Light rain

4°C

Kołobrzeg

20 kwietnia 2024    |    Imieniny: Agnieszka, Teodor, Czesław
20 kwietnia 2024    
    Imieniny: Agnieszka, Teodor, Czesław

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Drogowa pułapka

Remonty, przebudowy dróg to w samorządzie rzecz naturalna. Samochodów przybywa, infrastruktura się zużywa. Kołobrzeg jest szczególnym miastem. Jego układ determinowany brzegiem morskim powoduje, że statystyczna ulica częściej rozjeżdżana jest przez samochody. Ponadto, mamy ok. 44 tys. stałych mieszkańców, znaczy takich, którzy w jakiś sposób zarejestrowali się w urzędzie. Zakładam, że jakieś kilka tysięcy nadto mieszka bez żadnej formy rejestracji, krótko lub długoterminowo. Kolejnych kilka, dojeżdża do nas do pracy, szkół, przedszkoli. Jeżeli dodamy do tego turystów i kuracjuszy, to może okazać się, że poza sezonem wszystkich razem jest ok. 60 – 70 tys. osób. W sezonie nawet 150 tysięcy. Samochodów multum. Widać to szczególnie w deszczowy dzień w sezonie lub ok. 7.00 rano i 15.00 po południu. Spękania i dziury mają prawo robić się. A samorządowcy drogowcy mają obowiązek to naprawiać. Szczególnie w okresie zimowym. To nie siarczysty mróz jest najgorszy dla nawierzchni. Paradoksalnie, najbardziej szkodzi im wahnięcie noc – dzień w zakresie od -2 do + 2 stopni. Przejście wody w lód i odwrotnie, z dość dużą częstotliwością. Odczuła to wyraźnie ul. Bałtycka, której kratery zgłaszałem już na początku stycznia komu trzeba. Fakt, ulica obecnie jest mocno eksploatowana, ale jeżeli w ciągu dnia naprawy są niemożliwe, to trzeba to robić w nocy. Skoro taki mamy klimat…

Znacznie większym problemem są wyjazdy z miasta, a szczególnie ul. Krzywoustego na odcinku od Ronda Solidarności do Ronda J. Patana. Inwestycja miała ruszyć z kopyta, a od 1 listopada mieliśmy już mieć zamknięte pasy ruchu, most miał być rozbierany. Generalnie miało się dziać. Dzieje się średnio, żeby nie powiedzieć mało, bo przy okazji okazało się, że są jakieś problemy z projektem. Miały być utrudnienia, na co suweren zareagował gniewem. Pamiętam konferencję członków zarządu województwa z pierwszej dekady października i zamieszanie na linii urząd marszałkowski, starostwo, urząd miasta, a nawet parlamentarzyści. Towarzystwo nie szczędziło sobie uprzejmości i wymiany korespondencji mimo, że byli z jednej partii i widywali się w tamtym okresie na bieżąco. Dziś utrudnienia są, ale nieco innego rodzaju. Krater na kraterze, zerwane zawieszenia, powyginane felgi. Suweren grzmi ze złości, za chwilę kolejne wybory, a potem kolejne. Nie dobrze jest o problemach drogowych mówić.

Dla polityków i kandydatów problemy drogowców mogą być tematem trudnym. No, chyba, że w grę wchodzi przecięcie wstęgi lub wbicie pierwszej łopaty w blasku fleszy. Nagabywani najczęściej kluczą, wymijają lub pokazują korespondencję, albo mówią „to nie nasze”. Mieszkańców to nie interesuje. Ma być przejezdnie, a utrudnienia ograniczane. Wszystko da się tak zaplanować, a działania zaprogramować, żeby osiągnąć względne zadowolenie lub niewielkie niezadowolenie użytkowników dróg. To wymaga wysiłku. Również intelektualnego. A przede wszystkim współdziałania. Dlatego trochę zaskoczyła mnie ostatnia korespondencja prezydent miasta do zarządu dróg wojewódzkich i prośba o przedłożenie harmonogramu. Bo on w urzędzie miasta powinien być, także skorygowany, jeżeli do korekty doszło. To się nazywa należyta staranność, której przestrzeganie eliminuje sytuacje konfliktowe i niezadowolenie. O stałym monitoringu postępów robót nie wspominając.

W sprawach inwestycji drogowych komunikacja z suwerenem powinna być precyzyjna i krótka. A przede wszystkim szczera. Nie można opowiadać bajek na okrągło, zwalać winy, przepychać się i kręcić. To irytuje. A nic tak nie szkodzi politykowi, jak zdenerwowany wyborca. Pod rozwagę poddaję politykom, którzy uważają, że selfie na tle rozbabranej drogi jest super. Bo nie tylko dziura w drodze może być pułapką.

Jacek Woźniak

P.S. Pytacie Państwo, to pozwolę sobie odpowiedzieć tutaj: TAK, będę kandydował na prezydenta. NIE, moja żona nie będzie startowała w konkursie na dyrektora którejkolwiek ze szkół. Kocha swoją pracę i nie zamierza jej zmieniać.

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama