Overcast Clouds

10°C

Kołobrzeg

3 marca 2024    |    Imieniny: Kunegunda, Maryna, Tycjan
3 marca 2024    
    Imieniny: Kunegunda, Maryna, Tycjan

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: Zgubny wpływ lobbystów

Lobbing jest w Polsce całkowicie legalny. Specjalna procedura określa jego ramy. Każdy, kto ma interes, żeby przepisy miały jakiś określony kształt musi się zarejestrować i może przekonywać wybrańców narodu do swoich racji. Otwarcie. Każde inne działanie może już podpadać pod płatną protekcję. To dlatego prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie ustawy wiatrakowej. Część jej zapisów zaskoczyła nawet posłów, którzy podpisali się pod tym projektem.

Ponad 10 lat temu nasz samorząd też zmierzył się z problematyką wiatraków, które miałyby stanąć na granicy naszego miasta, w Kądzielnie i Budzistowie. Ówczesne władze gminy były gotowe zgodzić się na lokalizację farm wiatrowych w tych sołectwach. Oburzyli się mieszkańcy, a mając na względzie, że możemy, jako miasto uzdrowiskowe być zainteresowani, zwrócili się do nas o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Skutkiem tej interwencji było najpierw negatywne stanowisko komisji uzdrowiskowej, a później uchwała Rady Miasta Kołobrzeg, w której zawarty był apel do sąsiedniej gminy, żeby wycofała się z tego pomysłu. Ostatecznie sprawę odkręcił dopiero nowy wójt - Włodzimierz Popiołek. Ogólnie chodziło o uciążliwość dźwiękową, odległości od zabudowań oraz spadek wartości nieruchomości. Nam z kolei zależało na zachowaniu krajobrazu.

Politycy krajowi lubią psuć prawo, poprzez mieszanie różnych ustaw w kolejnych nowelizacjach. To coraz częściej powtarzana przez komentatorów opinia. Polega to na tym, że do np. ustawy o zamrożeniu cen za energię, próbuje dołożyć się nowelizację ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, o gospodarce nieruchomościami i specustawy o farmach wiatrowych. Ale tego typu przypadki zdarzały się już wcześniej. Być może chodziło o próbę zaszantażowania prezydenta, ale jeżeli tak miało być, to ten, który to wymyślił, zamiast mózgu ma fistaszka. Bo prezydent bez wahania zawetowałby tak skonstruowaną ustawę i okrasiłby to solidnym orędziem do narodu. Zgadzam się z opinią, która wypłynęła po wybuchu awantury z kręgów decyzyjnych w PO, że lepiej na spokojnie przepuścić ten temat przez procedury rządowe i gotowy, odrębny od opłat za energię projekt, skierować do sejmu za miesiąc, dwa, z uwzględnieniem procesu otwartych konsultacji. Rodzącą się koalicję wstrząsnęło tsunami, podziwiam ludowców, że zachowali względny spokój. Bo tak skonstruowane przepisy uderzyłyby w mieszkańców wsi. Wczoraj zapowiedziano wycofanie spornych zapisów.

Kwestia zachowania odległości od zabudowań jedno- i wielorodzinnych jest sprawą fundamentalną, ale nie wyklucza to poszerzonej dyskusji. W mojej ocenie zasada 5H jest niezbędnym minimum. Dlaczego lobbyści walczą o zmniejszenie tej odległości? Jaką to robi różnicę, 100 m w jedną stronę, czy w drugą? Ano, chodzi o koszty inwestycji. Im bliżej zabudowań tym bliżej do… drogi i sieci. Budowa dróg dojazdowych to duży koszt. Inwestorzy chcieliby go minimalizować. Szkoda, że nie mówi się o tym otwartym tekstem. Wpisanie budowy elektrowni wiatrowych do ustawy o gospodarce nieruchomościami, jako inwestycji celu publicznego, mogłoby rodzić pokusę dot. wywłaszczania z nieruchomości. Ale nie z gospodarstw domowych. Chodziło o pola uprawne rolników, którzy nie chcieliby się zgodzić na odsprzedanie lub dzierżawę swojej ziemi. To już trąci mafijnością. Sprawy finansowania części działań przez „Orlen” nie komentuję. Prokuratura będzie badać grę na giełdzie, bo na spadkach notowań ktoś mógł zarobić. Ktoś, kto wiedział wcześniej, jaki wyjdzie z sejmu komunikat.

O wpływie lobbystów na kształt ustawy świadczą w szczególności dwie rzeczy. Pierwsza to kwestia zwolnienia z opłat od nadzwyczajnych zysków producentów energii i nie chodzi o to, że część beneficjentów, to zagraniczne koncerny. Chodzi o to, że te zwolnienia pośrednio uderzyłyby nas wszystkich po kieszeniach. Druga sprawa to zmiana zapisów art. 6g ust. 1, w ustawie o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Zmiana jest na tyle drobna, nie zauważyli jej nawet komentatorzy i dziennikarze, ale ja porównuję ją do słynnych przed laty słów „lub czasopisma” i taki miałaby wymiar. Dziś zapis tego artykułu mówi, że inwestor, który realizuje inwestycję budowy elektrowni wiatrowej PRZEZNACZA 10% mocy zainstalowanej elektrowni wiatrowej do objęcia przez mieszkańców gminy, przez okres wskazany w szczegółowych zapisach ustawy. W nowelizacji słowo „przeznacza” zamieniono na wyrażenie „MOŻE PRZEZNACZYĆ”. Jest różnica? No jest. Dobrze byłoby, żeby opinia publiczna dowiedziała się kto konkretnie zaproponował tę zmianę. To ważne, bo uderza ona w samorządy wiejskie.

Opowiadam się za otwartym, jawnym procedowaniem nowych przepisów, z udziałem zarejestrowanych lobbystów, ekspertów, ale też przedstawicielstwem samorządów. Odpartyjnionym, żeby było obiektywnie.
Portal Gazeta.pl, jakieś pół roku temu opublikował wywiad Grzegorza Sroczyńskiego z ekspertem od odnawialnych źródeł energii. Ekspert ten wskazał, że w ciągu ostatnich lat Polska stała się gigantem w dziedzinie wytwarzania energii z fotowoltaiki. To ważne. Szczególnie w dobie odchodzenia zachodu Europy od farm wiatrowych. Pieniądze z ostatniej transzy KPO mają być przeznaczone na transformację energetyczną. Zamiast pompować je w wiatraki, lepiej zmodernizować sieci przesyłowe i magazyny energii.

Jacek Woźniak

PS. Kołobrzescy parlamentarzyści nie poparli tego projektu. Uff…

reklama

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama