatrzymano sprawcy, który przezornie ulotnił się z domu. Nie stawił się na wezwanie, a więc grupa osiłków skuła go kajdankami i zawlekła przed oblicze esbeka Romana Pawłowskiego, który po raz kolejny przeprowadził rozmowę ostrzegawczą (czytaj: straszył), gdyż wywieszenie flagi trudno było uznać za przestępstwo. Ponieważ tego rodzaju demonstracje zdarzały się często, komuniści wprowadzili wykroczenie polegające na nieuzasadnionym użyciu flagi. Należałoby spytać naszych posłów, dlaczego taki niezrozumiały przepis istnieje do dzisiaj (choć w znacznie zmienionej postaci).

Zenon Tomaszewski złożył skargę na zastosowanie wobec niego przymusu, a odpowiedzi udzieliła osoba stosująca ten przymus, tj. por. SB Roman Pawłowski, nie uznając jej zasadności.


Podsumowując mogę jedynie ubolewać, iż jak dotychczas nie zetknąłem się z Zenonem Tomaszewskim, a tym samym nie mogłem prosić go o zweryfikowanie materiałów wytworzonych przez SB. Temat ten będę więc traktował jako otwarty.

Adwokat Edward Stępień
www.edwardstepien.pl












Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.