menu
Ogłoszenia ***  Znaleziona karta płatnicza   (Inne)  ***  !! Turkiye Kebab Dźwirzyno Zatrudni !!  (Dam Pracę)  ***  Sprzedawcę do sklepu z odzieżą  (Dam Pracę)  *** 

Kołobrzeg w archiwum IPN 3 (41)

Ku pamięci Włodzimierzowi Hesse… Pisząc wstęp do mojej książki ubolewałem, że biogramy zasłużonych działaczy opozycji obejmują tylko 33 osoby.


Z powodu pośpiechu związanego z wydaniem książki na 30-lecie „Solidarności” nie spotkałem się z licznymi jej wybitnymi przedstawicielami. Już po wydaniu książki udało mi się dotrzeć do nieznanych wcześniej materiałów Kwestionariusza Ewidencyjnego kryptonim „Lawirant” dotyczących inwigilacji popularnego sołtysa Budzistowa pana Włodzimierza Hesse.

Telefonicznie umówiłem się na wywiad, który miał być „po wyborach”. Niestety w dniu 20 listopada 2010 r. uczestniczyłem w pogrzebie pana Włodzimierza. Nad grobem przemawiali dwaj działacze samorządowi, którzy mówili o licznych dokonaniach zmarłego, przypominając o jego pasji działania na rzecz lokalnej społeczności. Żaden z nich nie przypomniał o chlubnym udziale pana Włodzimierza Hesse w tworzeniu „Solidarności”. Również artykuł w „Gazecie Kołobrzeskiej” przypominający postać Włodzimierza Hesse koncentruje się na jego aktualnej aktywności społecznej oraz zainteresowaniach hobbystycznych. Powstałe z mojej inicjatywy Stowarzyszenie Przywracania Pamięci „Kołobrzeg 80” ma bardzo dużo pracy na wiele lat, aby dokonania takich osób, jak Włodzimierz Hesse, nie poszły w zapomnienie.




Kwestionariusz Ewidencyjny kryptonim „Lawirant” założony został przez SB 5 grudnia 1982 roku. Informacje o wcześniejszej działalności Włodzimierza Hesse zawarte są w Sprawie Obiektowej „Związkowiec” (IPN Sz 00107/85, t. 5). Był on jednym z założycieli „Solidarności” w PGR Budzistowo oraz przewodniczącym Komisji Zakładowej. Prezentował postawę wyważoną i rozsądną. Z doniesienia tajnego współpracownika „Grzegorz” wynika, że 27 października 1981 roku w sali Kombinatu Budowlanego „Jubilat” na zebraniu przewodniczących Komitetów Zakładowych „Solidarności” poświęconym omówieniu mającego nastąpić następnego dnia strajku ostrzegawczego, Włodzimierz Hesse twierdził, że metody i formy działania związkowców winny być omawiane w małym gronie, gdyż duże zebrania są łatwo infiltrowane przez SB.

Policja polityczna była przekonana, że w swoim przedsiębiorstwie wywierał decydujący wpływ na kształtowanie się sytuacji społeczno–politycznej. Ustalono, że pod jego wpływem wiele osób wystąpiło z PZPR. Służba Bezpieczeństwa umieściła jego nazwisko na liście 81 osób znanych z aktywnej działalności w „Solidarności” i z wrogich wystąpień. W materiałach SB znaleźć też można informację, że Włodzimierz Hesse był delegatem na I Zjazd Regionu „Pobrzeże” w Koszalinie, wchodził w skład jego Zarządu, jak również był delegatem Krajowej Komisji Porozumiewawczej ds. rolnictwa państwowego do rozmów i kontaktów z wiceministrem Kacałą.

Nie wszystko co pisze SB było prawdą. Z innych materiałów, które są w moim posiadaniu, nie wynika, aby Włodzimierz Hesse był delegatem na I Zjazd Regionu „Pobrzeże”. PGR Budzistowo miało swojego przedstawiciela na zjeździe w osobie Kazimierza Ciskały. W zarządzie regionu „Pobrzeże” nie jest też wymienione jego nazwisko. Informacje SB muszą więc być dokładnie sprawdzone, gdyż obecnie istnieją poważne wątpliwości. W sprawie obiektowej „Związkowiec” znajduje się analiza sporządzona przez tajnego współpracownika „Grzegorza” (był on czołowym działaczem „Solidarności”) z dnia 22 stycznia 1982 roku, a więc tuż po wprowadzeniu stanu wojennego, dotyczące charakterystyk najbardziej aktywnych działaczy „Solidarności”. Tw „Grzegorz” napisał:
Oceniając sytuację po 13 grudnia 1981 r. oraz zawieszenia działalności Związków Zawodowych „Solidarność” na terenie kraju dokonuję szczątkowej tj. wycinkowej charakterystyki działaczy „Solidarności” na terenie Kołobrzegu. Jak poprzednio informowałem struktura Związków Zawodowych „Solidarność” została zachwiana, lecz nie złamana. To samo dotyczy poszczególnych działaczy związkowych. Czują się oni nadal zobowiązani do prowadzenia działalności związkowej. Wśród miejscowych działaczy należałoby zwrócić uwagę szczególną na następujące osoby, gdyż w wyniku następujących zmian zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych mogą stanowić kadrową podstawę działalności podziemnej”.

Następnie w informacji tej znalazły się szczegółowe charakterystyki Wiktora Szostało, Edwarda Padukiewicza, Janusza Paciorkowskiego, Andrzeja Chorążego, Janusza Grudnika i Włodzimierza Hesse. Naszego bohatera tw „Grzegorz”, opisał, że jest to:
Człowiek powyżej lat czterdziestu, oczytany. Górujący nad pozostałymi wiedzą i doświadczeniem życiowym. Stanowi mocne ogniwo doradztwa zasadniczego, struktury i działalności miejscowego związku. Inicjator i główny rzecznik tworzenia i selektywnego doboru kadr czołówki „Solidarności”. Zwolennik podziału grup problemowych na sposób i wzór struktury wojskowej. Miła powierzchowność, inteligencja z jednoczesnym poczuciem humoru pozwalają mu na łatwe nawiązywanie kontaktów towarzyskich. Swego czasu rzucił hasło zbierania informacji na temat osób zajmujących się lub biorących udział w życiu politycznym i społecznym, infiltrowania środowiska partyjnego i wojskowego pod kątem wykorzystania sympatyków dla chwały (działalności) związku „Solidarność”.

Tw „Grzegorz” dokonał podsumowania analizy poszczególnych działaczy „Solidarności”:
Wymienieni przeze mnie działacze odgrywali dość znaczącą rolę w tworzeniu działalności i propagandzie związku. Łączy ich wspólnota walki z jakimkolwiek rządem związanym z sojuszami i układami z ZSRR. W żadnym wypadku, co należy podkreślić nie widzą siebie w roli kolaborantów z rządem „ślepca Quislinga”. Szczególnie cieszy ich fakt, „że jak dotąd tylko nieliczni się skurwili – w skali krajowej i kolaborują z władzami wojskowymi”. Są przekonani, że nadal będą prowadzić walkę o „wolność, prawdę i niezależność”. W chwili obecnej zmieniły się warunki, ale nie ich postawy względem społeczeństwa”.

Powracając do Kwestionariusza Ewidencyjnego kryptonim „Lawirant”. Założył go kpt. SB Józef Wysocki (IPN Sz 00105/211). Na wstępie zgromadził on podstawowe informacje o Włodzimierzu Hesse. Ustalił, że urodził się 31 lipca 1932 roku w Sosnowcu i ma syna Adama. Od 1945 roku należał do ZHP, a w okresie studiów do ZMP. Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie ukończył w 1955 roku i uzyskał dyplom inżyniera zootechnika. Pierwsza praca to POM Dobrzyca, a w latach 1957-1958 pracował jako kierownik w PGR Pleśnicy. Kolejne 4 lata to praca w Inspektoracie PGR w Kołobrzegu, a w latach 1962-1972 był dyrektorem PGR Trzynik. W aktach osobowych odnotowano, że od 1962 roku był członkiem PZPR. W tamtym czasie praktycznie niemożliwym było objęcie funkcji kierowniczej, przez osobę bezpartyjną. Następnie przez 2 lata był dyrektorem PWGR w Gorawinie, a w latach 1973-1977 głównym specjalistą w MOKZ Mścice. Od 1977 roku podjął pracę jako główny specjalista ds. produkcji zwierzęcej w PGR Budzistowo.

Włodzimierz Hesse cieszył się poparciem dyrektora PGR Budzistowo pana Rymaszewskiego, ale miał poważnych wrogów w Wojewódzkim Związku PGR, który nie zgodził się na pełnienie funkcji głównego specjalisty. Dyrektor Rymaszewski osobiście i pisemnie interweniował bez sukcesu w Wojewódzkim Związku PGR. Szykany wobec pana Włodzimierza Hesse prawdopodobnie pozostawały w związku z jego wystąpieniem z PZPR oraz jawnym głoszeniem poglądów określanych jako antysocjalistyczne. Od 1 maja 1981 roku Włodzimierz Hesse zaczął pełnić obowiązki etatowego przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w PGR Budzistowo. Funkcję tę wykonywał aż do wprowadzenia stanu wojennego. Nowy dyrektor pan Królikowski kilkakrotnie przeprowadzał rozmowy z Włodzimierzem Hesse nakłaniając go, aby nie prowadził w godzinach pracy rozmów na tematy związkowe z działaczami „Solidarności”: Juszczakiem, Piechotą i Florkowskim. Według kpt. SB J. Wysockiego dyrektor Królikowski w sierpniu 1982 roku twierdził, że niemożliwe jest reaktywowanie samorządu w PGR Budzistowo, gdyż jego członkowie są pod przemożnym wpływem Hessego i dlatego należy tych ludzi wyeliminować. Esbek ustalił też, że od 1982 roku Hesse „przyczaił się” i oficjalnie nie prowadzi żadnej działalności związkowej, ale w gronie zaufanych działaczy prowadzi rozmowy i dyskusje. Według relacji pracownicy Z.G. rozmowy są przerywane z chwilą wejścia osób nienależących do aktywu „Solidarności”. Esbek postanowił więc wykorzystać do inwigilacji tajnych współpracowników o pseudonimach „Ekspert”, „Jan” i „Majster”.

W relacji z 21 grudnia 1982 roku tw „Ekspert” donosił, że kontakty z radcą prawnym Edwardem Padukiewiczem, znanym działaczem „Solidarności”, ograniczają się do zdawkowej rozmowy, a poprzednio obaj działacze odbywali długie rozmowy przy zamkniętych drzwiach. Natomiast tw „Jan” poinformował, że Włodzimierz Hesse poszedł jesienią 1983 roku na urlop zdrowotny, aby uratować się przed zwolnieniem z pracy, a ponadto że rewident zakładowy stwierdził, iż ma on zapłacić za gazety prenumerowane w 1981 roku przez PGR Budzistowo. Jak się okazuje każdy pretekst był dobry.

W listopadzie 1983 roku kpt. J. Wysocki pozyskał tw „Majster”, który był związany pracą z Włodzimierzem Hesse i cieszył się jego zaufaniem. „Majster” doniósł, że Hesse rozpoczął budowę domu nie bacząc na zły stan zdrowia, a także, że po powrocie z urlopu zdrowotnego dyrektor Królikowski wystawił mu wypowiedzenie. Włodzimierz Hesse skutecznie odwoływał się do Komisji Odwoławczej, która przywróciła go do pracy.

Z doniesień tw „Majster” dowiadujemy się, że Hesse dopominał się o prawa załogi, twierdząc  na przykład, że wycieczki do RFN powinny być rozdysponowane na zebraniu ogólnym załogi, natomiast dyrektor przydzielił je nikogo nie informując. Wzrost aktywności społecznej pana Włodzimierza Hesse spowodowany był podróżą do Katowic. W rozmowach przekazywał, że nastroje wśród robotników Śląska są bardzo złe z powodu kolejnych podwyżek cen. Oceniał, że powstaje na powrót sytuacja sprzyjająca reaktywizacji „Solidarności”.

1 stycznia 1985 roku Włodzimierz Hesse otrzymywał rentę inwalidzką III grupy i pracował na pół etatu. Podejmowano działania, aby zniechęcić go do pracy i na przykład odmówiono mu premii. Również i ta sprawa znalazła swój finał w sądzie. Wobec rozlicznych szykan w 1986 roku zakończył on pracę zawodową.

W Kwestionariuszu Ewidencyjnym kryptonim „Lawirant” są również dokumenty pokazujące zaangażowanie Włodzimierza Hesse w tworzenie Klubu Katolików w Kołobrzegu. Jego podpis widnieje wśród 15 członków założycieli. Chorąży SB A. Wielgos, który przejął prowadzenie sprawy twierdził, że wobec odmowy rejestracji Klub Katolików nie działa. Innego zdania był szef kołobrzeskiego SB mjr Jan Wojtal, który ustalił, że osoby, które chciały zarejestrować Klub Katolików, w tym również i Hesse, aktywnie udzielają się w działalności parafii przy kołobrzeskiej konkatedrze. Przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi sekcjami SB był niewłaściwy, gdyż do kwestionariusza  dotyczącego Włodzimierza Hesse nie włączono żadnych materiałów z inwigilacji środowiska Klubu Katolików. Tak na przykład tw „Helenka” w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpracowania kryptonim „Opornik” donosiła, że Włodzimierz Hesse znajdował sie w ścisłej, kilkuosobowej grupie działaczy tego środowiska.

Adwokat Edward Stępień
www.edwardstepien.pl

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.