Overcast Clouds

2°C

Kołobrzeg

4 grudnia 2022    |    Imieniny: Barbara, Bernard, Krystian
4 grudnia 2022    
    Imieniny: Barbara, Bernard, Krystian

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Czasami drzewa trzeba wycinać, ale…

Drzewa są naszą największą wartością. Stanowią o zieleni miasta, jakości powietrza i krajobrazu, cieniu latem, schronieniu dla ptaków. Są naturalną ochroną przed sztormami. Gdy kwitną, przyciągają zapylacze. Tak pewnie można by jeszcze długo wymieniać. I mają te drzewa wadę: długo rosną. Dlatego człowiek drzewa chroni, a przynajmniej chronić powinien. Niestety, w Kołobrzegu tych drzew w ciągu ostatnich 30 lat wycięto na potęgę. Betonując miasto zapomniano, że nie budynki, ale zieleń stanowi o jakości życia mieszkańców, a jednocześnie o atrakcyjności kurortu dla turystów. Dość wspomnieć, że w latach 90-tych były pomysły wycinki części Parku Nadmorskiego, bo ktoś tam sobie coś wymyślił. W konsekwencji, kołobrzeżanie na wycinanie drzew są przeczuleni. Dochodzi do takich sytuacji, że gdy drzewo naprawdę trzeba wyciąć, również budzi to kontrowersje. Włodarze boją się podejmować te decyzje, bo wiedzą, że będą one wzbudzać opór. Klasa polityczna ma to na własne życzenie.

Jak widać, ta klasa polityczna nie tylko nie nauczyła się komunikować z mieszkańcami na temat wycinki drzew, ale do tego wszystkiego, gdy dochodzi do przesilenia, jak teraz, to jeszcze przerzuca się tym, kto więcej drzew wyciął. Pogłębia tym tylko kryzys, bo wysyła do mieszkańców komunikat, że wycinka drzew to zło, albo co najmniej zgniły kompromis. To idealny nawóz dla wszelkiego rodzaju ruchów ekologicznych, które wykorzystują to potem jako broni przeciwko samej klasie politycznej. Gdyby prezydent Anna Mieczkowska nie była zakładnikiem tego rodzaju ruchów, nie miałaby dziś kłopotów. A musi je mieć, skoro publicznie krytykuje ją kandydatka na radną z jej własnego komitetu i jeszcze tłumaczy, że to nie jest sprawa polityczna. Ależ jest, bo sprawa decyzji publicznej jest związana z taką, a nie inną ideologią czy polityką. I to leżało u podstaw ukrycia informacji o wycince przed mieszkańcami.

Tymczasem drzewa w obszarze miejskim nie mają charakteru naturalnego. Nie są dziełem samej natury, ale nasadził je człowiek. Co więcej, na tym obszarze przez wieki nie rosły. Pierwszy park nasadzono tu dopiero w 1612 roku, a kolejne w następnych latach. Te drzewa, które nasadzono, były często ofiarami wojen. Dopiero w XIX wieku mamy nasadzenia na dobre. Niestety, to co zaplanowano, zostało zakłócone przez II wojnę światową i powojenne zobojętnienie wobec drzew. Przez wiele lat w ogóle nie dbano o nie. Parki miejskie zamieniły się w lasy, albo je wycinano i to pomimo ochrony. Najlepszym tego przykładem jest Park 3 Dywizji Piechoty przy kościele Miłosierdzia Bożego. Wiele drzew nie było przycinanych ani pielęgnowanych. Urosły za duże, mają zbyt obszerne korony. Bardzo duża ilość drzew jest uszkodzona, mają braki w pniach. Inne, osłabione, padają pod ciężarem wody i wiatru. Jeszcze inne rozrosły się tak bardzo, że uszkadzają krawężniki, a ich wypłycony system korzeniowy podważa chodniki czy nawierzchnię jezdni.

Gdy pseudo ekolodzy walczyli z wycinką drzew w dzielnicy zachodniej, czy Parku Fredry, krytykowałem wówczas takie zachowania, gdyż były one przejawem zwykłej głupoty i nie miały nic wspólnego z dbałością o drzewa. Te działania przywracały parkowy charakter naszych miejskich zakątków. A jest to niezwykle skomplikowane, a przede wszystkim kosztochłonne. I nie mam dobrych wiadomości: zwłaszcza w pasach dróg, jeśli w przyszłości będziemy chcieli je remontować, będzie to wiązać się z trudnymi wycinkami drzew. Dlatego już teraz trzeba o tym dyskutować i zastanowić się, czy w niektórych częściach miasta nie zaprojektować nowej zieleni, a nie jak na ulicy Starynowskiej, którą bezpowrotnie zniszczono za cenę kilku miejsc parkingowych i chodnika, 13 lat temu protestowałem przeciwko tej wycince, bo była one bezmyślna, a drzewa zdrowe. Obecnie, w przypadku ul. Zdrojowej, poczekajmy na ekspertyzę. Po niej będzie można zastanowić się, co dalej z rozpoczętą już inwestycją.

Robert Dziemba




Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama