Broken Clouds

9°C

Kołobrzeg

15 kwietnia 2024    |    Imieniny: Olimpia, Anastazja, Bazyli - Wielkanoc
15 kwietnia 2024    
    Imieniny: Olimpia, Anastazja, Bazyli - Wielkanoc

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Okiem Zawadzkiego: Publiczne sady w przestrzeni miasta

Motto: „Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie! Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie.”
Jan Kochanowski

Obyś żył w ciekawych czasach… Takie życzenie słyszeć można czasami pod swoim adresem, i tylko niektórzy dopatrują się w nim pozytywów. W rzeczywistości to chyba chińskie przekleństwo danego człowieka. Ja już słynę z cytatów, więc przytoczę tu kolejny. Otóż angielski polityk, Joseph Chamberlain w swym przemówieniu wygłoszonym w 1898 roku, powiedział: "Zgodzicie się, że żyjemy w interesujących/ciekawych czasach (...) nie pamiętam czasów, kiedy dzień po dniu dostarczano nam nowych powodów do obaw". Zgodzicie się chyba, drodzy czytelnicy, że i my, klątwą chińczyków lub zwykłym obiegiem spraw, żyjemy w czasach ciekawych, oględnie mówiąc. W czasach niepokoju, w czasach niezwykłego rozwoju i czasach nieludzkich. Zapominamy, czym jest zwykłe człowieczeństwo oraz jak żyć bez zdobyczy technologicznych.

Wyobraźmy sobie tylko, na potrzeby tego felietonu, na krótką chwilę, że nagle… nie mamy tego wszystkiego… gazu, prądu, otwartej Biedronki i Lidla…

Ostatnie wydarzenia w Europie elektryzują świat. Wojna na wschodzie, przemówienia wysokiej rangi przywódców NATO, naszego marszałka sejmu i premiera, mogą wzbudzać nasz daleki niepokój i chyba powinny. Do tego dochodzi unijna polityka, która wydawałoby się krzywdzi polski rolników, kosztem ukraińskich holdingów, ale temat ten sięga wielu innych sfer. Protestują przecież też w Niemczech i we Francji, protesty rolników ogarnęły całą Europę. Na granicy polsko-ukraińskiej wysypywane zboże często kiepskiej jakości, jasno pokazuje już każdemu z nas, że z uwagą musimy przyglądać się temu, co kupujemy, co jemy i czym karmimy nasze dzieci! Europa zalewana jest tak zwaną „żywnością”, o wątpliwej jakości, stąd też jej niska wartość i w całej tej układance przekłada się to bezpośrednio na protest rolników i wywołuje wiele emocji. Wiem, że większość z was jest już zmęczona wiecznymi korkami i utrudnieniami na drogach, ale problem ten dotyczy naprawdę każdego z nas i sięga dalej w przyszłość niż sądzimy.

Otóż przypomnę moją prośbę ze wstępu… Wyobraź sobie, że nagle nie masz dostępu do swojego ulubionego sklepu. Nieważne, czy sprawił to protest rolników, zerwała się sieć dostaw, wybuchła wojna, czy może ktoś w kosmosie odpalił bombę, która zakłóciła dostawę prądu i oślepiła gpsy… Te wariackie scenariusze mogą spełnić się jutro lub nigdy… Albo wróć… Żyjesz spokojnie, jak dziś, masz pełen portfel, kasę na koncie i chcesz zdrowo żyć...

Nawet starając się prowadzić dietę i starając się jeść zdrowo, nie wiedząc o tym, możemy jeść przysłowiowe śmieci. Niestety, trzeba dokładnie sprawdzać skąd konkretnie są różne produkty żywnościowe, zwłaszcza te importowane. Najlepszym rozwiązaniem byłoby jednak wytwarzać żywność samemu. Jak to jest  możliwe w XXI wieku, kiedy większość z nas nie ma produkcji rolnej przy posesjach lub w mieszkaniach? Często posiadamy mały balkon lub nawet i tego nie mamy. Obecnie, niestety, odchodzimy od sposobów naturalnego pozyskiwania żywności, co jest straszne w długiej perspektywie. Odpowiedzią na bolączki, wyzwania i nadchodzące problemy mogą być dla nas, różnego rodzaju banki żywności. Brzmi niedorzecznie? Nie to nie „Sezam”, to nie punkt, gdzie rozdajemy zupę potrzebującym. To sady. Sady w przestrzeni publicznej, które docelowo mogłyby zastąpić niczemu niesłużące, ciągle generujące koszty utrzymania trawniki.

Powiecie może, może Zawadzki zwariował. Otóż nie. Tego rodzaju inicjatywa nie byłaby pionierska w skali kraju. Te rozwiązania są już praktykowane, między innymi w Łodzi i w Krakowie, gdzie w tym roku powstało 20 publicznych sadów.

Miasto postawiło na sadzenie drzew owocowych w przestrzeni publicznej z myślą o tym, żeby owoce też stały się publiczne. Długowieczne drzewa owocowe, poza walorami ekologicznymi dają wiele wymiernych korzyści. Korzyści dla wielu pokoleń! Jak czytamy na stronie internetowej FruitPrint.pl długowieczna jabłoń rodzi jabłka przez 100 lat. Długowieczna grusza przez 300-400 lat! Drzewa te nie tylko zapewnią „efekt drzewa” – tlen, cień, piękno, spowolnienie obiegu wody, siedliska dla stworzeń, ale również darmowe źródło najlepszego jedzenia dla przyszłych pokoleń. Jedna duża jabłoń czy grusza mogą dawać nawet 1000 kg owoców rocznie! Odmiana drzew owocowych jest bardzo dużo i przy ewentualnym wprowadzeniu tego pomysłu w czyn, można zapełnić przestrzeń miejską naprawdę zróżnicowanymi drzewami owocowymi. Oczywiście to na razie pomysł i mam nadzieję, że przypadnie państwu do gustu, ponieważ mam zamiar go zgłosić do kolejnego konkursu w ramach tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego.

Z całą pewnością jest wiele takich miejsc w Kołobrzegu, ale ja widzę to np. na Zamościu. Jest tam niezagospodarowany teren po dawnym placu zabaw przy ul. Zygmuntowskiej. Miejsce obok Przedszkola Nr 1, oddalone od głównej ulicy. Obecnie jest tam tylko trawnik. Można go jednak wzbogacić, myślę, że skorzystają na tym wszyscy. Ja widzę z tego pomysłu same korzyści. Zadbanie o nasze dziedzictwo, można przedłużyć życie starych gatunków drzew owocowych. Sady mają wydźwięk edukacyjny, uczymy przyszłe pokolenia wytwarzania żywności. Jak ważne dla społeczeństwa jest jabłko czy gruszka dostępna za darmo i to bez oprysków, tłumaczyć chyba już nie muszę…

Takie miejsca wyobrażam sobie na terenie miasta z dodatkową infrastrukturą. Z piecami drzewnymi do pieczenia chleba, pizzy czy choćby podpłomyków (kto je jeszcze pamięta?) i oczywiście z grillem i stanowiskami do siedzenia. W czasach spokojnych to miejsca do integracji, edukacji i zabawy, w czasach, nie daj boże niespokojnych, to miejsca, gdzie być może zaspokoimy pierwszy głód lub przygotujemy obiad. Dla siebie i sąsiadów. Dbajmy o sąsiedzkie wspólnoty.

Dariusz Zawadzki

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama