Overcast Clouds

18°C

Kołobrzeg

6 października 2022    |    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz
6 października 2022    
    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

felieton kołobrzeg

Nowy Rok, te same życzenia, te same nadzieje, ale w kołobrzeskim sporcie, jak w postulatach Kononowicza – „nie będzie niczego”. I śpieszmy się kibicować temu co jeszcze funkcjonuje w naszym uzdrowisku, bo wkrótce i tego nie będzie. Dlaczego? Dlatego, że sport w Kołobrzegu nikomu się nie opłaca.

Marazm w kołobrzeskiej piłce i pozorowane ruchy naprawcze już został przeze mnie opisany. Jednak ci wszyscy, którzy myślą: „ok., to piłka, tam w całej Polsce panuje dziwne zarządzanie, w naszej dyscyplinie jest inaczej” - niestety srodze się zawiodą. Wiem, że każdy na swoją ukochaną dyscyplinę patrzy przez choćby lekko różowe okulary, ale czas je zdjąć. Na sporcie w kurorcie nie zależy nikomu, ani władzom (bo jeszcze trzeba byłoby im dać jakieś pieniądze), ani dużym - jak na kołobrzeskie warunki – mecenasom. Oczywiście są szczytne przykłady wspierania sportowców przez lokalne firmy. Jednak z reguły są to firmy drobne, kierowane przez fanów poszczególnych dyscyplin, którzy i tak ledwo wiążą koniec z końcem. Chwała im za to, że jeszcze przy tym sporcie są, ale spójrzmy prawdzie w oczy: nie mają tyle kasy by wyrwać swoją drużynę z głębokiego zaplecza ligowego.

Jest takie powiedzenie, że w ciężkich czasach nie patrz gdzie możesz zaoszczędzić, ale jak możesz zarobić. Czasy mamy ciężkie. No to jak zarobić? Najprościej jak można, prezentując na przykład, że jesteśmy najlepszym miejscem do wypoczynku. Podobno są po temu różne programy, wizje, koncepcje i hasła (najnowsze to Re-Generacja), które na razie przynosi efekty chyba średnie, bo to słowo kojarzy się na przykład z naprawą amortyzatorów, a nie z wypoczynkiem w kurorcie.

A teraz liczby. Pewna drużyna sportowa z Lublina wypracowała dla swojego miasta zysk reklamowy w wysokości 26 milionów złotych (żeby nie było wątpliwości, słownie: dwadzieścia sześć milionów złotych). A żeby było ciekawiej, to wcale nie jest w tym mieście ekipa, która w ostatnim roku zdobyła najwięcej medali. Było jednak słychać, w Polsce, w Europie i za oceanem, bo program o niej zrobiło Discovery (a to amerykańska stacja jest). A teraz proszę mi wskazać, gdzie w budżecie Kołobrzegu znajdę 26 milionów na promocję? OK, może być nawet mniej. Kołobrzeg ma 47 tys. mieszkańców (w przybliżeniu), Lublin 345 tys. czyli siedem razy mniej. Podzielimy 26 dużych baniek przez 7, wyjdzie nieco ponad 3 miliony 700 tysięcy. Takiej kwoty w budżecie miasta na promocję też nie znajdę. A podkreślam, że to tylko jeden podmiot. Już kiedyś słyszałem publiczne wypowiedzi jednego z przedstawicieli władz miasta, że takie wyliczenia to szarlataństwo, albo coś w tym stylu, jednak temu przedstawicielowi Lublin kojarzy się tylko chyba z manifestem PKWN.

Po co o tym mówię? Ano po to, aby przypomnieć, że to najlepsza droga promocji, dzięki promocji są pieniądze, są pieniądze to ludzie są zadowoleni. Sport będzie funkcjonował, ale po naszą młodzież będą sięgały kluby z innych miast, jeśli ci najmłodsi nie będą mieli wizji tzw. dużego sportu. Jeżeli nie będzie celu, to po co się męczyć, lepiej pograć sobie na kompie. A będą nam podkradali najlepszą młodzież, bo nikomu nie zależy, żeby głośno było o Kołobrzegu.

Są w Kołobrzegu kolarze, grupa trenowana przez zapaleńców, z sukcesami i fajnie, bo to piękny sport, ale jak się dowiadujemy, najlepsza zawodniczka już jest w klubie z Darłowa. Ja rozumiem, że poszła tam dla rozwoju kariery i słusznie, tak trzeba robić. Ale dlaczego tej kariery nie może rozwijać w Kołobrzegu? Dlaczego kołobrzeski klub musiał robić rywalizację w internecie na samochód do przewozu rowerów? Co jest w Darłowie lepszego niż w Kołobrzegu? Dlaczego tu nie można ściągnąć trenerów?

Mamy w Kołobrzegu stadion do lekkiej atletyki. Normalnie cud, miód, orzeszki. Jak go otwierali to każdy z mówców chwalił się jakich to on nie ma certyfikatów, jaki jest piękny, amerykański. Co najmniej jak w tym filmiku: „jestem hardkorem i mam na to certyfikaty cztery”. I co? No i cieszymy się tymi certyfikatami. Młodzież ćwiczy, ma sukcesy, serdecznie gratuluję, ma wreszcie godne warunki. Tylko trochę żal, że mamy perełkę, a z niej nie korzystamy. To tak jakby do Koszalina Przewozy Regionalne jeździły składem Pendolino a nie „Rekinem” czy choćby zmodyfikowanym EN-57. A wykorzystać to Pendolino, a pojechać gdzieś dalej, za Koszalin, może do Warszawy, albo za granicę nawet. Jest taka wioska nazywa się Postomino, gdzie odbywają się mitingi lekkoatletyczne klasy międzynarodowej. To teraz przyznać się uczciwie, kto słyszał o Postominie? A że coś takiego w ogóle jest na mapie? Skoro tam można, to u nas nie można? Gwarantuję, że czołówka polska chętniej przyjedzie do Kołobrzegu, niż do jakiejś gminy pod Darłowem. No ale to trzeba usiąść, wymyślić formułę mitingu i co najbardziej przerażające - znaleźć kasę na nagrody i organizację. Tam nie nam będą wręczali medale i kwiaty, nie my będziemy przecinać wstęgi, medale dostanie kto inny. Ale tak po cichu, na boku podpowiem, jak się wręcza takie medale mistrzyni, czy mistrzowi, to sobie można machnąć „selfi” i już plus 10 do lansu na dzielni (czyt. wśród wyborców).

Na fali wznoszącej jest koszykówka. Boję się tylko, że dojdzie do tego naszego kołobrzeskiego szklanego sufitu i dalej nie podskoczy Tak jak w innych dyscyplinach oprócz grupy zapaleńców nie znajdzie się nikt, kto pozwoli choćby spróbować ten szklany sufit rozbić. Bo trzeba by było wykazać się działaniem, albo co gorsze - jakąś inwestycją. I tym sposobem „nie będzie niczego” – jak mawiał klasyk. Na progu nowego roku chciałbym się mylić, ale raczej mi to nie grozi. W razie czego pójdę się zaszczepić (według kolejności – żeby nie było), bo chciałbym dożyć chwili, że coś w tym Kołobrzegu się uda. Wy też idźcie, to czekać będziemy razem...

Doktor Cezary

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama