Broken Clouds

9°C

Kołobrzeg

15 kwietnia 2024    |    Imieniny: Olimpia, Anastazja, Bazyli - Wielkanoc
15 kwietnia 2024    
    Imieniny: Olimpia, Anastazja, Bazyli - Wielkanoc

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Okiem Zawadzkiego: Konsultacje są wtedy, gdy są wygodne...

Motto: Przetrwanie nie polega na oczekiwaniu na koniec burzy, lecz na uczeniu się, jak tańczyć w deszczu
Seneka

Przyzwyczailiśmy się do tego, że zimna wojna między dwoma światowymi potęgami to już historia. Przyzwyczailiśmy się, że relikty tego okresu nie są ciekawe i atrakcyjne. Są po prostu... tylko stare. Poza Muzeum  Oręża Polskiego w Kołobrzegu, które dba o schron atomowy w Podborsku  i poza obiektem w Rogowie, większość ludzi uważa relikty tej historii za zamkniętą kartę. Żyjemy, zdawać by się do niedawna mogło, w czasach nowego układu sił. Jesteśmy w NATO i uważamy, że jesteśmy bezpieczni. Niestety, wydarzenia jakie wydarzyły się u naszego wschodniego sąsiada, w Ukrainie, wywróciły wszystko do góry nogami. Okazało się, że po 1945 roku i po wydarzeniach w dawnej Jugosławii, znów mamy wojnę w Europie.  Wojnę długą i krwawą i to tuż za naszą granicą. W 2022 roku, ówczesny rząd, zlecił inwentaryzację schronów i bunkrów w Polsce. Okazało się, że lata pokoju fatalnie odbiły się na kondycji takich obiektów. Prawie ich nie ma. Zlikwidowana została obrona cywilna, a nowych bunkrów już się nie buduje. Przynajmniej oficjalnie... Przykładowo, jeśli chodzi o nasze podwórko, w Kołobrzegu mamy tylko kilka schronów. W ratuszu, pod Urzędem Miasta i na Ogródku Jordanowskim. Ten ostatni tylko teoretycznie, nie zalecam udawania się do niego w jakiejkolwiek potrzebie. To wszystko. Nie miejmy złudzeń, w przypadku jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego Kołobrzeżanie nie mają się gdzie schronić.  Kołobrzeg, jako port jest celem strategicznym dla nieprzyjaciela. To oczywiście, póki co, tylko teoretyczne rozważania, ale w najgorszym scenariuszu, kołobrzeżanom zostaną tylko piwnice.

Ostatnio, na sesji rady miasta pojawił się projekt uchwały, który wywołał u mnie różnego rodzaju  refleksje. Był to projekt w sprawie sprzedaży działki w Podczelu, położonej przed „Mona Lisą”. Konkretnie chodzi o działki nr 4/177, 4/437 obręb 8 położonych przy ul. Brzeskiej.  Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że na tej działce jest położony relikt przeszłości. Stary zimnowojenny bunkier, dawniej centrum dowodzenia. Doskonale rozumiem, że taki relikt przeszłości powinien być już zapomniany. I większość tak zrobiła. Dla ludzi takich jak ja, historia jednak ma ogromne znaczenie. A pod tym tematem kryje się nie tylko historia, ale i zagadka. Chociaż tajemnicą nie jest, że dowolny deweloper może kupić taką działkę, zmielić bunkier i zbudować apartamenty. Proste, prawda? Problem polega na tym, że środowiska związane z miłośnikami historii podniosły wrzask i postulowały, aby obiekt wrzucić pod opiekę Miejskiego Konserwatora Zabytków. Jak prosili, tak też się stało. Działka jest pod opieką i kontrolą. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że  nie wiedząc czemu, zabytki w naszym mieście mają dziwnego pecha. Większość, jeśli nie idzie w prywatne „łapy”,  to ulega zagładzie. Przykład? Spichlerz przy ul. Rzecznej, elektrownia wodna, czy ostatnio kuźnia... spalona na terenie prywatnego przedsiębiorcy.

Chciałbym przy okazji też oddać honor, że można inaczej. Są takie obiekty jak „Domek Kata”, czy też „Fregata”, które dzięki gospodarności właścicieli  przezywają swój renesans. Dostają drugie życie. To jest chwalebne. Ale według mojej opinii, w skali Kołobrzegu, to rzadkość.

Wracając do tematu. Gdy na sesji pojawił się temat sprzedaży działki z historycznym bunkrem, miałem pewne obawy. Zadałem wprost pytanie, czy sprzedaż działki  deweloperowi, została skonsultowana ze środowiskiem muzealnym lub środowiskiem pasjonującym się historią i co więcej, mającym wiedzę na temat historii. Otrzymałem informację, że nie było takich konsultacji. I stawiam sprawę jasno! No oczywiście. Konsultacje są wtedy, gdy są wygodne.... Liczy się sprzedaż, dochód do budżetu, itp.
 
Ja wiem, że historyczny bunkier nie nadaje się do użytku.... że łatwiej zaorać i wybudować apart hotel, czy inne cudeńka. Ale pomyślmy, w jakich czasach przyszło nam żyć? To czas, gdy wybucha konflikt za konfliktem, gdzie dzieci w szkołach (tak! naszych kołobrzeskich) uczy się używać broni, w czasach, gdzie mobilizacja wojskowa jest obowiązkowa i daje 6 godzin na stawienie się w jednostce, w czasach, gdzie generał Bundeswery mówi wprost o tym, że za 3 lata musimy przygotować się do wojny z Rosją. Szwecja, Holandia  i inne kraje, apelują do swoich obywateli o robienie zapasów i przygotowywanie się do wojny.  Inne kraje też wzywają do podniesienia bezpieczeństwa. A my?  My w Kołobrzegu, zamiast obronności , bezrefleksyjnie  sprzedajemy bunkry pod jakieś lokale deweloperów. Tak, tak... Ok, wiem, że jest ten obiekt wpisany do rejestru zabytków. Wiem, łatwiej sprzedać, niż myśleć.

Oczywiście przedstawiam teraz skrajnie czarny scenariusz. Ale życie pokazuje możliwość wielu wariantów. Żeby była jasność, nie jestem przeciwny sprzedaży tej działki, o ile taki będzie  wynik konsultacji.  O to wnioskowałem. takich konsultacji nie było. Resztę pozostawiam państwa ocenie. Ja, uważając, że pośpiech jest dobry tylko przy łapaniu pcheł, sprzeciwiłem się  i zagłosowałem przeciwko sprzedaży tej działki. Nie spotkało się to z przychylnością, ale zawsze kierować będę się zasadą , co nagle, to po diable. Przynajmniej takie jest moje zdanie.

Więcej na ten temat za tydzień! Cała prawda w każdy wtorek…

Dariusz Zawadzki

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama