Overcast Clouds

3°C

Kołobrzeg

29 stycznia 2023    |    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon
29 stycznia 2023    
    Imieniny: Franciszek, Zdzisław, Zenon

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Okiem Zawadzkiego: Podchody pod Camping "Baltic"

Motto:” Nie ma drugich szans, są tylko inne. Jakąkolwiek podejmiesz decyzję, życie zawsze będzie inne niż wtedy, gdybyś podjął inną.”
Simon Beckett – Chemia śmierci
 
Większość kołobrzeżan przyzwyczajona jest do campingu, który istnieje od około 30 lat przy ul. 4 Dywizji Wojska Polskiego / róg ul. Fredry. Jest to spory teren o powierzchni ponad trzy i pół hektara. Sama działka położona jest w bardzo atrakcyjnym miejscu, zaś prowadzona na niej działalność gospodarcza nie powoduje natrętnej, betonowej zabudowy. Tak się złożyło, że w wyniku różnych zbiegów okoliczności, dzierżawcą działki, przez cały ten okres, jest jedna i ta sama osoba. Żeby była jasność, nie neguję tego, ponieważ dzięki wieloletniej pracy i długotrwałej działalności, renoma campingu jest powszechnie znana w Polsce i w Europie. Patrząc wstecz, w 2004 roku, na wniosek ówczesnego prezydenta, Rada Miasta  odstąpiła od przetargowego zbycia terenu i zawarto umowę na lat 9 (czynsz dzierżawny wynosił wtedy 42.700 zł brutto rocznie plus waloryzacja). W międzyczasie, w roku 2010, ówczesny prezydent wyraził zgodę na posadowienie na tym terenie sklepu handlowego. Poddzierżawcą terenu pod sklep został syn. Mieści się to moim zdaniem w logice rodzinnego biznesu. Nie mam tu uwag. Ale to tak na marginesie.

Ponieważ czas niemiłosiernie płynie i lata lecą, w roku 2013 zawarto bez przetargu następną umowę na przedłużenie dzierżawy. Oczywiście, umowa była wieloletnia i zawarta na okres 9 lat (czynsz dzierżawny wynosił 60.000 zł brutto plus waloryzacja). Jak łatwo obliczyć, umowa wygasa z dniem 31 grudnia 2022 roku.
 
I tutaj mamy pierwszy punkt sporny. Z jednej strony, jedni uważają, że najlepiej przedłużyć umowę tym, którzy władają tym terenem od prawie 30 lat. Z drugiej jednak strony, pojawiają się słuszne głosy, że za taki teren, w takim miejscu, pod taką działalność, miasto powinno skasować dużo więcej niż „marne” około 80.000 zł rocznie. Warto przy okazji wspomnieć iż w poprzedniej kadencji rady miasta, ówczesna komisja rewizyjna zawnioskowała do prezydenta, aby po zakończeniu umowy z obecnym dzierżawcą wydzierżawić tak atrakcyjny teren lub go sprzedać, lecz tylko w drodze przetargu nieograniczonego.

Tymczasem, bez szczególnych niespodzianek, magistrat przygotował projekt uchwały na najbliższą sesję Rady Miasta o ponowne wydzierżawienie terenu pod camping. Przedłużenie dzierżawy ma być na kolejne 9 lat. Do projektu uchwały załączono dwie ważne opinie: Polskiej Federacji Campingu i Caravaningu oraz naszego Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego. Oba pisma mocno wspierają dzierżawcę  i zwracają się do nas z prośbą o przedłużenie umowy.

W powyższych pismach nie wspomina się o wniosku Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Nie wspomina, bo mało kto pamięta, że kontrola campingu była przeprowadzona w roku 2017. Badająca tę sprawę komisja, nie negowała samej działalności, lecz twierdziła, że miasto kasuje zbyt niski czynsz za tak duży teren w tak atrakcyjnym miejscu. Nie chcę spekulować, ale może dlatego dzierżawca zgodził się teraz na podwyższenie czynszu dzierżawnego do wysokości ponad 360.000 zł rocznie brutto. Można było? Można! Obecny dzierżawca jest dzierżawcą sprawdzonym i to działa na jego korzyść. Działalność swoją prowadzi na najwyższym poziomie. I to od lat!
 
Taki ping-pong, dzierżawca – urząd – rada miasta,  trwałby  pewnie na komisjach i nie tylko, do najbliższej sesji, jednakże, ku niespodziewanie, pojawił się następny gracz. Dosłownie kilka dni temu, pewna firma z Ustronia Morskiego, zgłosiła chęć uczestnictwa w przetargu i od razu zaoferowała na wstępie wyższy czynsz w wysokości 400.000 zł brutto. Mało tego, w piśmie utrzymuje, że podobny wniosek złożyła już we wrześniu tego roku. Niestety nie otrzymała odpowiedzi i jak twierdzi ponownie przedstawia ofertę.

Wejście drugiego zainteresowanego podmiotu,  powoduje, że przetarg odbyć się powinien. I osobiście też jestem za takim rozwiązaniem. Tym bardziej, że jest ono zgodne z wnioskiem komisji rewizyjnej rady miasta sprzed lat. Przetarg jest jawny i transparentny. Wygrywa na nim ten, który da więcej i wszystko w temacie!

Sytuacja ewoluuje i... pojawia się trzeci chętny podmiot na teren, o którym mówimy. Jest nim Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. W kuluarach mówi się, że MOSiR byłby wstanie „zagospodarować” camping. Przypomnę czytelnikom, że wiązałoby się to ze sporym zatrudnieniem pracowników. Niektórych nawet na 24 godziny na dobę. Boję się trochę, aby nie powtórzyła się sytuacja z amfiteatrem. Niektórzy jednak spodziewają się dodatkowego dochodu dla MOSiR. Dochodu o wiele większego niż wpływ za bilety przy molo. Więcej niż na Campingu „Biała Mewa” w Dźwirzynie. Tyle kuluary i plotki... Ponieważ do dnia ukazania się felietonu, MOSiR nie przedstawił swojego wniosku oficjalnie na piśmie. Dlatego też na dzień dzisiejszy mamy następujące opcje:
- przedłużenie umowy za urealniony czynsz dzierżawny,
- ogłoszenie otwartego przetargu dla wszystkich chętnych,
- jak wpłynie wniosek MOSiR, przeanalizowanie go pod każdym kątem.

Można spekulować o stosowaniu jednolitych zasad dla wszystkich, o preferencjach, itd. Na razie jednak, w sytuacjach, kiedy czuje się tzw. „drugie dno”, ciężko mieć swoje zdanie. Czeka nas burza mózgów na komisjach, aby na pewno skorzystało miasto. A co na to suweren?

Dariusz Zawadzki

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama