menu
Ogłoszenia ***  Znaleziona karta płatnicza   (Inne)  ***  !! Turkiye Kebab Dźwirzyno Zatrudni !!  (Dam Pracę)  ***  Sprzedawcę do sklepu z odzieżą  (Dam Pracę)  *** 

Boże Narodzenie w dawnym Kołobrzegu

Święta są co roku. W historii naszego miasta było już tyle Świąt Bożego Narodzenia. Inaczej było przed wojną, inaczej w okresie PRL, ale to nie to samo, co dziś...


W przedwojennym Kołobrzegu Boże Narodzenie obchodzone było wielokulturowo. Protestancka większość obchodziła święta według swojej tradycji. Niestety, chyba nie przetrwała żadna fotografia ze świąteczną dekoracją kolegiaty czy kościoła św. Mikołaja. Ale co roku do kurortu na Boże Narodzenie przybywało wielu Polaków, szczególnie z Wielkopolski. O nich dbali lokalni przedsiębiorcy i właściciele pensjonatów. W zbiorach Jerzego Patana zachowała się na przykład pocztówka utrzymana graficznie w tradycji Kościoła katolickiego, wydana przez firmę C. Lück, promowała uzdrawiające miody ziółkowe. Tekst po łacinie głosi: „Gloria in Excelsis Deo et in terra pax hominibus”. Ale już na odwrocie znajduje się czysta komercja, w dodatku po polsku.

Niestety, przedwojenny Kołobrzeg promował się przede wszystkim w okresie sezonu letniego. Poszukiwanie tradycji Świętego Mikołaja przed 1945 rokiem jest utrudnione wobec skąpego materiału źródłowego. Dopiero po 1945 roku, po nastaniu polskiej rzeczywistości, Święta Bożego Narodzenia zyskały zupełnie inne oblicze.

1 grudnia 1945 roku w Kołobrzegu wciąż większość stanowili Niemcy. Niemieckich mieszkańców było tu ponad 3200, Polaków zaledwie 1373 osoby. Wigilia w zniszczonym doszczętnie mieście wyglądała skromnie. Równie skromna choć wesoła była zabawa noworoczna, która odbyła się w Sali Ślubów kołobrzeskiego ratusza. Szczególnie radosna Wigilia była w 1947 roku. 21 grudnia w kościele parafialnym poświęcono nowe organy. Uroczyście zagrały w samo Boże Narodzenie.

W latach 50-tych, gdy nasiliła się walka z Kościołem katolickim oraz zaczęto szczególnie agresywnie sekularyzować społeczeństwo, walkę ideologiczną ze Świętym Mikołajem rozpoczął Dziadek Mróz. Księża byli dyskryminowani i karani za przejawy działalności społecznej czy kulturalnej, uprawianej wbrew woli władzy. Jasełka bożonarodzeniowe bez zgody urzędników? Bez szans. Kończyło się to kolegium, a nawet domiarem.

Zasadniczo, w tym okresie Święty Mikołaj pojawiał się najczęściej w Parafii św. Marcina w kościele nad rzeką. Tam spotykał się on z dziećmi, przekazywał prezenty i upominki. W wersji oficjalnej, najczęściej w zakładach pracy, obok choinki i Dziadka Mroza niezbędne były portrety Bolesława Bieruta i Józefa Cyrankiewicza. W Kołobrzegu było tak do lat 70-tych, gdy portrety wycofano z polecenia ekipy Gierka.

Jeśli ktoś wyobraża sobie pięknie oświetlony Kołobrzeg w latach 50-tych, albo choinkę w centrum z lampkami, to lepiej zejść powoli i ostrożnie do szarej, PRL-owskiej rzeczywistości. Lampki odporne na mróz, zresztą jakiekolwiek lampki elektryczne, były cudem techniki i oczywiście były niedostępne. Ozdoby choinkowe? Jeśli już to papierowe, bo po lepsze okazy trzeba było nastać się w kolejkach przed papirusem. Nawet witryny sklepowe były ozdabiane zasadniczo brokatem sypanym na klej i nieśmiertelną wówczas miętową pastą do zębów „Pollena”. Nic tak dobrze nie imitowało śniegu, no chyba że wata higieniczna…

Równie trudno było o choinkę. W głębokim PRL-u drzewka najczęściej kradziono. Było to najprostsze rozwiązanie, stosowane pod osłoną nocy. Można to było zrobić samemu, bez pośrednictwa handlu uspołecznionego, ale funkcjonowały też zorganizowane grupy, które rozwiązywały problem braku drzewek choinkowych, stosując rozwiązania „choinkopodobne”. W tamtym okresie liczyło się cokolwiek. Oczywiście, wraz z biegiem czasu i poprawą aprowizacji ta sytuacja ulegała zmianie na lepsze. Stąd też i prezenty nie były tym, czym są obecnie, nie wspominając o kolejkach za mięsem czy cytrusami, bo o wyrobach czekoladopodobnych nie ma co wspominać.

Obecnemu pokoleniu trudno może zrozumieć dawny Kołobrzeg z czasów PRL. Zachęcamy naszych Czytelników do podzielenia się ciekawymi opowieściami z okresu Bożego Narodzenia w dawnym Kołobrzegu.

Fot. Arch. Jerzego Patana

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.