menu



Manipulacja w celu pozbycia się Bastionu

Manipulacja mapami przez wydział GN Urzędu Miasta doprowadziła do niepodpisania umowy dzierżawy z Bastionem (tekst sponsorowany).


Do podpisania umowy zobowiązuje Prezydenta uchwała Rady Miasta  z 2010r. i do  całkowitej dezinformacji  Radnych. W sierpniu 2010 Radni Rady Miasta stosunkiem 19 głosów na  19 obecnych uchwalili na rzecz Bastionu wieloletnią dzierżawę przy ul. Koszalińskiej. Teren dzierżawy określała mapa profesjonalnie opracowana w Urzędzie Miasta oraz zaakceptowana przez obie strony. Po negocjacjach dotyczących warunków dzierżawy, Prezydent ostatecznie zobowiązał Bastion do podpisania przygotowanej przez Urząd umowy. Okazało się jednak, że mapa do niej jest inna, niż mapa , którą przegłosowała Rada Miasta. Ten rażąco niezgodny z uchwałą wyrys terenu w znaczącym stopniu pogorszył i tak już niedogodne warunki terenowe tej dzierżawy. Ta niezgodność z uchwałą była jedną z najbardziej istotnych przyczyn, dla której Bastion nie podpisał umowy. Załącznik mapowy spotkał się z protestem przyszłych dzierżawców. Potem nastąpiła kilkakrotna zmiana mapy przez Urząd. Zarówno pierwotna zmiana mapy, jak i kolejne, każdorazowo pogarszające warunki terenowe dzierżawy, była inicjatywą wydziału GN Urzędu. Bastion nie był o ich tworzeniu i kształcie informowany, nie składał żadnych wniosków o zmianę mapy, nigdy nie konsultowano (jak twierdzi w mediach rzecznik Prezydenta) z Bastionem żadnych nowych projektów map i tylko dzięki aktywnemu uczestnictwu w posiedzeniach komisji miał okazję dowiedzieć się o kolejnych, niestety za każdym razem niezgodnych z uchwałą Rady Miasta projektach mapowych. Generowanie przez Urząd kolejnych projektów zmierzało do niczym nie uzasadnionego skierowania do Rady Miasta wniosku o zmianę mapy do uchwały z 2010r. Wprowadzanie kolejnych zmian spowodowało, że komisja uzdrowiskowa obradowała nad inną wersją mapową niż komisja komunalna, a komisja budżetowo gospodarcza nie miała przed sobą aktualnej na dzień obrad wersji mapy.  Nastawienie Radnych podczas obrad poszczególnych komisji było ogólnie negatywne do zmian, jako że nie widzieli oni powodu, ani potrzeby zmiany czegoś , co wcześniej uchwalili, tym bardziej , iż naczelnik wydziału GN Grzegorz Pytloch nie potrafił przedstawić racjonalnego uzasadnienia dla wprowadzanych przez siebie zmian. Z tego powodu oraz ze względu na ogólną dezorientację wprowadzoną przez Urząd, Radni zdecydowali  o wycofaniu wniosku Prezydenta spod obrad. W dniu 23.03.2012 Urząd skierował do Rady kolejną mapę , o czym Bastion i tym razem nie został poinformowany. Mapa ta odbiega całkowicie od uchwały Rady. Ponad 1/3 terenu nie nadaje się do jakiejkolwiek działalności. Obszar ten porośnięty jest dwoma szpalerami drzew i krzewów oraz pokryty rozlewiskami. Kolejny raz mapa okazała się być niezgodna z uchwałą. Forsowanie dzierżawy  takiego terenu(wcześniej nie objętego mapą głosowaną przez Radę!) zmierza do uniemożliwienia działalności BASTIONU. Firma ta została uchwałą z 2010 zobligowana do wykonania w ciągu roku od podpisania umowy oceny oddziaływania na środowisko. W przypadku objęcia dzierżawą wyżej opisanego terenu zawierającego nagromadzenie roślinności, ocena z pewnością byłaby negatywna, co skutkowałoby rozwiązaniem umowy. Takie działania mają zatem  znamiona celowości. Dziwi również fakt, że podczas gdy intencją Rady Miasta było odsunięcie  BASTIONU od borowiny, to nowa mapa przysuwa  teren przejazdów sprzętem wojskowym do złoża.

Kłamstwem jest twierdzenie, że działalność Bastionu szkodzi borowinie. Ochrona borowiny w obszarze działania Bastionu to propaganda zwolenników budownictwa na tym terenie. Dowodem na to jest inwestycja , jaka ma powstać po drugiej stronie kopalni.  W obszarze górniczym zlokalizowane mają być następujące funkcje: parking obsługujący zabudowę handlu wielkopowierzchniowego powyżej 2000 m2, teren zabudowy usług wielofunkcyjnych: hotelarskich, handlowych, gastronomicznych, rozrywkowych, rekreacyjnych, administracyjnych, wystawienniczych i rzemiosła usługowego , droga wewnętrzna z dojazdem na parking. Częściowo w obszarze górniczym położony jest teren zabudowy handlu wielkopowierzchniowego. Do granicy obszaru górniczego przylega bezpośrednio stacja benzynowa  wraz z zapleczem. Osobom broniącym tej inwestycji poprzez twierdzenie, że jest ona w sposób dostateczny zabezpieczona przed możliwością zanieczyszczenia borowiny, należałoby zadać pytanie, dlaczego nie można takich zabezpieczeń zażądać od Bastionu zamiast przesuwać go poza linię obszaru górniczego. W przypadku gdy Bastion byłby zlikwidowany, a miałyby powstać w tym miejscu inwestycje budowlane (np. hotel) charakteryzujące się olbrzymią ingerencją w teren, granica obszaru górniczego, o którą toczyła się wielka batalia, przestałby mieć znaczenie. Nasuwa się zatem wniosek ,że likwidacją Bastionu zainteresowane jest lobby związane z budownictwem. Działalność Bastionu jest jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Od początku działalności  odwiedziło obiekt ponad  1 mln osób, a w ostatnich latach liczba ta przekracza 200 tys. osób rocznie, z czego 1/3 stanowią dzieci i młodzież z całego kraju, dla których Bastion proponuje programy edukacyjne. Problem  Bastionu byłby dawno rozwiązany, gdyby Prezydent Miasta spełnił swe obietnice.

 

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.