Scattered Clouds

11°C

Kołobrzeg

29 września 2022    |    Imieniny: Michalina, Michał, Rafał
29 września 2022    
    Imieniny: Michalina, Michał, Rafał

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

samorząd kołobrzeg

Od 1989 roku trwały w Polsce reformy zapoczątkowane przez rząd Tadeusza Mazowieckiego. Były one realizowane z różnym powodzeniem. Natomiast sukcesem gabinetu pierwszego niekomunistycznego premiera była decyzja o zmianach w Polsce samorządowej. Ponieważ kadencje rad narodowych kończyły się w 1992 roku, aby zaktywizować społeczności lokalne w przebudowę kraju i decentralizację państwa, postanowiono skrócić kadencję rad i ogłosić nowe wybory do organów samorządu. Uchwalono nową ordynację wyborczą, a także ustawę o samorządzie terytorialnym. Nie było to takie łatwe, zwłaszcza w obliczu zaordynowanej Polakom „terapii szokowej” związanej z przejściem od niewydolnej gospodarki planowej realnego socjalizmu do gospodarki rynkowej. Trwający w Polsce kryzys miał również swój kołobrzeski wymiar. Z jednej strony, sklepy zapełniły się towarem, rozpoczęła się konkurencja gospodarcza. Na ulicach pojawiły się osoby handlujące z samochodów, koców, wózków. Powstawały bazary, jak ten przy ul. Okopowej. Z drugiej strony, uwolnienie cen spowodowało ich drastyczny skok i pauperyzację wielu rodzin. Ludzie nie byli w stanie przewidzieć, ile w danym miesiącu będą musieli wydać na życie. Zaczęły się problemy przedsiębiorstw państwowych, ruszała prywatyzacja, a wraz z nią bezrobocie.

Początek 1990 roku to wstępne przygotowania do wyborów samorządowych. Powstawały różne organizacje czy zrzeszenia. Byli tacy mieszkańcy, którzy uważali, że wzięcie sprawy w swoje ręce może spowodować zmiany w przestrzeni miejskiej i oddolnie reformować kraj. W Kołobrzegu funkcjonowało m.in. Stowarzyszenie Niezależnych Inicjatyw Obywatelskich przy NSZZ „Solidarność” w Kołobrzegu, którego prezesem został Jerzy Soboń. Wraz z upływem kolejnych tygodni, akcja przedwyborcza przyspieszała. Jednak sytuacja ogólnopolska przekładała się na atmosferę w mieście. W ratuszu odbywały się polityczne spotkania, dyskutowano o sprawach miasta, o potrzebach zmian. Tyle, że była to działalność związana z „Solidarnością” i Komitetem Obywatelskim. Podczas dyskusji, pojawiały się różne problemy i sprawy do rozwiązania, od bieżącego funkcjonowania miasta, przez oświatę i konieczność jej reformowania, po skargi działkowiczów z „Janisk” na funkcjonującą w ich sąsiedztwie strzelnicę. Działacze „Solidarności” przeszli szkolenie, zostali włączeni do prac poszczególnych komisji Miejskiej Rady Narodowej.

Po przywróceniu samorządu, pierwsze wybory do rad gmin odbyły się 27 maja 1990 roku. W Kołobrzegu, do Rady Miejskiej mieszkańcy startowali w 5 okręgach wyborczych z 8 komitetów wyborczych: Polskie Stronnictwo Ludowe, Chrześcijańsko-Demokratyczne Stronnictwo Pracy, Kołobrzeskie Forum Demokratyczne, Niezależni Demokraci, Komitet Obywatelski „Solidarność”, Socjaldemokracja RP, Polska Partia Zielonych, Stowarzyszenie „Wisła-Odra”. Nie było zaskoczeniem, że wybory wygrali kandydaci „Solidarności”, którzy zdobyli niemal połowę mandatów w Polsce, natomiast zaskoczeniem była niska frekwencja (42,27%). Frekwencja w Kołobrzegu była niższa i wyniosła zaledwie 38,1%. Zdecydowaną większość mandatów, bo aż 27, zdobył Komitet Obywatelski „Solidarność”. Pozostałe mandaty przypadły Kołobrzeskiemu Forum Demokratycznemu (1), Polskiej Partii Zielonych (1), Stowarzyszeniu „Wisła-Odra” (2), Chrześcijańsko-Demokratycznemu Stronnictwu Pracy (1). Kandydatów „Solidarności” poparło 64,9% wyborców, którzy oddali ważny głos w tych wyborach, co wobec dużej słabości pozostałych komitetów wyborczych przełożyło się na tak duże zwycięstwo.

Od razu po ogłoszeniu wyników wyborów, przystąpiono do podziału władzy w mieście. Czasu było mało, gdyż za kilka dni miała odbyć się pierwsza sesja Rady Miejskiej. Tematyka ta w lokalnej prasie pojawiła się dopiero w „Gazecie Kołobrzeskiej” w 1994 roku. Ze wspomnień pierwszych radnych wynika, że osobą, która miała największe szanse na to, aby zostać prezydentem Kołobrzegu był radny Jerzy Soboń. Odbywały się jednak spotkania, podczas których przekonywano, że kandydatem powinien być radny Henryk Bieńkowski. Decyzja o tym, kto będzie pełnił tę funkcję zapadła dopiero w dniu pierwszej sesji Rady Miejskiej.

Na pierwszym posiedzeniu Rady Miejskiej 5 czerwca 1990 roku, przewodniczącą Rady Miejskiej wybrana została Anna Giętkowska. Wybrano przedstawicieli samorządu kołobrzeskiego do Sejmiku Samorządowego (Jadwiga Maj, Andrzej Dubisz). Wreszcie, na pierwszej sesji dokonano wyboru prezydenta Kołobrzegu. Został nim Henryk Bieńkowski. Gratulacje nowemu prezydentowi złożył odchodzący na emeryturę po 14 latach kierowania Kołobrzegiem – Jerzy Roszkiewicz. Formalnie, 30 kwietnia 1990 roku zakończyła pracę Miejska Rada Narodowa. Ale to właśnie Roszkiewicz kierował urzędem do momentu objęcia władzy przez nowego prezydenta. Próbowano w tym okresie pewnego administracyjnego bezwładu dokonywać różnych działań, ale działacze „Solidarności” trzymali rękę na pulsie i kontrolowali władzę. Nowy prezydent nie miał łatwego zadania. Okres transformacji ustrojowej był czasem niezwykle trudnym. Polska samorządowa rodziła się w kryzysie ekonomicznym urynkowienia gospodarki, kształtowania się nowych struktur lokalnych, społecznych, politycznych i gospodarczych. Z jednej strony, działacze „Solidarności” zrywając z przeszłością polityczną, chcieli budować samorządny Kołobrzeg na gruncie zasad demokratycznych, z drugiej, musieli zderzyć się z prywatyzacją, bezrobociem i pustą kasą miejską, o ryzyku zadłużenia nie wspominając. Tymczasem miasto potrzebowało inwestycji, rozwoju i rewitalizacji. Wszystkie te elementy były niezwykle kapitałochłonne, a środków tych brakowało. Prezydent Henryk Bieńkowski deklarował reorganizację urzędu, racjonalizację zatrudnienia i poprawienie efektywności pracy. Zmian wymagała gospodarka komunalna i niedostosowane do nowych realiów miejskie przedsiębiorstwa. Tak komentował to H. Bieńkowski: „Zaczniemy od reorganizacji sfery obsługi miasta, od próby obniżki jej kosztów. W jaki sposób? Będziemy sprzedawali pewne usługi jak wywóz śmieci, utrzymanie porządku w mieście, cmentarza – poprzez oddanie ich w dzierżawę lub ajencję. Liczymy na obniżkę kosztów utrzymania, konkurencję i zwiększone dochody. Tak się przecież dzieje w wielu krajach. Rada z zarządem będą sprzyjały prywatyzacji handlu i usług. Lokale i grunty będą sprzedawane na zasadzie przetargów. Poparcie uzyskają różne inicjatywy, także handel uliczny, dla którego prowadzenia zapewni się sprzyjające warunki. Miasto musi egzekwować to, co mu się należy z tytułu opłat i podatków”. W zarządzaniu miastem, prezydenta wspierał Zarząd Miasta. Jego członków wybrano na kolejnej sesji, 11 czerwca. Wiceprezydentem miasta został Marek Bałdys. Obok administracji gminnej, powstały także rejonowe organy rządowej administracji ogólnej. Kierowali nimi kierownicy, odpowiadający przed wojewodą. Kierownikiem Urzędu Rejonowego w Kołobrzegu został Stanisław Kwiatkowski, a następnie Ryszard Ławrynowicz.

Jak to już zostało wspomniane, realizacja budżetu miast w pierwszej kadencji samorządu kołobrzeskiego, nałożyła się na proces urynkowienia gospodarki i związanej z tym prywatyzacji, bezrobocia oraz kryzysu społecznego. Przyjęty na 1990 rok projekt budżetu, w drugiej połowie tego roku był nierealny w realizacji. Tak komentował to w jednym z wywiadów prezydent Henryk Bieńkowski: „Zaskoczył szeroki, rozdęty front robót inwestycyjnych w mieście. Nie sądzę, by ci, którzy podejmowali decyzje inwestycyjne, nie mieli świadomości, że to wszystko kosztuje. Szokuje mnie to, że weszło się na tyle placów budowy, gdy brakuje środków finansowych na 60 procent rozpoczętych inwestycji”. Zdaniem autora, dokumenty miejskie wskazują na to już w założeniach tego budżetu. Sam projekt budżetu zamykał się wydatkami na poziomie 36,8 mld zł, przy założeniu niedoboru środków finansowych w wysokości ok. 10 mld zł. Występowały braki w funduszu remontu budynków komunalnych, brakowało pieniędzy na uzbrojenie terenów pod budownictwo jednorodzinne na Radzikowie III, Radzikowie IV, Witkowicach III i Witkowicach IV, a także na osiedlu Janiska i Wylotowa. W dokumentach Miejskiej Rady Narodowej znajduje się informacja, że pogarsza się zaopatrzenie w sklepach. Zamiast sklepów i zakładów usługowych potrzebnych mieszkańcom, powstają butiki. Na mieszkania w Kołobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej czekało 4312 osób, a w ówczesnym tempie budowy mieszkań, ostatnia osoba otrzymałaby w 2019 roku. Zagrożone było wykonanie remontu kapitalnego nawierzchni ulicy Fredry, Westerplatte i Solnej. Miasto chciało utrzymać środki na remont budynku Społecznego Ogniska Muzycznego i remonty budynków oświatowych. Od początku zakładano, że środki na pomoc socjalną w zakresie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej będą niewystarczające i liczono na działalność charytatywną ze strony istniejących organizacji społecznych, stowarzyszeń kościelnych i świeckich. Aby pozyskać środki niezbędne do zbilansowania wydatków, miasto musiało działać na rzecz komunalizacji majątku państwowego i opierać się na inicjatywie prywatnej. Oddając mieszkańcom część działań własnych, pozyskiwano pieniądze i obniżano koszty.

Pierwszy budżet, zaprojektowany przez administrację Henryka Bieńkowskiego, został uchwalony podczas obrad 8 kwietnia 1991 roku. Dochody i wydatki miasta wynosiły tyle samo, czyli 76,2 mld zł. Projekt budżetu na 1992 rok przewidywał wzrost dochodów i wydatków, które zamykały się kwotą 90,9 mld zł. Majątek miasta prezentował się następująco: miasto było właścicielem 1070 ha nieruchomości gruntowych, co stanowiło 41,7% ówczesnego obszaru Kołobrzegu. Zarząd Miasta zarządzał 14 jednostkami miejskimi: Miejskim Zespołem Obiektów Sportowych, Bazą Obsługi Plaży, Miejskim Ośrodkiem Kultury, Agencją Imprez Artystycznych, Zakładem Budżetowym Przedszkoli Miejskich, Zakładem Budżetowym Żłobków Miejskich, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Galerią Sztuki Współczesnej, Miejską Biblioteką Publiczną, Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, Zarządem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, Zakładem Energetyki Cieplnej, Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej, Przedsiębiorstwem Zieleni Dróg i Mostów. Ich majątek wyceniano na niemal 117 mld zł. Do najważniejszych planowanych inwestycji na ten rok należy zaliczyć budowę komory napowietrzania na oczyszczalni ścieków, budowę kompostowni oraz budowę ujęcia wody w Bogucinie. Miasto jednocześnie realizowało budowę sieci energetycznej i wodociągowej na Radzikowie oraz Witkowicach, uzbrojenie działek budowlanych na Osiedlu „Ogrody”, odwodnienie Osiedla „Janiska” i zabezpieczenie środków na budowę sieci gazowej. W 1993 roku w uchwale budżetowej pojawił się po raz pierwszy formalny deficyt: 19 mld zł, który miał zostać pokryty z kredytu bankowego. Dochody miasta zaplanowano w kwocie 120,4 mld zł, a wydatki na poziomie 139,4 mld zł. W ramach inwestycji, obok tych trwających, zaplanowano: budowę kompostowni, opracowanie koncepcji składowiska balastu w Nowogardzie, budowę dróg, a także budowę sieci energetycznej, kanalizacji i odwodnienie działek na Radzikowie i Witkowicach oraz odwodnienie ogródków działkowych na Osiedlu „Janiska”. Planowano wykonanie dokumentacji lub już samą budowę sieci kanalizacji sanitarnych na Radzikowie i Janiskach, a także wykonanie oświetlenia. W ostatnim roku pierwszej kadencji, Rada Miejska uchwaliła budżet na 1994 rok, który przewidywał dochody na poziomie 144,4 mld zł i wydatki w wysokości 162,4 mld zł. Deficyt budżetowy zaplanowano w wysokości 18 mld zł. W 1994 roku kontynuowano realizację większości inwestycji, w tym doszła budowa przedszkola przy ul. Arciszewskiego. Na rok 1994 zaplanowano natomiast dodatkowo budowę składowiska popiołów, osadów i balastu w Nowogardku, drogi dojazdowej do osiedla Podczele, ponadto budowę ul. Rzemieślniczej i ul. Przesmyk, kontynuowano społeczną gazyfikację miasta i inne inwestycje.

Początkowy zapał polityczny, jaki ogarnął mieszkańców Kołobrzegu w działaniu na rzecz miasta, przeniósł się z czynów w słowa. Podobnie jak to miało miejsce w innych samorządach, trudna rzeczywistość transformacji spowodowała dekompozycję obozu „Solidarności”, spadek zaufania obywateli do władzy, także władzy lokalnej, a także częstsze patrzenie przedstawicielom władzy na ręce. W mieście powstawały kolejne tytuły prasowe, w których odbywała się ocena tego, co działo się na sesjach Rady Miejskiej i jak pracował Zarząd Miasta Kołobrzeg. W 1991 roku, radny Tadeusz Rutkowski tak oceniał pierwszy rok pracy samorządu: „Startując do wyborów samorządowych właśnie z listy Komitetu Obywatelskiego „S”, startowaliśmy do etapu rozbicia starego układu i starej władzy w naszym mieście. I myślę, że ten etap osiągnęliśmy. Analizując jednak ten okres kilkunastu miesięcy dochodzę do wniosku, że byliśmy tylko do tego przygotowani. Jako radni natomiast w ogóle nie byliśmy i nie jesteśmy przygotowani do rządzenia. Nie dziwię się zatem, że wobec takiego faktu wyborcy mogą odczuć pewną arogancję władzy. (…) Nie jest tajemnicą, że od kilku miesięcy trwają konflikty na linii Rada Miejska – Zarząd. Dochodzę do wniosku, że jednak tej zasadniczej współpracy nie było od początku, a zamiast tego zaczął się zarysowywać aspekt dominacji jednej strony nad drugą i odwrotnie”. Zupełnie inaczej widział to prezydent Henryk Bieńkowski: „Obejmując funkcję prezydenta oczekiwałem, że będę wspólnie z radnymi zarządzał miastem, że będziemy razem wypracowywać kierunki rozwoju Kołobrzegu. Po ponad roku sprawowania funkcji stwierdziłem, że jest inaczej. Wyłoniła się grupa radnych, która działa na zasadzie kontroli i weryfikacji każdej mojej decyzji i każdego postanowienia. Według mnie radny to osoba, która powinna pomagać i doradzać, a nie koncentrować się na działaniach, które prowadzą w efekcie do destrukcji”. Powyższe ukazuje dychotomiczną sytuację w zarządzaniu miastem, gdy prymat chciał mieć w tym Zarząd Miasta na czele z prezydentem, jak i Rada Miejska. Z jednej strony, prezydent, w przeciwieństwie do radnych, brał na siebie odpowiedzialność prawną za podejmowane decyzje. Z drugiej strony, to organ stanowiący miał większe kompetencje: kontrolował i oceniał organ wykonawczy, mógł też odwołać jego członków. Decyzja ustawodawcy, o takim a nie innym podziale kompetencji powodowała, że dochodzenie do współdziałania w interesie miasta, kumulowało spory i konflikty, zwłaszcza tam, gdzie krzyżowały się określone interesy: społeczne, polityczne, a wreszcie gospodarcze.

Robert Dziemba
Fot. Jerzy Patan - pierwsza sesja Rady Miejskiej w Kołobrzegu

samorząd kołobrzeg
samorząd kołobrzeg
samorząd kołobrzeg
samorząd kołobrzeg

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama