Light rain

4°C

Kołobrzeg

27 lutego 2024    |    Imieniny: Anastazja, Wiktor, Gabriel
27 lutego 2024    
    Imieniny: Anastazja, Wiktor, Gabriel

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Mądrości Woźniaka: To nie zabawa we wróżbitę, to znajomość prawa

Ostatni raz będzie o Komisji Rewizyjnej Rady Miasta i mojej w niej obecności. Oraz o tym, jak mi wstyd, że są osoby, które tyrają za pieniądze podatników, a nie rozumieją istoty przepisów.

Zorientowani wiedzą, że 25 maja większość rządząca, czytaj ludzie Anny Mieczkowskiej, postanowili usunąć mnie z Komisji Rewizyjnej. Przygotowali uchwałę i przegłosowali. Tłumaczyłem im, że łamią prawo, przywołałem przykłady z orzecznictwa i zapowiedziałem skargę do organu nadzoru, czyli wojewody. Wojewoda tylko w tej kadencji uchylił 3 podobne uchwały innych rad (dwie w Choszcznie i jedną w Szczecinie). W jednym przypadku sprawa znalazła się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym (Choszczno), ale sąd uznał, że wojewoda miał rację. Generalnie chodzi o to, że w Komisji Rewizyjnej powinni zasiadać przedstawiciele każdego klubu radnych, jeżeli klub z takiego prawa chce skorzystać (art. 18a ustawy o samorządzie gminnym). Nasz Klub „Radni Niezależni” nie odstąpi od tego uprawnienia - żeby było jasne. I stało się to, czego należało się spodziewać, 1 lipca wojewoda stwierdził nieważność uchwały o moim odwołaniu, przywołując dokładnie wszystkie argumenty, które przedstawiałem radnym podczas wcześniejszego głosowania.

To, że zrozumienie niektórych przepisów nie jest najmocniejszą cechą Prezydenta Miasta, wiem od kilku lat. To, że ma problem z tym konkretnym, jest już upokarzające, a wyraz tego dała pani prezydent w płatnym programie lokalnej telewizji. Twierdzi pani Mieczkowska, że nie może być tak, że jak sobie klub wymyśli, to rada musi przegłosować konkretną kandydaturę, że gdyby uchwała była niezgodna z prawem, to radca prawny by jej nie podpisał. Niestety pani Anno, ten przepis jest tak skonstruowany, żeby rządząca większość nie dyktowała opozycji, który radny ma ją kontrolować w komisji rewizyjnej, a nieuwzględnienie rekomendacji klubu skutkuje nieważnością procesu jej powołania. Utrzymujący się pat prowadzi do możliwości zastosowania przez organu nadzoru rygoru art. 97 ustawy o samorządzie gminnym (wprowadzenie zarządu komisarycznego). Bo demokracja jest ważniejsza, niż pani dobre samopoczucie. Przywołuje pani stanowisko radcy prawnego. Generalnie chłop dokonał oceny samej konstrukcji projektu uchwały. Konstrukcja zła nie była, ale wasze intencje były bezprawne. Radcowie prawni nie są od tego, żeby przyklepywać każde pani „widzimisię”, a od tego, żeby uprzedzać o konsekwencjach lub innych wariantach. Zakładam, że ten radca przedstawił wam wszystkie warianty, również ten, że wasze działanie może być uznane za bezprawne. Sesja niedługo, zapytam go osobiście, czy tak właśnie było.

Ubawił mnie radny Łukasz Zięba. W dwóch aspektach. Pierwszy jest poważny, bo odnosi się do orzecznictwa, na które radny się powołuje (II OSK 3036/19). Sęk w tym, że orzeczenia trzeba czytać w całości, a nie wyciągać z nich pasujący fragment. W sytuacji, której dotyczy to orzeczenie, któraś rada nie przegłosowała kandydatury przedstawiciela klubu do komisji rewizyjnej. Chłopy się zbiesili i w ogóle zrezygnowali z rekomendowania kogokolwiek do składu tej komisji. Więc rada gminy powołała komisję bez ich przedstawiciela. I tak powołana komisja może funkcjonować, a orzeczenie sądu ma charakter antyobstrukcyjny. Bo to, że w komisjach rewizyjnych powinni zasiadać przedstawiciele każdego klubu, jest uprawnieniem. A z uprawnienia można skorzystać, ale nie trzeba. Tam klub nie zechciał, u nas klub zechciał i będziemy konsekwentni. Dlatego w tych wszystkich orzeczeniach mówi się o konsensusach, zanim właściwy organ wprowadzi zarząd komisaryczny.

Drugi aspekt jest niebezpiecznie humorystyczny. Powiedział radny Zięba w lokalnej telewizji, z takim przekąsem, że radny Jacek Woźniak już podczas sesji 29 czerwca wiedział, jakie będzie stanowisko wojewody i kiedy ono będzie. Gdyby podczas tej sesji kolega radny słuchał, o czym mówię, to zauważyłby co mówiłem, a więc, że nie powinniśmy głosować uchwały o uzupełnieniu składu Komisji Rewizyjnej do czasu zakończenia postępowania nadzorczego wojewody zachodniopomorskiego w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały dotyczącej mojego odwołania ze składu komisji, czyli do piątku (1 lipca). Logiczne? Chyba nie dla radnego Zięby. Rozumiem, że chodziło mu o dezawuację decyzji wojewody i wytworzenia wrażenia, że coś zostało przez wojewodę zrobione źle lub politycznie.

Jaka będzie decyzja wojewody, faktycznie wiedziałem. Od samego początku. Mówiłem to już podczas sesji 25 maja, podczas której rządzący zdecydowali usunąć mnie z komisji rewizyjnej. I powtarzałem wielokrotnie. Zamiast słuchać i analizować argumenty, w tym przywołane przeze mnie rozstrzygnięcia i orzeczenia, to ludzie Mieczkowskiej byli tak zaślepieni polityczną zemstą, że nic do nich nie docierało. Z kolei terminy, w których wojewoda musi zakończyć postępowanie nadzorcze wynikają wprost z ustawy o samorządzie gminnym. A ma na to 30 dni od daty przekazania mu przez radę uchwały. Jeżeli Rada Miasta Kołobrzeg przekazała wojewodzie uchwałę o usunięciu mnie z Komisji Rewizyjnej w dniu 1 czerwca 2022 r., to zgodnie z przepisami wojewoda ma termin do 1 lipca 2022 r., żeby zbadać, czy uchwała jest zgodna z prawem i o tym mówiłem podczas sesji 29 czerwca. To elementarz, który radny powinien znać na pamięć i nie dorabiać do tego swojej filozofii. Wymagam tej wiedzy od kolegi radnego, nie tylko jako radny Rady Miasta, ale przede wszystkim jako podatnik.

Na portalu Miastokolobrzeg.pl ukazał się materiał dot. Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. W przypadku tej komisji obowiązują identyczne zasady, jak w przypadku Komisji Rewizyjnej (zobacz). W kołobrzeskiej komisji nie zasiadają przedstawiciele dwóch klubów: Nowy Kołobrzeg i Radni Niezależni. I jej powołanie odbyło się w zgodzie z prawem. Bo obydwa kluby nie skorzystały z uprawnienia do delegowania w jej skład swoich przedstawicieli. Gdybyśmy zmienili zdanie, to Rada Miasta musiałaby (!) uzupełnić skład o naszych przedstawicieli.

Jacek Woźniak

reklama

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama