Light rain

4°C

Kołobrzeg

27 lutego 2024    |    Imieniny: Anastazja, Wiktor, Gabriel
27 lutego 2024    
    Imieniny: Anastazja, Wiktor, Gabriel

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Dyscypliną partyjną w Zawadzkiego

Kiedy 33 lata temu Sejm RP uchwalił ustawę o samorządzie gminnym, wszyscy wiedzieli, że stała się rzecz przełomowa, a historia dzieje się na naszych oczach. W tym samym roku odbyły się pierwsze wybory samorządowe. Pierwszym prezydentem tamtych czasów został Henryk Bieńkowski, wówczas tata moich kolegów z podwórka, przy ul. Złotej. Osiem lat później sam zostałem radnym Rady Miejskiej, w wieku 25 lat. Kilka miesięcy starszy był Sebastian Karpiniuk, który też pierwsze szlify zdobywał w 1998 roku. Jeszcze wtedy czuliśmy, że robimy coś szalenie ważnego.

W arkana lokalnej polityki wprowadzali starsi koledzy, prezydenci, radni. Człowiek, gdy ma świadomość po co ludzie obdarzyli go zaufaniem, bardzo szybko się uczy. Wówczas dyskusje na sesjach wymykały się z ryzów czasowych, sesje trwały do późnych godzin wieczornych, a zarząd miasta nigdy nie miał pewności, czy jego własne zaplecze będzie popierać co bardziej kontrowersyjne projekty uchwał. Pamiętam, jak w 1999 roku rada utrąciła projekt uchwały w sprawie sprzedaży nieruchomości w Podczelu, tuż za szkołą Podstawową Nr 9, bo śmiałem zauważyć, że w uzasadnieniu napisano, że działka jest nieuzbrojona, ale że Podczele było mi dobrze znane, to wiedziałem, że na granicy nieruchomości są wszystkie możliwe sieci i przyłącza. Ciekawostką jest to, że do dziś stanowi własność miasta. Kiedyś, w uzgodnieniu z samorządem i społecznikami osiedla ustalimy jej przeznaczenie. Co ciekawe, nikt szczególnie nie miał do ciebie pretensji, że zachowałeś swoje zdanie. To był problem liderów, żeby przekonać cię do swoich racji.

Taki system funkcjonował przez wiele lat, za rządów kolejnych prezydentów. Na tym polegało partnerstwo i wzajemny szacunek. Trochę zaczęło to się psuć za rządów Platformy. W kadencji 2006 - 2010 były pierwsze próby łamania kręgosłupów, szczególnie radnym młodego pokolenia. Ale nie robił tego ówczesny prezydent Janusz Gromek. On porażki w głosowaniu przyjmował na klatę. Dyscypliny starali się pilnować liderzy PO. Z marnym skutkiem, bo gorąca krew buzowała w żyłach młodego pokolenia. Do ostatniej kadencji prezydenta Gromka dyscypliny w głosowaniach w klubie PO nie było, no chyba, że w sprawach kadrowych lub absolutorium. Ale umówmy się, ani absolutorium, ani sprawy kadrowe, to nie są uchwały o szczególnym znaczeniu dla mieszkańców miasta, bo mają na celu poprawę samopoczucia wyłącznie polityków.

W tej kadencji dyscyplina klubowa rozgościła się w radzie miasta na całego. Może za wyjątkiem klubów opozycyjnych. Osobiście dyscypliną głosowania brzydzę się. Nie służy samorządności, jej głównym celem jest zapewnienie pewności siebie rządzących i uginania karków niepokornym i samodzielnie myślącym. Po pięciu latach miałem nieodparte wrażenie, że każdy zgłoszony przeze mnie pomysł był przeciwstawiany dyscyplinie głosowania klubów większościowych. Takim wzorcowym przykładem była choćby uchwała inicjująca zmiany w studium uwarunkowań, której celem było ograniczenie powierzchni zabudowy w strefie nadmorskiej z obecnych 50% do 30%. Wszyscy wiemy, że to słuszny kierunek, ale dyscyplina utrąciła tę inicjatywę. Inny bardzo obrazowy przykład idzie z Dzielnicy Zachodniej. Prezydent do projektu planu zagospodarowania wpisała wskaźnik miejsc parkingowych jeden do jednego (jeden lokal, jedno miejsce postojowe). Zaproponowałem poprawkę, żeby ten wskaźnik podnieść do poziomu 1 do 1,3 (10 lokali, 13 miejsc parkingowych). Argument był słuszny, miejsc parkingowych w tej dzielnicy jak na lekarstwo, ten wskaźnik ingeruje również w liczbę lokali. Radni opcji rządzącej z tego okręgu wyborczego przytakiwali mi, tliła się nadzieja, że zrozumieli. Zrozumieli. Ale w głosowaniu byli przeciw.

Podczas ostatniej sesji skutki zdyscyplinowanego głosowania, a raczej wyłamania się z niego,  dotknęły radnego Zawadzkiego. Prezydent, ustami swojej zastępczyni, zaproponowała nam sprzedaż działki zabudowanej zabytkiem wpisanym do rejestru zabytków. W Podczelu, przy ul. Brzeskiej. W głosowaniu był remis 10 do 10, czyli projekt upadł. Przeciw były kluby Koalicji Samorządowej, PiS, radne niezrzeszone Brączyk i Zielińska oraz rodzynek z klubu prezydenckiego Dariusz Zawadzki. I o jego głosowanie poszło, bo jak wieść gminna niesie, za ten wyłom stracił miejsce na liście wyborczej komitetu, z którego o reelekcję będzie ubiegała się Anna Mieczkowska. Facet, który w poprzednich wyborach dostał ponad 700 głosów, miłośnik historii oraz członek grup rekonstrukcyjnych. Miał czelność zapytać, czy projekt był konsultowany z Muzeum Oręża Polskiego, historykami, muzeum Roberta Maziarza. Nie był.

Dyscyplina głosowania to największe nieszczęście samorządu i samorządowców. Zawsze działa na szkodę demokracji i mieszkańców, których sprawy nie będą załatwione rzetelnie, bo ktoś zarządzi dyscyplinę. Tych, którzy ją kultywują, odrzucajcie w wyborach.

Jacek Woźniak


reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama