Few Clouds

1°C

Kołobrzeg

29 listopada 2022    |    Imieniny: Błażej, Walter, Fryderyk
29 listopada 2022    
    Imieniny: Błażej, Walter, Fryderyk

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Jak dzięki dobrej zmianie nie podjadamy dzikom kartofli

Nie wiem, czy to była wizyta roku w Kołobrzegu, ale można to tak potraktować. W końcu lider partii rządzącej niecodziennie pojawia się w najlepszym miejscu do życia w tym kraju. Mowa oczywiście o Jarosławie Kaczyńskim, prezesie Prawa i Sprawiedliwości. O dziwo, w Kołobrzegu opozycja nie przygotowała szeregowemu posłowi powitania. Sam prezes odczytał to jakoś pozytywnie, natomiast nie wiadomo czy po prostu nie został zlekceważony. Nie wiadomo czy to gorsze, czy jednak wyzwiska.

Ktoś powie, że podniecamy się tym Kaczyńskim, jakby nie wiadomo kto to był. No ale w końcu Kaczyńskiemu chciało się przyjechać do Kołobrzegu i spotkać z wyborcami, a na przykład dla radego Rzepki trzeba było zmienić uchwałę, żeby mu się chciało. Po drugie, lekceważenie lidera partii rządzącej to głupota. Ktoś, kto nie słucha tego, co ma do powiedzenia, jest ignorantem. Po trzecie, na szczególną uwagę zasługuje niezwykle profesjonalne przygotowanie tej wizyty. To, że zrobiono to w pięciogwiazdkowym hotelu, jak ustaliłem, wynikało z faktu braku innej wolnej sali na 300 osób. Początkowo chciano wynająć główną salę w RCK, ale była zajęta. Zresztą, wybrana sala do oszałamiających nie należała. Zwrócić uwagę należy jednak na fakt, że wbrew temu, co mówiliśmy w piątek w „Wyjętych spod prawa” (emisja 8.10 w Radio Kołobrzeg), jednak zaproszenie dziennikarze otrzymali. Do naszej redakcji dotarło o 10.57. Platforma dla mediów była przygotowana profesjonalnie. Gdy nawet sympatycy PiS narzekali, że operatorzy kamer zasłaniają im wszystko, poseł Czesław Hoc stwierdził, że nie ma znaczenia, że nie będą widzieć prezesa, znaczenie ma, że będą go słyszeć. Słusznie. Na marginesie, ciekawy był atak zwolenników PiS na operatora kamery. Ktoś pomylił go z telewizją TVN. Gdy okazało się, że to TVP Info, zrobiło się cicho. Prezes przemawiał z mównicy, był dobrze nagłośniony, a gdy nastąpiła zmiana formuły na pytania do szefa partii, zmieniono scenografię – wjechały fotele dla szefa PiS i posła Hoca, który pytania czytał.

W Kołobrzegu i szczególnie w Kołobrzegu dobitnie wybrzmiała naszkicowana przez prezesa oś przyszłej kampanii wyborczej. Kaczyński sprytnie przenosi krajowe wypadki do Niemiec. Niemcy odpowiadają za kryzys energetyczny. Niemcy są nam winni wojenne reparacje. Niemcy kochali Putina. Niemcy szkodzą Polsce w Unii Europejskiej. Jeśli to kogoś bawi, to zapewniam, że niedługo nie będzie mu do śmiechu. Dzieje się tak dlatego, że PiS nie potrafi działać bez jasno wyznaczonego wroga. Teraz już go ma. I to mało, bo to wróg dobrze rozpoznany w bojach, jakich PiS toczył już wiele. Po drugie, bo wiele rzeczy, o których mówi prezes, Polacy uważają za prawdę – polityka Angeli Merkel jest jedną z przyczyn wojny z Ukrainą. Teraz, pod tę prawdę można dopiąć co się chce. Kaczyński oddziałuje więc na swój elektorat, dokonując projekcji wroga polskiej racji stanu, ale też pokazuje palcem pozostałym wyborcom: gdyby nie polityka Niemiec, dobra zmiana święciłaby dziś tryumfy, a tak trzeba mierzyć się z brakiem węgla, zimnymi kaloryferami, o rosnącej inflacji i ratach kredytów nie wspominając. Zresztą, wystarczy teraz pokazywać, gdzie jest gorzej, aby wyborcom zrobiło się cieplej na duszy. Nie wierzycie, że to działa? To sprawdźcie, gdzie w okresie pandemii była konstytucja. Będzie w tym samym miejscu, gdy polskie rodziny będą walczyły o ciepło, a potem o środki na zapłacenie kolejnych rat kredytów.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, co prezes mówi między wierszami, bawiąc się opozycją. Bo Jarosław Kaczyński wie, że PiS może przegrać. Wie też jednak, bo PiS robi cotygodniowe pogłębione sondaże na dużych próbach, i zna ich wyniki, w których rysuje się taka oto ciekawostka, że musi mieć z kim przegrać. Dziś, największym wrogiem opozycji nie jest PiS. Wrogiem opozycji jest sama opozycja, niezwykle skuteczna w działaniu. I gdy prezes Jarosław Kaczyński mówi, że ludzie zabierali kartofle dzikom, które sadzili leśnicy po lasach, może się to wydawać śmieszne. Ale nie jest to śmieszne dla ludzi, którzy przez 8 lat rządów Platformy, która szanowała konstytucję, nie mieli co włożyć do garnka. I oni zastanowią się bardzo mocno, zanim pomiędzy PiS i PO wybiorą tę ostatnią. Adrian Zandberg, wskazując na potrzebę osobnego startu lewicy mówi, że gdy lewica będzie w rządzie, będzie on miał twarz prawdziwej lewicy: socjalnej, bliższej ludziom, niż liberalne poglądy PO. Pytanie tylko, czy takie wybory uda się opozycji wygrać w ten sposób, a nawet jeśli, czy uda się utworzyć rząd, czy będzie tak samo jak w 2005 roku… I przy okazji spojrzenia z tej perspektywy, pomyślcie o głodnych dzikach, którym podkradano kartofle…

Robert Dziemba

PS. W oczekiwaniu na polityczne wydarzenia, można sobie poczytać memy...

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama